"Rdza", Jakub Małecki

11 | dodaj

Przyjaźń poddana wielkiej próbie i marzenie, które staje się ciężarem. Lato 2002 roku. Czekając na powrót rodziców z wielkiego miasta, siedmioletni Szymon układa monety na torach. Nie wie, że jego życie już nigdy nie będzie takie, jak dotychczas. Kilka dekad wcześniej jego babka, Tośka, wyrusza w podróż, którą zapamięta na zawsze. Wyrwana z bezpiecznego domu dziewczynka trafia do obcego świata, którego zasad musi się nauczyć. Jako dorosła kobieta stanie przed konsekwencją swoich dawnych wyborów. Losy tych dwojga splatają się w sposób, którego żadne z nich się nie spodziewa. Zmuszeni żyć ze sobą, pomimo różnic, Szymon i Tośka próbują zrozumieć się nawzajem i uwierzyć, że wszystko będzie dobrze.

(źródło: www.wsqn.pl)

Nie wiem, na ile tempo czytania powieści świadczy o jej jakości, ale ja „Rdzę” pochłonęłam w jedną niedzielę – z przerwą na obiad ze znajomymi i spacer. A była to – wstyd, wiem, ale się poprawię – pierwsza książka Jakuba Małeckiego, którą przeczytałam - i nie ostatnia. To kolejna w ostatnim czasie wyśmienita współczesna polska powieść o wsi, rodzinie, o tym, co najbliżej nas i z czego wyrośliśmy. Małecki, jak Weronika Gogola w „Po trochu” zabiera nas na wieś; na pola i do sadów, w czasy, gdy byliśmy dziećmi – ale i wcześniej - i pokazuje ludzi, którzy tam żyją.

PRZEDPREMIEROWO: „Ostatni policjant” Ben H. Winters

4 | dodaj
Samobójstwo czy morderstwo? Smutny przypadek czy zaplanowana zbrodnia? Prywatna tragedia, a może zorganizowana działalność przestępcza? Chcesz wiedzieć, kto zabił? A jakie to ma znaczenie, skoro już za chwilę wszyscy zginiemy. Nie ma odwrotu. Nie ma ucieczki. Nie ma nadziei. Zostało 6 miesięcy, 2 tygodnie i 4 dni. Co zrobisz ze swoim życiem, zanim nastąpi wielkie bum?

"Ostatni policjant" to fascynująca opowieść kryminalna, której akcja rozgrywa się w przededniu totalnej katastrofy. Do Ziemi zbliża się asteroida i nic już nie da się zrobić, by uniknąć zderzenia. Świat pogrąża się w chaosie, następuje niespotykany kryzys ekonomiczny, wojsko wprowadza stan wyjątkowy i patroluje ulice, by powstrzymać armagedon. Szerzy się przestępczość, fanatyzm religijny, panika. I tylko detektyw Hank Palace jak co dnia prowadzi drobiazgowe śledztwo, by poznać prawdę, która nikogo innego już nie obchodzi.

(źródło: lubimyczytac.pl)

Jak zareagowalibyście na wieść o tym, że w ciągu kilku miesięcy Ziemia tak po prostu zniknie? Uderzy w nią wielka asteroida i nie można temu w żaden sposób zapobiec? Ben H. Winters być może bazuje na banale, ale tworzy ze swojej książki coś zupełnie nowego – świetny kryminał w połączeniu z sci-fi.

"Niksy", Nathan Hill

14 | dodaj

Samuel ze wszystkimi szczegółami zapamiętał dzień, w którym opuściła go matka. Podobnie jak noc, kiedy pocałował ukochaną,   i popołudnie nad stawem w lesie, gdzie ostatni raz widział najlepszego przyjaciela. Wszyscy oni nagle zniknęli z jego życia.

Choć Samuel ukrył się w wirtualnym świecie Elflandii, by tam zabijać potwory, ani przez chwilę nie przestał myśleć o tych, których utracił. Gdy po latach wyruszy w podróż, by odkryć prawdę o swojej rodzinie, przekona się, że jego dotychczasowe życie było ulotną grą pozorów. Przyszedł czas, by zmierzyć się      z niksami, o których opowiadała mu matka.

(źródło: znak.com.pl)

To jest książka – grzech. Porzuca się dla niej wszystkiej aktywności i zobowiązania. Koc, herbata i „Niksy” - i nie ma cię na kilkadziesiąt godzin. Ostatnio takie pragnienie przeczytania - a właściwie pochłonięcia - książki jak najszybciej miałam przy „Małym życiu”, ale powieść HanyiYanagihary okrzyknięta największą literacką sensacją w USA roku 2016 była zbyt brutalna, by przeczytać ją jednym tchem (no i nieco gruba). „Niksy” też nie są emocjonalną wycieczką rowerową w niedzielne popołudnie, wręcz przeciwnie. Od pierwszych stron książki czujesz niepokój. Wiesz, że wydarzy się coś, co ci karze odłożyć ją z niewybrednym słowem na ustach, wstać, podejść do okna i podjąć silną próbę wpatrywania się w dal i myślenia o czymś innym, żeby zapomnieć. A potem wrócisz i czytasz dalej. Jak zwykli mawiać bibliofile, dobre książki rzadko są pogodne. Ta jest dobra, bardzo. I bardzo pochmurna. Jest powieścią dla sztuki powieści. To bardzo sprawnie i sugestywnie opisany proces przenikania się światów: USA lat 60., rzeczywistości gier komputerowych i norweskiej mitologii. I nawet jeśli żaden z nich z osobna cię nie pociąga, to kombinacja zaproponowana przez Nathana Hilla wciągnie cię bez reszty.

„Fikcje” Jorge Luis Borges

23 | dodaj
Opublikowane w 1944 roku Fikcje, najważniejszy i najbardziej znany tomik Borgesa, przyniosły jego twórcy międzynarodową sławę. Wszystkie późniejsze utwory argentyńskiego pisarza to w istocie warianty, modyfikacje bądź wstępne zarysy - fabularne, eseistyczne lub poetyckie - zawartych tu wątków, idei i symboli. Snując swoje fabuły, Borges odwołuje się do rozmaitych gatunków i form literackich, swobodnie łącząc recenzje z nieistniejących książek, fikcyjne biografie, pseudo-eseje, parabole, opowiadania fantastyczne i kryminalne. Każdy zaś utwór stanowi monumentalne dzieło, które autor z właściwą sobie precyzją i zwięzłością stylu zamyka w granicach kilku stronic. Świat wyłaniający się z Fikcji jest nieskończonym chaosem, niezgłębionym labiryntem, a może wyśnioną biblioteką, mnożącą lustrzane odbicia - ludzkich losów i czasów - a owa wizja świata jest niczym innym jak tylko Borgesowską grą, ironicznym podsumowaniem daremnego trudu niezliczonych pokoleń myślicieli.

(źródło: www.proszynski.pl)

Czy rzeczywistość empiryczna jest równie iluzoryczna co świat fantazji? To podobno jedno z pytań, na które poszukiwał odpowiedzi Jorge Luis Borges – jeden z najwybitniejszych pisarzy iberoamerykańskich. Na jego dorobek literacki składają się tomiki poezji, eseje poświęcone językowi, literaturze i kulturze oraz niekonwencjonalne opowiadania, dzięki którym zyskał światową sławę. To właśnie w nich fantastyka łączy się z traktatami filozoficznymi, czas toczy walkę o prym z przestrzenią, a świat staje się labiryntem pełnym metafor i symboli. Nikogo nie powinno więc dziwić, że o twórczości tego niezwykłego Argentyńczyka niejednokrotnie pisał Umberto Eco, a badacze literatury poświęcili wiele lat na analizowanie i interpretowanie jego dzieł.
Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.