„Diabelski owoc” Tom Hillenbrand

3 | dodaj
Xavier Kieffer, niegdyś mistrz kuchni pracujący w wyśmienitych restauracjach, wyrzekł się haute cuisine i prowadzi w Luksemburgu, w Dolnym Mieście, malutką restaurację, gdzie serwuje swoim gościom potrawkę z zająca, zupę luksemburską i paszteciki podlewane rieslingiem. Jednak pewnego dnia w jego lokalu umiera znany paryski krytyk kulinarny – i nagle na Kieffera pada podejrzenie o popełnienie morderstwa. Gdy później bez śladu znika jeszcze mistrz kuchni, u którego kiedyś się uczył, restaurator postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo. Natrafia przy tym na tajemniczy, niezwykle smaczny owoc, na pozbawione skrupułów koncerny spożywcze i na chorobliwie egoistycznych kucharzy prowadzących programy telewizyjne. Kieffer coraz bardziej zagłębia się w świat wykwintnej kuchni, zdominowany przez bezwzględną walkę z konkurencją i presję jakości, i tym sposobem odkrywa, o co toczy się ta gra.

(źródło: lubimyczytac.pl)

Mam wrażenie, że ostatnimi czasy panuje moda na jedzenie. Nie tylko te domowe, ale często też wyrafinowane, ciekawe i nowatorskie. Kto w końcu nie lubi dobrze zjeść? Autor zdecydował się więc na książkę na czasie. Zdarzało mi się czytać kryminały medyczne, sportowe, sądowe, ale kulinarne? Czy tematyka jednak nie zdominowała nieco główny plan?

„Opowieść o miłości i mroku” Amos Oz

12 | dodaj
Opowieść o miłości i mroku Amosa Oza (ur.1939) to historia kilku pokoleń jego rodziny na Litwie i Ukrainie oraz po przybyciu do Palestyny.Tłem sagi jest dramatyczny okres w historii narodu żydowskiego: druga wojna światowa, mandat brytyjski nad Palestyna, narodziny państwa Izrael. Przede wszystkim jednak jest to opowieść o latach dzieciństwa, które autor spędził wraz z rodzicami na przedmieściach Jerozolimy. Ojciec, pedantyczny racjonalista, i tajemnicza, sentymentalna matka stanowili nie najlepiej dobrana parę. Miłość rodziców ginęła w mroku wzajemnych rozczarowań i frustracji, nostalgii za Europa, z którą wiązały ich równie silne , co ambiwalentne uczucia.To opowieść-wyznanie. Amos Oz po raz pierwszy odsłania niezabliźnioną ranę, jaką było dla niego samobójstwo matki, które popełniła, gdy miał dwanaście lat. To także opowieść o życiu w kibucu: tam ukształtował się światopogląd pisarza, tam podejmował pierwsze próby literackie, zdobywał pierwsze doświadczenia erotyczne i poznał swoja przyszłą żonę. Jest to jedna z najważniejszych i najbardziej cenionych książek Amosa Oza, klucz do zrozumienia całej jego twórczości.


(źródło: lubimyczytac.pl)

Jestem czytelnikiem odkrywcą. Lubię zapuszczać się w nieznane rejony, poznawać pisarzy z odległych zakątków świata i badać miejsca, które są dla mnie jedynie plamami na mapie. Nigdy nie spędzam zbyt dużo czasu w jednym kraju, czuję ciągłą potrzebę przemieszczania się i poszukiwania ukrytych pereł, bo wiem, jak wiele mam jeszcze do poznania. Podróżowałam już po Indiach i Chile, Kolumbii czy Australii, a że wyjątkową sympatią darzę Azję, to w czasie wakacji postanowiłam do niej powrócić. Nie zastanawiałam się długo nad krajem, do którego chciałabym trafić, niemal od razu wybrałam Izrael i Amosa Oza – pisarza, który rokrocznie jest stawiany w gronie kandydatów do Literackiej Nagrody Nobla.

„Załatw pogodę, ja zajmę się resztą” Renata Frydrych

12 | dodaj
Pola, samotnie wychowująca trójkę dzieci, musi stawić czoło nieprzychylnym jej paniom z opieki społecznej. Jak przekonać je, że sobie poradzi? Jak udowodnić, że dzieci powinny zostać przy niej? Na szczęście Pola nie jest sama: ma brata, bratową, babcię z demencją i… przystojnego sąsiada. Wiktor – wschodząca gwiazda coachingu – wydaje się być jednak z innej bajki. Zrobił zawrotną karierę, ma piękną dziewczynę i szybki samochód. Gdy pewnego dnia Pola wbiega na ulicę, prosto pod jego koła, Rzeczywistość udowadnia, że ma w zanadrzu różne scenariusze.

(źródło: wydawnictwoliterackie.pl)

Nie przeczytałabym tej książki, gdyby nie tajemnicza przesyłka od wydawnictwa. Biała pusta okładka i zaledwie sto stron... (klik) przeczytałam więc. Przeczytałam następnie w pełnej wersji i zakochałam się, chociaż od komedii romantycznych stronię jak od ognia.

"Gorące mleko", Deborah Levy

10 | dodaj

Andaluzja. Idylliczne plaże, kłębiące się emocje. Dla Sofii i jej matki to podróż ostatniej szansy – Rose cierpi na trudny do zdiagnozowania paraliż. Gomez – lokalny lekarz, podejmuje próbę leczenia. Uśpiony bunt, lęk przed wolnością, chęć odnalezienia własnej drogi buzują w Sofii, przywiązanej do wózka inwalidzkiego matki. Czy cudowne uzdrowienie może oznaczać zerwanie więzi?
Ta intrygująca, wypełniona zmysłowymi obrazami i niepokojącą symboliką, tocząca się w wolnym rytmie powieść jest medytacją nad bliskością, wolnością, tożsamością i macierzyństwem. Mistrzowskie pióro Deborah Levy oddaje całe bogactwo relacji córka – matka, od czułości po okrucieństwo.

(źródło: znak.com.pl)

Bardzo się bałam tej książki. Trudne relacje matki i córki są doświadczeniem chyba każdej kobiety. Po obu stronach jest wiele lęków i trosk, które utrudniają porozumienie. A sytuacja może stać się wyjątkowa bolesna, kiedy jedna z nich boi się, że zostanie porzucona. Często tą stroną jest matka, która za wszelką cenę chce zatrzymać dorastającą i co raz bardziej samodzielną córkę przy sobie. „Gorące mleko” to nie jest przyjemna książka. Jest o strachu, bezradności, szukaniu swojej drogi, ale także o tym, że warto zaryzykować i kochać. I jest napisana z dystansem i niebywałym poczuciem humoru. Nie żałuję, że napiłam się gorącego mleka.

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.