„Zgubna trucizna” Katarzyna Kwiatkowska

Poznań, luty 1901 roku. Jan Morawski poszukuje znanego fałszerza banknotów, ale gdy dochodzi do morderstwa, zaczyna podejrzewać, że fałszerstwo to jedynie drobny element wielkiej układanki i wielkiej prowokacji. Morawski jako, jedyny podejrzany, musi znaleźć zabójcę. 

Prowadzi więc śledztwo bez wytchnienia: za dnia przemierza miasto, a wieczorami tańczy na karnawałowych balach i prowokuje zwierzenia, a przy tym musi wymykać się z zastawianych na niego pułapek matrymonialnych.

(źródło: znak.com.pl)


Poznałam panią Katarzynę Kwiatkowską przy okazji Zbrodni w szkarłacie. Kupiłam tę książkę pod wpływem chwili, a okazała się świetnym wyborem. Pamiętam, że to właśnie ten tytuł sprawił, że chętniej zaczęłam sięgać po polskich pisarzy. Z niecierpliwością czekałam więc na kolejny tom kryminału-retro.

Jak bardzo tęskniłam za tym niesamowitym klimatem! Tym razem przenosimy się nie na wieś, ale do miasta. Przepiękny, mroczny, ale swojski Poznań widziany oczyma autorki zrobił na mnie duże wrażenie. Wcześniej okolice dworku, a teraz wielkich balów, przyziemnych problemów, a to wszystko przy akompaniamencie mazurka i wyraźniej klasy. Być może niektórzy nie będą fanami drobnostkowości autorki, ale ja jestem tego fanką. Stare powozy, szczegółowe opisy ubrań oraz wyglądu mieszkańców... Nie potrzebowałam nawet prędkiej akcji, bo całkowicie zanurzałam się w tym nastrojowym świecie sprzed stu lat.

Autorka nie tylko z wielką dbałością podchodzi do otoczenia. Po raz kolejny postaci na kartach jej książki są niezwykle wyraziści, wielowymiarowi i fascynujący. Niektórych nie sposób polubić, ale w końcu nie każdy jest pozytywnym charakterem. Ciekawym było też spotkać autentyczne postaci znane mi dotychczas tylko z podręczników historycznych. Z takim zabiegiem spotkałam się już u Ałbeny Grabowskiej i bardzo mi się spodobał. Oczywiście jest i Jan oraz jego kompan Mateusz. Uwielbiam tę dwójkę razem i nie mogę się doczekać tego duetu w kolejnej części.

Pieniądze są przynajmniej czymś konkretnym, a czym jest zakochanie? Złudzeniami.

Chociaż w poprzednim tomie sam finał nie zrobił na mnie dużego wrażenia, autorka tym razem zdołała mnie zaskoczyć. Wprawdzie akcja bywa mozolna i ciężka (głównie dla Jana, który sam staje się podejrzanym), ale nie przeszkadza to czytelnikowi nawet na jedną chwilę. W końcu nie bez powodu ten kryminał jest retro. Wszystko to za sprawą niepowtarzalnego klimatu, który zawsze tworzył świetne tło. Jak wspomniałam, pani Kwiatkowska tym razem zrobiła mnie na mnie wrażenie rozwiązaniem całej zagadki. Być może za bardzo skupiałam się na ploteczkach i wątkach politycznych?

Zabrzmi to być może odważnie, ale kryminały pani Kwiatkowskiej to taka namiastka cenionych przeze mnie kryminałów Agathy Christie. Podobnie jak u nieżyjącej już autorki, to ciekawie zarysowane postaci oraz dialogi są głównym elementem książek. Nie inaczej jest w przypadku Zgubnej trucizny, która dodatkowo zachwyca niesamowitym klimatem. Trochę polityki, trochę intryg i wątków pobocznych. Oraz finał, który pozostawia czytelnika z otwartymi ustami... Niech mówią co chcą, ale ja powieści autorki zwyczajnie uwielbiam!

8/10

Zbrodnia w błękicie | Abel i Kain | Zobaczyć Sorrento i umrzeć | Zbrodnia w szkarłacie | Zgubna trucizna

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Znak


5 komentarzy:

  1. Chętnie przeczytam. Lubię tego typu kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chetnie poznam twórczość Pani Katarzyny skoro tak Cię zachwyca :) uwielbiam klimaty retro więc tym bardziej

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobnie jak Ty, doceniam książkę, jeżeli autor zawarł w niej wiele sensownych opisów tworzących klimat, co posiada powyższa pozycja. Myślę, że będę pod wielkim wrażeniem twórczości autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Musze się zakręcić koło tej książki. ;d

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znałam do tej pory tej autorki, ale mnie zaintrygowałaś, zwłaszcza tym porównaniem z Christie. Jestem teraz ciekawa, czy faktycznie i mnie by tak zachwyciła - co może być wyzwaniem, bo ostatnimi czasy mało kryminałów jest w stanie przypaść mi do gustu, chyba stałam się bardziej wybredna. ;)
    duch lasu

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.