„Załatw pogodę, ja zajmę się resztą” Renata Frydrych

Pola, samotnie wychowująca trójkę dzieci, musi stawić czoło nieprzychylnym jej paniom z opieki społecznej. Jak przekonać je, że sobie poradzi? Jak udowodnić, że dzieci powinny zostać przy niej? Na szczęście Pola nie jest sama: ma brata, bratową, babcię z demencją i… przystojnego sąsiada. Wiktor – wschodząca gwiazda coachingu – wydaje się być jednak z innej bajki. Zrobił zawrotną karierę, ma piękną dziewczynę i szybki samochód. Gdy pewnego dnia Pola wbiega na ulicę, prosto pod jego koła, Rzeczywistość udowadnia, że ma w zanadrzu różne scenariusze.

(źródło: wydawnictwoliterackie.pl)

Nie przeczytałabym tej książki, gdyby nie tajemnicza przesyłka od wydawnictwa. Biała pusta okładka i zaledwie sto stron... (klik) przeczytałam więc. Przeczytałam następnie w pełnej wersji i zakochałam się, chociaż od komedii romantycznych stronię jak od ognia.

Nie ma sensu być z kimś tylko trochę.

Komedie romantyczne zazwyczaj są dla mnie wyjątkowo niestrawne – przewidywalne, wtórne i przesłodzone. Nie tego zazwyczaj szukam w literaturze; lubię emocje, adrenalinę i zagadkę. Ale ileż można czytać literatury o cięższych tonach? Przeczytałam więc i jestem z tego bardzo zadowolona. To chyba kwestia stylu, tak myślę. Renata Frydrych utrzymuje tę komedię w jej konwencji, ale ubiera jej w głupkowatą otoczkę. Zabarwiona jest lekkim, ale zabawnym humorem, który tylko dodaje powieści uroku.

Pola Kukułka, mimo swojej niezdarności, da się lubić; myślę, że nie jedna kobieta będzie w stanie się z nią identyfikować. To nieco roztrzepana, ale wywołująca sympatię osoba. Niestety wiele postaci kobiecych bywa często nieznośna. Pola wzbudza współczucie, ale nie irytuje swoim niezdecydowaniem, czy też podejmowanymi decyzjami. Popełnia błędy, ale takie które same bylibyśmy wstanie popełnić... Z taką bohaterką mogłabym przejść przez książkę, nawet jeśli okazałaby się klapą!

Autorka przy pomocy humoru oraz trafnych spostrzeżeń opowiada o rodzinie oraz utracie bliskiej osoby. Brzmi banalnie? Nic bardziej mylnego! Pani Renata zaskakująco umiejętnie dobiera słowa oraz wszystkie emocje, które wręcz wylewają się z kart powieści. Wiktor, Paweł, Łukasz oraz cała reszta postaci to chyba zbiór najprzeróżniejszych charakterów, jakie przyszło mi poznać w jednej książce. Każdy wyjątkowy, wyraźnie nacechowany. Czasami wspomniany już śmiech pojawia się w towarzystwie łez. Tak, łez, które trudno ze mnie wyciągnąć... Podobnie jak sam tytuł, powieść zaskakuje rozwiązaniami oraz decyzjami, jakie podejmują bohaterowie. Czasami łapałam się za głowę, ale ostatecznie finał okazał się dla mnie bardzo zadowalający...

Czy kocha się za coś?

Czy warto przeczytać książkę opatrzoną mianem komedii romantycznej? Tak. Czy będzie to niezapomniana lektura? Być może. Nie ważnym dla mnie jest, na ile ją zapamiętam. Ważne, że podczas jej czytania bawiłam się po prostu dobrze. Pojawiła się dla w tym momencie, kiedy chciałam sięgnąć po coś luźniejszego, przyjemnego, ale nie naiwnego. Załatw pogodę, ja zajmę się resztą to ciepła i zabawna historia o rodzinie, którą warto poznać. Choćby tylko w ciągu jednego wieczoru.

7/10


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackie

12 komentarzy:

  1. A ja lubię komedie romantyczne i skóra ta wciąga to zapisuję sobie jej tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale jak to tylko sto stron? W Empiku stoi taki grubasek :o Rozważałam zakup, ale zdecydowałam się wtedy na inną pozycję, ale może po Twojej recenzji jednak po to sięgnę. :D Tym bardziej, że teraz tylko lekkie rzeczy dobrze mi się czyta (niestety).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od wydawnictwa dostaliśmy 100 stron, bez tytułu i okładki. Resztę doczytałam, jak otrzymałam normalny egzemplarz. https://www.facebook.com/PrzyGoracejHerbacie/photos/a.1614527138835336.1073741828.1612638212357562/1825250684429646/?type=3 no i okładka: https://www.facebook.com/PrzyGoracejHerbacie/photos/a.1614527138835336.1073741828.1612638212357562/1827380790883302/?type=3&theater :) Nie wyraziłam się jasno

      Usuń
    2. Wow, ale kreatywny sposób na promocję książki. :D Teraz już wszystko jest jasne, haha. :D

      Usuń
  3. Ta książka jest dla mnie jak Pola - kolorowa, ciekawa, intrygująca. Bardzo mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. A czasem krótsza forma też jest ciekawa. A ja komedie romantyczne bardzo lubię!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o niej słyszę, ale przyznam, że mnie zaintrygowała ta komedia romantyczna. :3
    Buziaki,
    StormWind z https://cudowneksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie książki! Muszę dorwać tę pozycję :)
    Pozdrawiam,
    Subiektywne Recenzje

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzowalam. Świetna książka, tylko że mi się nie spodobał wybór głownej bohateki. Powinna była wybrać tego drugiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się podobał. Myślę, że przy takiej formie, fajnie byłoby napisać trzy zakończenia takiej książki :) To by było coś.

      Usuń
  8. Komedie romantyczne lubię oglądać, na książkowe rzadko się natykam, ale ten tytuł na pewno przeczytam! Już okładka i tytuł mnie zachęcają, są przeurocze :D A po tak pozytywnej recenzji tym chętniej sięgnę, zwłaszcza, że polska autorka :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Komedie romantyczne też stosuję jako przerywnik ;-)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.