7 książek, które chcę przeczytać

Każdy z nas ma swoją listę książek, które bardzo chciałby przeczytać. Z reguły liczy ona sto, dwieście, a nawet więcej pozycji, jest często uaktualniana i modyfikowana, a czasami zawiera potworki, których obecności nie jesteśmy w stanie zrozumieć. Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię zapoznawać się z takimi listami, szczególnie tymi skróconymi do kilku tytułów, bo niejednokrotnie pozwalają mi one znaleźć coś ciekawego dla siebie. Są też jednym z lepszych sposobów na poznanie innych czytelników i ich czytelniczych upodobań. Moją listę mogłabym wypełnić typowymi klasykami, o których każdy słyszał i wie, jednak postanowiłam z tego zrezygnować, bo byłoby to pójście na łatwiznę. Wspominałam ostatnio, że jestem czytelnikiem odkrywcą, dlatego przygotowałam 7 książek z różnych zakątków świata, które są moimi czytelniczymi wyzwaniami.


 Spóźnione wyznania John Boyne


OPIS: Jest rok 1919, Europa jeszcze długo nie otrząśnie się po koszmarze I wojny światowej. Dwudziestojednoletni Tristan Sadler wsiada do pociągu do Norwich, by dostarczyć paczkę listów siostrze niejakiego Willa Bancrofta, żołnierza, u boku którego walczył we Francji. Poza korespondencją przyjaciela, straconego na froncie za niesubordynację, wiezie ze sobą także mroczny sekret, który nie daje spokoju jego sumieniu. Pełen obaw odwiedza rodzinne miasto towarzysza broni. Spotkanie z panną Bancroft w zaciszu małej restauracji będzie dla Tristana szansą na wyjawienie tajemnicy, która ciąży na jego duszy od zakończenia wojny.

DLACZEGO: Ten opis zdradza niewiele i jeśli lubicie być zaskakiwani, to nie szukajcie żadnych szczegółów. Wielu recenzentów nazywa tę książkę piękną, przejmującą i klimatyczną, i tym razem im wierzę, bo jej autor napisał Chłopca w pasiastej piżamie. Od Spóźnionych wyznań nie oczekuję porywającej fabuły i nieprzewidywalnych zwrotów akcji, ale wielkich emocji, skrywanych tajemnic i przygnębiającego zakończenia, po którym nie będę mogła dojść do siebie.


Mnich Matthew Gregory Lewis


OPIS: Akcja powieści rozgrywa się częściowo w ponurej scenerii: stare zamczyska, groty, labirynty podziemnych korytarzy, grobowce. Na tym tle pojawiają się moce nadprzyrodzone, krwiożercze upiory, szatany w ponętnych wcieleniach, obsesja śmierci. Zjawiska przyrody solidarnie współdziałają z owymi elementami grozy. Są też w Mnichu pełne napięcia epizody i sytuacje - krwawa oberża, porwania, pogoń za uciekającymi, którzy salwowali się z rąk podstępnych zbójców, nadto dworni kawalerowie, piękna dziewczyna, zmuszona przez przewrotnych krewnych do wstąpienia do klasztoru; przebiegły pazik zakochanego kawalera, serenady pod oknem ukochanej, cygańskie wróżby, które się sprawdzają...

DLACZEGO: Autor tej książki jest uważany za jednego z ojców powieści gotyckiej, a napisał ją mając zaledwie 20 lat. Czy powinnam dodać coś jeszcze? Jestem zaintrygowana tym tytułem od dłuższego czasu, bo ciekawi mnie sposób przedstawienia natury człowieka zepsutego, ścierania się dobra ze złem i wewnętrznych plag nawiedzających klasztory i zakony. 


Jeśli zimową nocą podróżny Italo Calvino


OPIS: Dziesięć początków powieści – każdy urywa się w punkcie kulminacyjnym. Czytelnik i Czytelniczka – poszukują kompletnego tekstu, autora, bezbłędnego wydania, właściwego tłumacza. Gromadzą poszlaki, mnożą przypuszczenia, to gubią, to odnajdują kolejne tropy. Czy niedokończone powieści to efekt szalbierstw Hermesa Marany – hochsztaplera zarzucającego rynek plagiatami? A może cała książka jest dziełem Silasa Flannery'ego – pisarza, który w swoim nowym utworze chciałby wreszcie wypowiedzieć całą prawdę o świecie?

DLACZEGO: Jestem po uszy zakochana w Niewidzialnych miastach tego autora, a ta powieść jest nazywana jego szczytowym osiągnięciem, więc moje oczekiwania są ogromne. Podobno Calvino przeprowadza tu prawdziwy eksperyment na czytelnikach, zabiera ich do labiryntu zbudowanego z aluzji i zagadek, a do tego najbardziej oczytanym pozwala rozkoszować się odniesieniami do znanych bohaterów i książek. 


2666 Roberto Bolaño

  
OPIS: Czworo młodych literaturoznawców: Jean Claude’a Pelletiera (z Francji), Piera Moriniego (z Włoch), Manuela Espinozę (z Hiszpanii) i Liz Norton (z Anglii) łączy przyjaźń oraz fascynacja dziełem Benna von Archimboldiego, którego literacka sława jest równie wielka jak tajemnica otaczająca jego osobę: należy on do gatunku pisarzy zaginionych, których nikt nigdy nie widział. Na wieść o tym, że Archimboldi podobno przebywa w Meksyku, krytycy postanawiają wyruszyć na jego poszukiwanie. Tam, w Santa Teresa (zwierciadlane odbicie Ciudad Juarez okrytego niechlubną sławą „miasta-mordercy kobiet”) dowiadują się o niekończącej się serii okrutnych zabójstw kobiet, gwałconych, torturowanych, których ciała są porzucane następnie na pustyni i miejskich wysypiskach, zbrodni z którymi policja i władze nie mogą albo nie chcą się uporać. To właśnie Santa Teresa, jak również postać zaginionego pisarza są klamrami spinającymi w nierozerwalną całość pięć części powieści, które mogą być czytane jako odrębne historie. 

DLACZEGO: Wbrew temu, co sugeruje krótki opis fabuły, ta książka nie jest jedynie kryminałem (jeśli w ogóle nim jest). Recenzenci nazywają ją powieścią totalną, opus magnum Bolaño, jego testamentem i monumentalnym pożegnaniem ze światem żywych. 2666 liczy sobie zaledwie 1008 stron, składa się z kilku części, które mogą stanowić odrębną całość, jest pełna otwartych zakończeń i niedopowiedzeń, a dodatkowo ma enigmatyczny tytuł.


Zatracenie Osamu Dazai


OPIS: Powieść ukazała się w roku samobójczej śmierci pisarza. To osnuta na wątkach autobiograficznych i spisana w pierwszej osobie pełna dramatyzmu opowieść o człowieku, który choć wszechstronnie utalentowany, nie może odnaleźć się w świecie i wpadając w spiralę zgubnych życiowych wyborów, zmierza ku nieuchronnej samozagładzie.

DLACZEGO: Uczę się języka japońskiego, a do tego na horyzoncie majaczy mój wyjazd do Kraju Kwitnącej Wiśni, dlatego Osamu Dazai jest dla mnie oczywistym wyborem. To jeden z najpoczytniejszych pisarzy japońskich, a jego ostatnia powieść jest znana nie tylko literaturoznawcom, ale całym rzeszom Japończyków (za sprawą filmów, anime i mangi). Zatracenie intryguje mnie formą – dziennik, kontekstem historycznym – lata 30. XX wieku, a przede wszystkim portretem głównego bohatera – człowieka pogrążonego w swojej samotności. 


Fikcje Jorge Luis Borges


OPIS: Opublikowane w 1944 roku Fikcje, najważniejszy i najbardziej znany tomik Borgesa, przyniosły jego twórcy międzynarodową sławę. Wszystkie późniejsze utwory argentyńskiego pisarza to w istocie warianty, modyfikacje bądź wstępne zarysy - fabularne, eseistyczne lub poetyckie - zawartych tu wątków, idei i symboli. Snując swoje fabuły, Borges odwołuje się do rozmaitych gatunków i form literackich, swobodnie łącząc recenzje z nieistniejących książek, fikcyjne biografie, pseudo-eseje, parabole, opowiadania fantastyczne i kryminalne. Każdy zaś utwór stanowi monumentalne dzieło, które autor z właściwą sobie precyzją i zwięzłością stylu zamyka w granicach kilku stronic. Świat wyłaniający się z Fikcji jest nieskończonym chaosem, niezgłębionym labiryntem, a może wyśnioną biblioteką, mnożącą lustrzane odbicia - ludzkich losów i czasów - a owa wizja świata jest niczym innym jak tylko Borgesowską grą, ironicznym podsumowaniem daremnego trudu niezliczonych pokoleń myślicieli.

DLACZEGO: Lubię książki, w których pisarze wciągają czytelników w intelektualne gry i pozostawiają im pole do własnych interpretacji. Lubię książki, które pozostawiają w innych czytelnikach pustkę i powodują, że brak im słów do opisania geniuszu dzieła, która przed chwilą przeczytali. A wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Fikcje to taki utwór – krótki, tajemniczy i pełen ukrytych znaczeń. 


Sztuka wojny Sun Tzu, Sun Pin


OPIS: Sztuka wojny Sun Tzu i Metody wojskowe Sun Pina to kanon literatury militarystycznej. Liczące około 2500 lat traktaty zadziwiają swoją ponadczasowością i walorami poznawczymi. Z każdego odtworzonego i przetłumaczonego przez współczesnych badaczy zdania bije ogromna wiedza mająca zastosowanie nie tylko na prawdziwym polu bitwy, ale także w wielu innych sferach życia - w walce o rynek toczonej między przedsiębiorstwami, w motywowaniu ludzi do wydajniejszej pracy czy w rozwiązywaniu osobistych problemów. To wszystko dzięki dualnemu charakterowi rad udzielanych przez tych dwóch wielkich strategów - dosłownemu i metaforycznemu. Dlatego współcześni czytelnicy nie muszą znać historii starożytnej chińskiej wojskowości, aby skorzystać z potencjału, jaki kryją w sobie myśli dwóch wielkich przedstawicieli rodziny Sun.

DLACZEGO: To taka książka, o której każdy wie i mówi, a mało kto ją przeczytał. Moje zainteresowanie nią wzrasta z każdą kolejną recenzją, w której zarzuca się jej opisywanie rzeczy, które w XXI wieku są dla większości strategów oczywistością. Dlaczego? Bo kiedyś ktoś musiał te oczywistości odkryć i opisać, a na nieszczęście zachodniego świata dokonali tego starożytni chińscy myśliciele w czasach, gdy Europa znajdowała się jeszcze w powijakach. 

*** 
Jakie jest Wasze zdanie na temat takich list? Słyszeliście kiedyś o wymienionych przeze mnie książkach? Jeśli tak, to możecie mi je polecić? Jakie pozycje można znaleźć na waszych listach? 

Wszystkie opisy pochodzą ze stron internetowych wydawnictw.


36 komentarzy:

  1. Czytałam z tego zestawu "Mnicha" i "fikcje", obie mogę polecić, ale przy "Mnichu" trzeba pamiętać o czasie powstania, tak książka dziś ma raczej wartość dokumentu epoki i pewnej mody literackiej (co nie znaczy, że nie ma też pewnego własnego uroku dla czytelnika). Calvino czeka na półce na swoją kolej, muszę w końcu przeczytać (czytałam "Rycerza nieistniejącego"). Bolaño gdzieś tam jest na mojej liście rzeczy do przeczytania, ale jeszcze nie miałam z nim bliższych kontaktów. Notuję sobie do przeczytania "Zatracenie".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem całkowicie świadoma tego, że "Mnich" to książka wiekowa, ale czytałam już nie jedną taką pozycję, więc niczego się nie obawiam. Jestem też świadoma tego, że raczej się nie przestraszę w czasie lektury, bo to co kiedyś wzbudzało lęk, niekoniecznie musi być przerażające dzisiaj. Traktuję tę książkę jako taki dokument epoki - jak napisałaś. :) A "Rycerz nieistniejący" jest chyba jedną z części trylogii "Nasi przodkowie", prawda?

      Usuń
  2. Świetna lista - sama z chęcią przeczytałabym większość :). Znam "Spóźnione wyznania" - to naprawdę piękna, dużo bardziej dojrzała niż "Chłopiec w pasiastej piżamie" książka. Bolaño czytałam tylko zbiór opowiadań, obyło się bez zachwytów, choć jestem jego twórczością zaintrygowana, a "2666" bardzo chcę poznać. Koniecznie zapisuję sobie "Zatracenie", bo o tej książce akurat nie słyszałam :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć. :) Skoro polecasz "Spóźnione wyznania" to na pewno będę chciała dostać je w swoje ręce jak najszybciej, bo czytałam już kilka książek, o których dobrze się wypowiadałaś i do tej pory na żadnej się nie zawiodłam. Szkoda tylko, że "Spóźnione wyznania" są teraz praktycznie nieosiągalne w normalnej cenie . :(

      Usuń
    2. O, to bardzo się cieszę, że jeszcze się na moim guście nie zawiodłaś - oby tak było dalej ;). Nie miałam pojęcia, że ta książka jest niedostępna, jeszcze niedawno widziałam ją w promocji na stronie Znaku. Widocznie wyprzedali cały nakład za bezcen (bo ta książka nie kosztowała chyba nawet 15zł) i dodruku nie zrobili :/

      Usuń
  3. Faktycznie wybrałaś książki, które nie są bardzo znane. Sama nie znam żadnej z nich. Trochę zainteresowała mnie książka "Spóźnione wyznania", więc będę czekać na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chciałam wymieniać książek, które zna każdy. Lubię pisać o takich tytułach, które nie są szczególnie popularne, a w mojej ocenie, naprawdę warte uwagi i szerszego zainteresowania. Jak tylko przeczytam "Spóźnione wyznania" to na pewno pojawi się recenzja. ;)

      Usuń
  4. Szczerze? Kojarzę tylko "Sztukę wojny", którą chciałabym przeczytać kiedyś, ale w oko wpadła mi również powieść "Spóźnione wyznania". Faktycznie opis jest dość krótki i nie zdradza za wiele. "Mnich" również ma to coś i z chęcią poznam te pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie cieszę się, że dostarczyłam Ci kilku interesujących tytułów. Mam nadzieję, że jeśli je przeczytasz to nie zawiedziesz się. :)

      Usuń
  5. "Mnich" <3 Bardzo mi się podobał. "Sztuka wojny" też jest na mojej liście książek do przeczytania. Ale gdzieś w połowie, więc pewnie nieprędko się za nią zabiorę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż taka miłość do "Mnicha"? W takim razie czuję się podwójnie zaintrygowana. :) "Sztuka wojny" jest bardzo interesującym tytułem, szczególnie ciekawi mnie tłumaczenie, chociaż pewnie będzie dosyć uwspółcześnione.

      Usuń
  6. Czytałam Spóźnione wyznania. Autor jak zawsze daje di myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daje do myślenia? To dobrze, bo nie przepadam za książkami, które nie skłaniają do żadnych refleksji.

      Usuń
  7. "Jeśli zimową nocą podróżny" to książka, o której nigdy wcześniej nie słyszałam, ale która zaintrygowała mnie tak bardzo, że z miejsca trafia na moją listę książek do przeczytania ASAP. :)
    Dziękuję Ci bardzo za tę podpowiedź :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania jest książka “Fałszywy pocałunek”

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że zaintrygowała Cię książka, której autorem jest jeden z moich ulubionych pisarzy. :)

      Usuń
  8. Nie słyszałam o żadnej z tych książek, może o jednej. I chyba raczej nie są to historie dla mnie. Mój TBR jest naprawdę bardzo długi i chyba nie umiałabym go aż tak skrócić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom moja lista książek do przeczytania jest długaśna, ale na blogu chciałam dodać tytuły, które nie są szczególnie popularne i pochodzą z różnych krajów. Celowo zrezygnowałam z literatury amerykańskiej, rosyjskiej i francuskiej. ;)

      Usuń
  9. "Z reguły liczy ona sto, dwieście, a nawet więcej pozycji" - to tak prawdziwe, że aż przerażające :D
    Zaintrygowały mnie "Spóźnione wyznania", rozejrzę się za nimi w bibliotece ;)

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki już nas los - książek wciąż przybywa, a czasu coraz mniej. ;D

      Usuń
  10. O prawie żadnej z nich (bo o 'Mnichu' słyszałam, ale nie mam jakoś ochotę czytać) nie słyszałam. Widocznie jestem większą ignorantką niż sądziłam. Wrogowie mieli rację: jestem głupia ;)
    Hm, ciekawe czy współcześni dowódcy armii i przywódcy światowych mocarstw czytai tę książkę o wojnie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie posądziłabym Izabeli Łęckiej o głupotę, a książki dobrałam w taki sposób celowo. ;)
      Też jestem tego ciekawa. Gdzieś kiedyś widziałam, że Trump ją czytał i uważa, że każdy przywódca i strateg powinien ją znać, ale nie wiem, ile w tym jest prawdy.

      Usuń
    2. Na pewno. We mnie strach budzi sam fakt, że czasy nastają takie, że każdy przywódca pręży się do sztuki wojennej. To smutne.

      Usuń
  11. Gro dobrych lektur widzę. :D "Mnicha", "Zatracenie" i "Jeśli zimową nocą podróżny" czytałam, przy czym pierwsza bardzo mi się podobała, a drugą i trzecią kocham. Natomiast pozostałe również chcę przeczytać - "Spóźnione wyznania" ponieważ jest tagowana jako LGBTQIA, a ja wszystkie takie książki chcę przeczytać, "2666" ze względu na jej monumentalność (udało mi się ją nawet kupić i leży już na półce, choć chyba najpierw zapoznam się z "Dzikimi detektywami" autora), "Fikcje" Borgesa dlatego, że to klasyka literatury iboamerykańskiej, z którą jestem mocno w tyle, a "Sztuka wojny" po prostu dlatego, że to literatura azjatycka. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W miłość do "Jeśli zimową nocą podróżny" potrafię uwierzyć bez wahania, bo sama uwielbiam twórczość Calvino i namawiam wszystkich, żeby go czytali. :) A "Zatracenie" jest moim wyrzutem sumienia i chciałabym poznać je jak najszybciej, i najlepiej zakochać się od pierwszego zdania. "Spóźnione wyznania" są teraz prawie niemożliwe do zdobycia w normalnej cenie, a jest to jedna z niewielu książek, które mam ochotę kupić w ciemno. :( Nie obraziłabym się, gdyby ktoś wznowił wydanie. Co do Bolano sama się zastanawiam czy zacząć przygodę z nim od czegoś cieńszego, czy od razu rzucić się na głęboką wodę z "2666". :)

      Usuń
    2. Och, o tak dużej cenie "Spóźnionych wyznań" nie słyszałam, szkoda, bo i ja chętnie kupiłabym je w ciemno. :/ Z Bolano Ci nie pomogę - sama nie wiedziałabym, co robić, i sięgnęłabym po prostu po to, na co miałabym w danej chwili największą ochotę. :)

      Usuń
  12. Bardzo ciekawa i na pewno oryginalna lista ;)
    Ja z wymienionych przez Ciebie tytułów znam i chcę przeczytać "Mnicha". Nawet jest już w domowej biblioteczce, bo siostra kupiła i ma za sobą tę lekturę. Więc prędzej czy później się za niego zabiorę.
    Oprócz tego chcę nadrobić twórczość Bolano, a wszystko za sprawą tego, jak został przedstawiony w "Lśnij, morze Edenu". Przez tę powieść wpadłam do Dedalusa i wyszłam z trzema krótkimi książkami Bolano. "2666" wśród nich nie było, ale jak lektura tamtych mi się spodoba, to na pewno sięgnę po opus magnum autora ;)
    I "Sztuka wojny" jest również na mojej liście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedyś przeczytasz "Mnicha" to ja bardzo chętnie zapoznam się z jego recenzją. :) A sama też bym chciała postawić tę książkę na swojej półce, bo podoba mi się jej najnowsze wydanie - cudna szata graficzna.
      W "Lśnij, morze Edenu" jest mowa o Bolano? O rany, to teraz moja chęć przeczytania książki Ibáñeza jest jeszcze większa niż wcześniej. Trudno mi powiedzieć dlaczego, bo dużo osób zarzuca jej wtórność i przesadne czerpanie z innych dzieł (chociażby z "Lostów"), ale mnie coś do niej ciągnie. ;)

      Usuń
  13. Kojarzę tylko dwie pierwsze i ostatnią, a reszta jest mi nieznana. "Mnicha" chętnie bym przeczytała, ale nie mam pojęcia, kiedy mi się to uda.
    "Fikcje" zapowiadają się ciekawie. Na pewno się za nią rozejrzę.
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłego czytania. :)

      Usuń
  14. Kurczę, świetna lista, tym bardziej, że wszystkie tytuły są mi obce :D "Mnich" niesamowicie mnie zaciekawił, jestem też głęboko przekonana, że "Spóźnione wyznania" Johna Boyne'a będą niezwykłe. Czytałam "Chłopca na szczycie góry" tego autora i książka bardzo mną wstrząsnęła, więc mogę się domyślać, co czeka na czytelnika w innych powieściach.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. :) Boyne już chyba tak ma, że nie daje swoim czytelnikom czasu na odpoczynek i ciągle zmusza do niewesołych refleksji.

      Usuń
  15. "Spóźnione..." i "Sztukę wojny" znam i polecam

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że Ci się uda. Niestety, nie znam żadnej z tych pozycji. Chyba powinnam się wstydzić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno mi się uda. "Fikcje" już czekają na półce. :) Nie ma się czego wstydzić, po prostu każdy z nas czyta inne książki, a tych jest za dużo, żeby znać wszystkie tytuły.

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.