„Polska odwraca oczy” Justyna Kopińska

Zbiór reportaży Justyny Kopińskiej „Polska odwraca oczy” to opowieści o najważniejszych niewyjaśnionych sprawach ostatnich lat.

– Zawsze chciałam być policjantką śledczą – mówi Kopińska. – Odkrywać ukryte sprawy dotyczące przemocy dotykającej bezbronnych ludzi. Dziś robię to przez dziennikarstwo.

W książce m.in. reportaż o dręczonych pacjentach szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim („Oddział chorych ze strachu”) i tuszowaniu najtrudniejszych spraw o zabójstwo („Ten trup się nie liczy”) oraz nigdy niepublikowane teksty, które powstały specjalnie na potrzeby tego zbioru. Z reportaży Kopińskiej wyłania się obraz nieskutecznego wymiaru sprawiedliwości i ludzi pozostawionych z poczuciem krzywdy. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzienia, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.

(źródło: swiatksiazki.pl)

Dziennikarstwo w XXI wieku kojarzyć się może z tabloidami, portalami plotkarskimi oraz zwykłym przekrzykiwaniem się. Prasa w moim odczuciu podobnie jak radio, przestaje być źródłem ciekawych informacji, a zaczyna być miszmaszem głupich żartów, wybiórczych informacji oraz reklam. Justyna Kopińska przywraca szacunek swojej pracy i za pomocą m.in. tego reportażu pokazuje Polskę oraz jej system z mrocznej strony.

Przypominam sobie te rechoczące gęby podczas rozprawy. Tacy ludzie nie powinni mieć władzy. To nie ma nic wspólnego z demokracją, o którą tyle osób walczyło.

Autorka zaczyna z wielkim przytupem. Pierwszy reportaż dotyczy sprawy Mariusza Trynkiewicza, pedofila oraz mordercy, który po kilkunastu latach wyszedł na wolność. Dziennikarka rozmawia z żoną mężczyzny. Tak, żoną, która twierdzi, że, cytuję: (...) w przypadku osiemdziesięciu procent molestowań i gwałtów ofiara jest sama sobie winna. Kiedy czyta się takie słowa, zwyczajnie brak słów. Pierwszy reportaż o żonie pedofila jest szokujący i niesmaczny. Nie przypominam sobie, żebym po zaledwie trzech stronach chciała odłożyć książkę. I w trakcie czytania robiłam to wielokrotnie.

Jeśli lubisz oglądać dokumenty w stylu programu Sprawa dla reportera, ta książka jest właśnie dla Ciebie. Justyna Kopińska dociera w różne miejsca w Polsce, zadaje bezpośrednie i odpowiednie pytania dotyczące najróżniejszych, często niesprawiedliwych dla zwykłego obywatela postępowań. Molestowanie i poniżanie fizyczne i psychiczne chorych, uczących się u sióstr zakonnych. Broń trafiająca w ręce człowieka, który ze względu na swoją przeszłość nie powinien widzieć jej na oczy. Brutalny i poniżający gwałt na kobiecie. Dwójka starszych ludzi, którzy nie mają prawa, aby godnie umrzeć. To tylko kilka ze spraw, ale większość z nich traktuje o karalnych przestępstwach. Każda z nich charakteryzuje jedno: brak sprawiedliwości oraz bezczynność ze strony zwykłych świadków i organów państwa. Wszystkie zdarzenia powinny zostać rozwiązane w inny sposób; powinny skończyć się procesem oraz ukaraniem winnego. Nie umywaniem rąk, milczeniem, zbywaniem i brakiem działań.

Tylko w Polsce psychologowie więzienni wystawiają czterokrotnemu mordercy taką opinię, że może wyjść na zwolnienie warunkowe. I nikt z tego nie wyciąga wniosków.

Jestem świadoma, że wiele spraw może być kojarzona ze względu na swój rozgłos w mediach. Dla mnie jednak większość z nich było nieznanych. Nie wiedziałam, że Polska jest aż tak wybrakowana, pozbawiona organizacji i zwyczajnie krzywdząca. Jedne z reportaży były bardziej interesujące, inne zaś mniej. Każdy jednak zostawił po sobie jakiś ślad. Nie mogłam otrząsnąć się po wielu opisanych w książce historiach i podejrzewam, że nigdy nie pozbędę się pewnych obrazów z głowy. 

Nie zamierzam pisać o zawartości publikacji – uważam, że z nim powinien zapoznać się każdy Polak. Aby być świadomym, w jakim państwie żyje. I czy może na jego pomoc liczyć. Oczywiście nie każda rozprawa o gwałt, czy szantaż kończy się fiaskiem. Ale ile się słyszy o takich przypadkach... o nieuczciwych dla zwykłych ludzi decyzjach, którzy muszą się prosić o sprawiedliwość... W przypadku wielu tych spraw to zwykły pracownik, kolega, pracodawca mógł powstrzymać obrót spraw. Ale tego nie zrobił. Bo Polska odwraca oczy. 

Nie wierzę, że nikt o tym nie wiedział. Po prostu ludzie nie chcą się mieszać. Nie wierzą, że potrafią coś zmienić.

Polska odwraca oczy to nieprawdopodobny zbiór reportaży, który ujawnia mankamenty naszego kraju. Publikacja nie jest łatwa i lekka w odbiorze – kilkakrotnie ją odkładałam, nie móc uwierzyć, że coś takie miało miejsce. Czytanie sprawia ból, wywołuje złość i prowokuje do płaczu. Mam świadomość, że nie każdy lubi czytać tego typu książki, ale każdy powinien przeczytać właśnie tą. Wszystkie wydarzenia nie dotyczą jakiegoś kraju oddalonego od nas kilkaset tysięcy kilometrów. Dotyczą Polski, jej ustroju i pokazują, jak niewielką pomoc może otrzymać w przypadkach kryzysowych zwykły Polak. Po co nam policja, szpital, sądy skoro w przypadku zagrożenia nie można liczyć na pomoc? Reportaż uświadamia również o tym, jak bezmyślni potrafią być sami ludzie. Czy naprawdę jesteśmy tak pozbawieni empatii i nie potrafimy zareagować na zło, które stoi nam przed nosem? Żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. I chociaż chciałabym o niektórych fragmentach zapomnieć – nie chcę i nigdy nie powinnam.

10/10

12 komentarzy:

  1. Wcześniej nie natknęłam się na opis tej książki, a widzę, że powinna mnie zainteresować, z chęcią po nią sięgnę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  2. W naszym kraju niestety wiele trzeba jeszcze zrobić. Na taką publikację muszę mieć odpowiedni nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wrażeniem, nie spodziewałam się, że to taka wartościowa publikacja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poluję na tę książkę już od dawna, a po takich recenzjach jak Twoja jeszcze bardziej pragnę je przeczytać. A w ogóle, pewnie mówiłam Ci to już milion razy, ale uwielbiam Twojego bloga za to, że znajdują się na nim recenzje innych, bardziej wartościowych książek niż na większości!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiłaś, dziękuję Ci bardzo po raz drugi i wysyłam serducho <3 To wiele znaczy :)

      Usuń
  5. Tak, to zdecydowanie jest pozycja, którą trzeba przeczytać :) Słyszałam kiedyś o tych reportażach, ale wówczas nie pochyliłam się nad nimi bardziej. Twoja recenzja sprawiła, że czuję się tym bardziej zaintrygowana, chociaż wiem, że tych tekstów nie da się czytać z dystansem. Na pewno sięgnę, obowiązkowo.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeden z najlepszych polskich reportaży jakie czytałam. Bolesne i bardzo zachodzące za skórę. Trudno uwierzyć, że żyjemy w takim kraju i jesteśmy tak bezduszni.

    OdpowiedzUsuń
  7. To jedna z najmocniejszych książek, jakie do tej pory przeczytałem w tym roku. Przeraża, szokuje, oburza, wstrząsa, wywołuje niesmak. Pokazuje polski wymiar sprawiedliwości, organy ścigania, policję takimi, jakimi naprawdę są. Całkowicie się z tobą zgadzam - każdy Polak powinien przeczytać te książkę. Choć jest tu spora dysproporcja w poziomie i wadze poszczególnych reportaży, to w ogólnym rozrachunku, cała publikacja robi ogromne wrażenie. Daje do myślenia!

    OdpowiedzUsuń
  8. "Sprawy dla reportera" po prostu nienawidzę, ale tę książkę bardzo chcę przeczytać. Ostatnio miałam w rękach "Najlepsze buty na świecie", więc zajawkę na książkę pani Justyny mam jeszcze większą.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta książka zbiera same pozytywne opinie. I na pewno przyśpiesza bicie serca niż niejeden thriller czy horror, bo czy jest coś bardziej strasznego niż to, co się dzieje wokół nas? "Sprawy dla reportera" nie znoszę, ale książkę mam w planach od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie książki zawsze trudno się czyta, mam wrażenie, że wywołują jakąś bezsilność wobec ludzkiej ślepoty i braku reakcji. Dobrze wiedzieć, że to tak dobrze napisana i wartościowa publikacja - na pewno się z nią zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten reportaż jest straszny, ale w pewnym momencie życia dla każdego powinien stać się lekturą obowiązkową. Mnie jeszcze przeraziły statystyki policyjne, które są ważniejsze od życia człowieka...

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.