PRZEDPREMIEROWO: „Sekrety roślin” Anne-France Dautheville

Na powierzchni Ziemi i do głębokości pół metra pod powierzchnią wody żyje od 350 tysięcy do 400 tysięcy gatunków grzybów, porostów, glonów i innych roślin. Ich sekrety są zadziwiające. Irys, na przykład, potrafi przestraszyć nawet… bizona. Zazdrosny koper włoski nie lubi sąsiedztwa innych gatunków – gdy tylko wyczuje intruza, wypuszcza substancje, które spowolnią jego rozwój. Kwiaty wydzwaniają godziny. Rośliny mówią, słuchają i wcale nie są unieruchomione w swoim podłożu. Porozumiewają się, wydając sygnały dźwiękowe pod ziemią, podobnie jak delfiny w morzu. Gdy do nich mówimy, rosną szybciej. I lubią dalekie podróże. Widliczka, zwana różą jerychońską, wprawiana w ruch podmuchem wiatru toczy się dziesiątki kilometrów, zanim zapuści korzenie.
 
Anne-France Dautheville, która zainteresowała się światem roślin, pielęgnując własny ogród, zebrała w tej książce ponad 200 faktów z życia flory. Zaskakujących, zabawnych, a czasem przyprawiających nawet o dreszcze. Kto by podejrzewał, że listki, płatki, nasiona i korzonki kryją aż tyle tajemnic?

(źródło: wydawnictwoliterackie.pl)

Nie zamierzałam czytać tej książki. Żyję raczej przyziemnymi rzeczami, nie zwracając większej uwagi na rośliny oraz naturę. Jedyną zieleń, jaką można u mnie spotkać to kaktusy. Którym, jak wiadomo, nie trzeba poświęcać wiele uwagi. Jednak kilka tygodni temu dostałam prebook wraz z zasuszoną babką od wydawnictwa. Powiedziałam sobie: czemu nie?


Moje wykształcenie to odciski na dłoniach i ciekawość.

Kiedy liczyłam sobie kilka lat, rodzice zamówili mi w prenumeracie serię, która nazywała się Leśne przygody. Co kilka tygodni przychodziły do mnie karty z informacjami i ciekawostkami o zwierzętach oraz roślinach, które można spotkać w lesie. Sekrety roślin okazało się czymś podobnym. Publikacją, która zebrała ciekawostki (nie tylko) o roślinach w jedno miejsce. Jak wspomniałam, nie jestem miłośniczką roślin samych w sobie. W końcu to nie tylko trawa i kwiatki, których przeznaczeniem jest tkwić w doniczce. Powieść ta przypomniała mi, jak blisko każdy człowiek jest z naturą; czy tego chce, czy nie. Co więcej, mnie pomogła cofnąć się do czasów dzieciństwa, kiedy z szeroko otwartymi oczami czytałam ciekawostki o lesie.

Byłam pozytywnie zaskoczona nie tylko formą, ale też humorem tej książki. Niejednokrotnie uśmiechałam się i śmiałam. Jak tylko przeczytałam coś ciekawego, biegłam do mamy i chłopaka od razu im o danym fakcie powiedzieć. Autorka postarała się uczynić tę publikację interesującą. Chociaż występują w niej skomplikowane lub całkowicie nieznane nazwy (np. w języku łacińskim), nie ma mowy, aby czytelnik się nudził. Wcześniej wspominany dobry humor oraz sposób przekazywania informacji pozbawiają nas wrażenia czytania tekstu wyjętego prosto z Wikipedii. Nie można nie wspomnieć o przepięknym wydaniu książki, które tylko dodaje jej uroku. Ilustracje towarzyszą tekstowi nieustannie, a kreatywność niektórych połączeń naprawdę zaskakuje. Jeśli Sekretów roślin nie czytałam, to je zwyczajnie przeglądałam...

Zaskoczyło mnie to, jak o wielu faktach nie wiedziałam! W końcu każdy codziennie ma styczność z naturą; najczęściej w postaci jedzenia. Ponownie czułam się jak dziecko, które odkryło nieznany dotąd fakt na temat jakiegoś drzewa. Czy wiecie skąd pochodzi nazwa jabłko Adama"? Jak skutecznie pozbyć się natrętnych much z pomieszczenia? Nie ma tu tylko ciekawostek, ale ile przydatnych rad! Uwielbiam gotować i nie mogę się doczekać, aż wykorzystam kilka pomysłów z książki. Osoby, które interesują się ogrodnictwem znajdą równie wiele ciekawych wskazówek dotyczących np. pielęgnowania roślin ogrodowych. Sekrety roślin to nie tylko ziemia, kwiatki i nasionka. Też rośliny, które można spotkać w najdalszych zakątkach świata. Ta pozycja będzie idealna dla osób chętnych poznania świata. Autorka daje czytelnikowi możliwość podróżowania bez wyjścia z domu.

Niezmienne pozostaje szczęście – zapachy, kolory, smaki.

Ciekawe książki się pożera. Takim zdaniem rozpoczyna się ta publikacja. I właśnie taką książką ona sama jest. Napisana przez pasjonata – czuć i widać, że włożono w nią wiele serca. Niezwykle zabawna, ciekawa i przede wszystkim pomocna. Spodoba się wszystkim miłośnikom ogrodnictwa, gotowania oraz podróżnikom. Sekrety roślin to wyjątkowo pozytywne zaskoczenie. Nie spodziewałam się, że ten tomik aż tak mi się spodoba. Z wielką chęcią będę polecać go swoim znajomym; wydaje mi się, że sprawdzi się idealnie na prezent dla bliskiej osoby. Chcecie poznać tajniki gotowania? W jaki sposób dbać o rośliny? A może chcecie zwyczajnie się czegoś dowiedzieć? Jeśli tak, to gorąco polecam. Nie samymi powieściami człowiek żyje, a trzymanie takiej książki w rękach to sama przyjemność.

8/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackie

7 komentarzy:

  1. Ostatnio ciągle próbuję się polubić z literaturą faktu, ale idzie mi kiepsko. Sekrety roślin brzmią jednak naprawdę fajnie, więc może skuszę się jako kolejne podejście. Ale może po maturze. Póki co wolę czytać lekkie romanse, bo dają mi wytchnienie. Ale zapiszę sobie tę pozycję (albo może lepiej nie, bo skończy się jak w PS.).

    Pozdrawiam cieplutko,
    Recenzje Koneko

    PS. Nie lubię Cię. Naprawdę Cię nie lubię. Przez Ciebie kupiłam Pandorę (nieważne, że była promocja), bo pamiętałam, że polecałaś. Znowu namawiasz mnie na książki! Tak się nie robi! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam Pandorę! Ale czytałam wiele niepochlebnych opinii :( A dla mnie jest tak świeża i tak fascynująca... Oby i Tobie się spodobała!

      Usuń
  2. Na tę pozycję zwróciłam już wcześniej uwagę ze względu na okładkę, która bardzo mi przypadła do gustu. Ale tematyka mnie nie zainteresowała za bardzo. Aczkolwiek zapisuję tytuł. Być może kiedyś się na nią skuszę albo sprezentuję osobie, którą pasjonują rośliny.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawy temat. Nie czytałam jeszcze takiej książki. Może się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka jest piękna, ale sama treść książki nie przypada mi do gustu. Zapewne jakbym do niej sięgnęła, to może tak jak i ty bym się przekonała do takiej literatury,a rośliny już nigdy nie byłyby nudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chociaż tytuł nie jest aż tak zachęcający, to Twoja recenzja już owszem :) W normalnej sytuacji pewnie nie zwróciłbym większej uwagi na ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie ogrodnictwo w ogóle nie interesuje, a zdecydowanie wolę świat zwierząt, niż roślin, dlatego po książkę raczej nie sięgnę. Natomiast tytuł skojarzył mi się trochę z "Sekretnym życiem drzew", zresztą tematycznie książka chyba też jest podobna :)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.