TOP 5 | Najlepsze filmy na jesień

Jesień jest porą roku, która ma zarówno przeciwników jak i zwolenników. Jedni lubią ukryć się pod kocem z kubkiem gorącej herbaty i oglądać ulubiony serial. Drudzy ciągle narzekają na zimno i nawet nie chcą patrzeć na piękne widoki mijane na ulicy. Bez względu na to, do jakiej grupy ludzi należysz, na pewno lubisz w czasie jesieni obejrzeć film. Dzisiaj mam dla Was jednak nie filmy odprężające, ale mroczne, intrygujące – takie które idą w parze z mroczniejszą stroną jesieni.

5. Sok z żuka



Stara, dobra czarna komedia, która za każdym razem bawi tak samo. Jeśli nie masz nic przeciwko braku super-efektów i lubisz nietypowy humor, to film dla Ciebie. Sok z żuka opowiada o próbie odzyskania domu przez ich prawowitych właścicieli, którzy... są duchami. Przypadkiem wywołują wilka z lasu w postaci Beetlejuice'a, w którego wciela się Michael Keaton. Spora dawka, (choć specyficznego) humoru, ciekawa obsada i odrobinę mroku.

4. Wolny strzelec



Kiedy myślę o tym filmie, myślę właśnie o mroku i źle. Jake Gyllenhaal wciela się w rolę dość osobliwego mężczyzny, który wkręca się w dość nietypowy przemysł... filmowy? Polega on na kręceniu wypadków i sprzedawaniu materiałów zainteresowanym programom. Film robi wrażenie – pod względem scenerii, montażu i wykonania (i to przy tak niskim budżecie!), ale oczywiście to Jake Gyllenhaal napędza cały obraz. Po którym skończeniu pozostaje niesmak...

3. Labirynt



Tym razem dość trudna tematyka. Pewnego wieczoru zostają porwane dwie dziewczynki. Zdesperowani rodzice, a zwłaszcza ojciec jednej z córek, za wszelką cenę chcą odnaleźć swoje dzieci. Niestety, Labirynt trudno się ogląda – nieprzyjemny jest widok cierpiących rodziców oraz samych wydarzeń w filmie, które niejednokrotnie są brutalne. Nie jest to typowy kryminał, thriller, jest bardziej spokojny niż zaskakujący, ale mimo wszystko jest bardzo intrygujący.

2. Dead silence



Nie mogło zabraknąć tutaj i horroru. Dead silence to raczej kino klasy B, ale za to jak satysfakcjonujące! Historia opiera się na legendzie lalkarki Mary Shaw, która domniemanie porwała chłopca. Są kukły, lalki, do tego stara pani w czarnej sukni. Jest strasznie, mrocznie, a pod koniec nawet i bardzo, bardzo zaskakująco! Film idealnie sprawdzi się na wieczór filmowy z grupką znajomych.

1. Obecność



Opinie są różne, ale dla mnie to jeden z lepszych horrorów ostatnich lat. Zaczyna się dość typowo – rodzina wprowadza się do nowego domu. Jednak już po kilku minutach okazało się, że jest to (przede wszystkim!) jeden z lepiej zrobionych horrorów ostatnich lat. Zero kiczowatości, sztucznej krwi, czy bezsensownych, nudnych bohaterów. Oczywiście jest też strasznie. Sama krzyczałam w kinie na jednej scenie... Jeśli chodzi o mnie, to numer jeden wśród tego gatunku.

***
Jakie Wy lubicie oglądacie filmy przez jesień? Podobne do nastroju tej pory roku czy może decydujecie się na coś bardziej radosnego?

27 komentarzy:

  1. "Obecność" jest dla mnie zbyt straszna. :D Ale na resztę filmów chętnie się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ten specyficzny humor w Soku z żuka bardzo mi się podobał :D jesienią oglądam raczej filmy, które pozytywnie mnie nastrajają - komedie, coś, co dzieje się latem. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam tylko ,,Obecność", ale te wyżej również wyglądają zachęcająco. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie obejrzeć "Obecność" :) Reszty również ie oglądałam, ale kiedyś, mam nadzieję, to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na jesień wolę jednak oglądać wesołe filmy. Lubię się nastrajać na tę porę, ale horrory to dla za wiele...zbyt mocno się boję! :D

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/10/ksiazki-na-halloween.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam tylko pierwszą propozycję, więc reszta trafia na listę "do obejrzenia" :) Moja jesień zazwyczaj upływa pod znakiem melodramatów, wyciskaczy łez, ewentualnie komedii romantycznych czy bajek disneya (ale już gdzieś wspomniałam, że takie ze mnie ciepłe kluchy :D ).
    Ostatnio na jakimś blogu znalazłam wzmiankę o nowym serialu ("This is us") i myślę, że przez całą jesień będę go męczyła :D

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie oglądałam filmy a dzięki Tobie wiem od czego zacząć zmiany- dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie też Obecność jest zdecydowanie jednym z lepszych horrorów w ostatnim czasie. Mało który film z tego gatunku jest w stanie mnie przestraszyć, a tutaj naprawdę się bałam. Druga część trochę gorsza, ale nadal niezła. Ja chyba jednak jesienią wolę lżejsze kino, żeby skontrastować to z pogodą za oknem :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Oglądnęłam z 20 minut "Soku z żuka" i zapowiada się świetnie :)
    Lubię mroczne filmy, więc może obejrzę "Dead Silence".

    OdpowiedzUsuń
  10. W końcu jakaś TOPka, dawno nie było. :D
    Rzadko oglądam filmy, a jeśli już, to właśnie horrory, więc Obecność wydaje się idealna. :D Może w końcu uda mi się go obejrzeć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. I już wiem, co będę robić w te długie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Obecność! <3 Kocham te filmy niesamowicie mocno i mam nadzieję, że będą kolejne, równie dobre części :D Sama wczoraj byłam w kinie na Doktorze Strange'u i jestem niesamowicie zachwycona ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam "Labirynt". Masz rację, że idealnie wpasowuje się w jesienny nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądałam tylko pierwszy i to wiele lat temu. "Obecność" jest na liście do obejrzenia. Mało oglądam telewizji bez względu na porę roku,więc nie mam jakichś specjalnych preferencji☺

    OdpowiedzUsuń
  15. "Obecność" niestety troszkę mnie rozczarowało. Spodziewałam się czegoś mocnego i oczywiście strasznego, ale nie było nawet jednej sceny, która przyspieszyłaby mój puls :/ - tutaj muszę dodać, że mnie bardzo trudno przestraszyć i dobre horrory mogłabym policzyć na palcach jednej ręki.
    "Sok z żuka" oglądałam dawno temu i pamiętam tylko tyle, że to było dziwne, ale w pozytywnym sensie ;P
    "Wolny strzelec" to chyba najlepszy film Gyllenhaala. Bardzo mi się podobał.
    Pozdrawiam cieplutko!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Żadnego z tych filmów nie oglądałem, jednak już od dłuższego czasu czaję się na Wolnego strzelca i Sok z żuka. Pora by w końcu je nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O niee, ja się nie nadaję do oglądania takich filmów, więc odpuszczę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wczoraj oglądałam "Obecność 2" i podobało mi się, chociaż pierwsza część chyba była lepsza :D
    "Wolny strzelec" to się nazywa film! Uwielbiam Jake'a za to co zrobił z tym filmem. Był przerażający i dziwny, wprost idealny w tej roli :) Pozdrawiam!
    Verax

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecność oglądałam przez palce - zresztą jak większość horrorów - ale też uważam ją za jeden z lepszych horrorów, zwłaszcza, że naprawdę mnie przestraszył ;).

    OdpowiedzUsuń
  20. Żaden film raczej nie jest dla mnie, za horrorami także nie przepadam, a już na pewno sama bym go nie obejrzała. :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Obecność mam w planach obejrzeć. ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Z wymienionych przez Ciebie filmów oglądałam jedynie "Obecność" i zgadzam się, że to jeden z lepszych horrorów z ostatniego czasu. Słyszałam, że dwójka jest jeszcze lepsza - czy raczej straszniejsza :D Co do pozostałych pozycji, z chęcią je nadrobię, w szczególności "Sok z żuka", za oglądanie którego zabieram się już od bardzo dawna.
    Jesień, jak każda pora roku, ma swoje wady i zalety. Za bieganiem w deszczu nie przepadam, z chłodnym wiatrem też mi nie po drodze, ale widok złotych liści i właśnie nastrój idealny dla kocyka, książki i herbaty zdecydowanie mi to wynagradza :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Za horrorami nie przepadam (dobra, po prostu strasznie się ich boję, przyznaję się, jestem tchórzem) więc ominę, ale "Sok z żuka" czeka już u mnie bardzo długo i może sięgnę po niego właśnie tej jesieni. :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. "Sok z żuka" jest super. Pamiętam, że kiedyś oglądałam ten film i nawet się ubawiłam! Masz rację, trzeba lubić ten specyficzny typ czarnego humoru - nie każdemu przypadnie do gustu.
    A "Obecność" oglądałam kiedyś razem z klasą w gimnazjum - nasza matematyczka płakała ze strachu - ja ze śmiechu. Chyba nie umiem oglądać horrorów, bo zarówno sama jak i z ludźmi wyję ze śmiechu. :')

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.