Bookhaul 9/2016 (targi książki, recenzenckie) pożegnalny?

Cześć! Tak rzadko tu bywam, że nie wiem od czego zacząć. Przy ostatnim bookhaulu postanowiłam, że do końca roku nie będę kupować książek, poza kilkoma wyjątkami. Mogę jak najbardziej triumfować – oprócz wydanych na targach książki w Katowicach (jeśli jeszcze nie widzieliście relacji – klik) stu złotych, zakupiłam tylko jedną książkę, w dodatku za JEDEN złoty! 


Pierwszy stos to egzemplarze recenzenckie, które znalazły się u mnie dobre parę tygodni temu. Wtedy, kiedy jeszcze miałam czas je czytać. Trochę się u mnie pozmieniało i z tego powodu nie wiem też co stanie się z blogiem, który w ostatnim czasie nie cieszy się żadną popularnością wśród czytelników. Dlatego też wydaje mi się łatwiej będzie mi podjąć decyzję o całkowitej rezygnacji z bloga. Dałam sobie jednak kilka dni na zastanowienie się nad tym, czy ten bookhaul będzie tym pożegnalnym. Zobaczymy.

W każdym razie, przechodząc do książek. Ze stosu po lewej przeczytałam tylko Osaczenie Carla F. Tillera (recenzja – klik). Było to jedna z dziwniejszych i ciekawszych powieści, jakie czytałam. Zaczęłam Lampiony Katarzyny Bondy... i trochę nie rozumiem zachwytów. Dopiero 60 stron za mną, jest to zazwyczaj zbyt mało żeby oceniać, ale jak na razie to nic się kupy nie trzyma specjalnie. Styl bardzo mi się podoba, ale sama historia jest zbyt obfita szczegóły, które nie są stosunkowo ważne dla fabuły ogólnie. Nie wiem, zobaczymy jak to będzie. 

Reszta książek to również kryminały lub thrillery. Znajduje się tutaj Droga do piekła Przemysława Piotrowskiego, która wyjątkowo mnie ciekawi. Jest też coś kulinarnego, czyli Diabelski owoc Toma Hillenbranda. Jestem ciekawa, jak wypadnie połączenie kryminału z gotowaniem. Ostatni egzemplarz to Śliski interes, w tym stosie to kolejny polski autor. Nie miałam z nim styczności, ale tę serię chciałam przeczytać od bardzo dawna.

Prawy stos to już same zakupy, głównie te targowe. Jak już wspomniałam w poście z relacji z targów, bardzo ucieszyła mnie obecność stoiska bookshop.pl Zakupiłam I'll give you the sun Jany Nelson, czyli Oddam ci słońce. Uwielbiam tę książkę i zawsze chciałam mieć oryginał, który jest tak przepięknie wydany! Nie tylko z zewnątrz; w środku jest wiele stron maźniętych farbą lub z jakąś ciekawą grafiką. Kosztowała mnie 35 zł. Myślę, że jak na książkę po angielsku to dobra cena.

Norwegian Wood Haruki Murakamiego mam już na półce, ale w wersji kieszonkowej... Ta większa jest znacznie ładniejsza i w dodatku milsza w dotyku. Cena? 15 zł, więc myślę, że ubiłam niezły interes. Miasto gniewu zakupiłam u Czarnej Owcy z 30% zniżką. Od zawsze chciałam je przeczytać; nie wiedziałam, ze wydanie jest tak ładne i tak dopracowane. Nie mogę się doczekać lektury. Na sam koniec wspomniana już Nebraska Zbigniewa Białasa zakupiona w cenie 25 zł. Na sam koniec... Ciemne sekrety wylicytowane na allegro za 1 zł! Z przesyłką wyszło 10 zł, także jestem bardzo ucieszona.

***
Czytaliście którąś z tych książek? Wydaliście równie mało co ja na targach, czy zaszaleliście?
Przypominam, że decyzji o zamknięciu bloga nie podjęłam, ale...zobaczymy.

31 komentarzy:

  1. Lampiony mam w planach, Pochłaniach i Okularnik mi się podobały, zobaczymy jak będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamierzam przeczytać DROGĘ DO PIEKŁA, książka jest już u mnie. A z tą popularnością blogów to dziwna sprawa, ostatnio o tym rozmawiałam prywatnie z inną blogerką. Jak trzy lata temu zaczynałam to przy byle jakim poście miałam po 70 komentarzy, a teraz mega fajnie jest jak mam 10... Kompletnie nie wiem z czego to wynika:( Także nie łam się i działaj dalej:) Chyba, że blogowanie Ci obrzydło, ale jeśli nie to powinnaś pisać dalej:) Ja na pewno do lutego będę zaglądać, a dalej to też zobaczymy co ze mną będzie:) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co zauważyłam to większość blogów przeżywa właśnie tego typu kryzys... Chciałabym to prowadzić, ale zostaje też kwestia tego, że nie mam to zbytnio czasu teraz :(

      Usuń
    2. Insane, nie ma co się przejmować :) Ostatnio zrobiłam na blogu konkurs i było dokładnie 0 zgłoszeń :P A statystyki bloggera pokazują takie bzdury, że się w głowie nie mieści.
      Natomiast jeśli prowadzenia bloga już nie sprawia Ci przyjemności, to po prostu zrób przerwę, nabierz dystansu i będzie dobrze.
      Trzymam kciuki!

      Usuń
  3. Wielu blogerów chciałoby mieć takich czytelników, jakich masz ty. Bo widać ich zaangażowanie i komentarze, są też odwiedziny, więc nie wiem skąd Ci przyszło do głowy, że blog nie cieszy się żadną popularnością. Tej popularności to wiele osób może Ci pozazdrościć. Zrobisz jednak jak uważasz.

    Gratuluję zakupu książki za złotówkę, lubię takie okazje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie rezygnuj z bloga. Ja w tamtym roku przeżywałam kilkumiesięczny kryzys i również chciałam skończyć moją karierę blogerską. Byłam dosłownie jeden krok od kliknięcia"usuń", ale nie zrobiłam tego, i dobrze, bo teraz żałowałabym tego najbardziej w swoim życiu. Zrób sobie przerwę, nie pisz jakiś czas, nie czytaj. Odstresuj się, rob inne rzeczy, ale nie kasuj tego, na co pracowałaś, bo przyjdzie taki moment, że będziesz chciała wrócić, ale nie będzie do czego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio u wielu osób (z resztą u siebie też) widzę pewien kryzys twórczy w kontekście prowadzenia bloga. Mam nadzieję, że nie zdecydujesz się opuścić nas na zawsze, może po prostu przyda się przerwa? Oczywiście jakiej decyzji byś nie podjęła najważniejsze, żebyś była z niej zadowolona. :)

    Co do samych książek - nie czytałam żadnej z nich, a bardziej moją uwagę przykuły jedynie "Lampiony". Nie skuszę się jednak na nie, bo czytałam tylko pierwszą część cyklu i niezbyt mi się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Lampiony", które nawet mi się podobały, jednak brakowało mi czegoś.. Za to zaciekawiłaś mnie oryginalnym wydaniem "Oddam ci słońce". Nie wiedziałam, że w środku tak wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. "Oddam ci słońce" w tej przepięknej okładce to życie!!! Kocham to wydanie tej wspaniałej książki.
    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Skąd ja znam określenie "tak rzadko"? ;) Ciekawe masz te stosiki, ale mnie najbardziej przyciąga Pani Bonda i jej, jakże rzucająca się w oczy książka ;)
    Pozdrawiam,
    Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  9. Decyzja o zamknięciu bloga... Co?! Ani się wasz! Nie wolno Ci!
    Tylu obserwatorów, wyświetleń, sukcesów.. Szkoda byłoby gdybyś zrezygnowała z prowadzenia bloga :( Ja właśnie z takich blogerów jak Ty czerpię motywację do prowadzenia swojego bloga. Widzę ile Ty osiągnęłaś swoją ciężką pracą i również chcę i dążę do tego samego. Może odpocznij trochę od blogowania, czytania. Zajmij się swoimi prywatnymi sprawami, a jak znajdziesz czas na bloga to wrócisz. Posty nie muszą być często. Ważne, żeby w ogóle co jakiś czas były bo nie chcę, żebyś opuszczała tą społeczność na zawsze :/

    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za miłe słowa, to naprawdę motywuje :)

      Usuń
  10. Zastanów się jeszcze. Brak komentarzy nie świadczy o braku czytelników - przynajmniej mam taką nadzieję;) daj sobie czas, odpocznij, ewentualnie zawieś. Ale nie usuwaj.

    Co do targów - nieco wydałam, ale niedużo. Tym bardziej, że również obiecałam sobie większą wstrzemięźliwość jeśli idzie o zakupy książkowe;) Najwięcej rzecz jasna wymieniłam,ale to na szczęście darmowa przyjemność;))

    Tulę i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czekam z niecierpliwością na krakowskie Targi Książki! Tu to się dopiero obkupię :D. A co do zamykania bloga - NIE NIE NIE. Nawet nie wiesz ile razy ja miałam podobne myśli, ale nie daję się, bo chcę wytrwać, bo lubię to robić, a to, że bywa iż nie ma się czasu... Tak już niestety jest i zawsze będzie. Masz wielu wiernych czytelników, nie rób im tego :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam żadnej z tych książek, ponieważ żadnej nawet nie znam! :D
    U mnie ostatnio też pojawiło się dużo nowych książek z czego jestem bardzo zadowolona, jednak nie mogę tego chyba powiedzieć o portfelu! :)

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/10/slabe-ksiazki.html

    OdpowiedzUsuń
  13. To wydanie "Oddam ci słońce" jest świetne - takie minimalistyczne, ale idealnie pasujące do treści. No i to zachęcające wnętrze - szkoda, że u nas tak jej nie wydano :/
    Zazdroszczę wizyty na targach!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam żadnej z tych książek. Nie mogę się za bardzo wypowiedzieć. Współczuję braku czasu ;/, sama ledwo wyrabiam, ale chciałabym mieć taki przyjemny stosik.
    Mam nadzieję, że będzie ci się miło czytało.
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam nadzieję, że zmienisz zdanie i zostaniesz z nami :)
    "Lampiony" jej, zazdroszczę! Chyba najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie zamykaj bloga - szkoda pracy, którą w niego włożyłaś. U mnie też widoczny spadek popularności (jeśli o takiej można mówić), jednak staram się robić dalej swoje ;)
    A jeżeli chodzi o stos, to nie czytałam żadnej z powyższych, jednak mam w planach Bondę i "Ciemne sekrety" :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja myślę, że masz wielu czytelników, a poza tym – tyle pracy włożyłaś w tego bloga! Nawet jeśli wydaje Ci się, że on "umiera", zawsze możesz go ożywić. Ewentualnie oddać w stan uśpienia na jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam tych książek :)
    Nie powinnaś zamykać bloga - szkoda twojej pracy, a może kiedyś zechcesz powrócić. Odpocznij, zdystansuj się a zobaczysz, że zatęsknisz za blogowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie czytałam żadnej z książek ani nie byłam na targach w Katowicach, ale wybieram się do Krakowa.
    Według mnie nie zamykaj bloga. Przestań co najwyżej pisać posty odpocznij, może wrócisz a może nie- to już będzie Twój wybór :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  20. Żadnej z tych książek nie czytałam, nie mam też ani jednej na półce. Ale w planach mam Murakamiego i Miasto gniewu mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wierzę, że upolowałaś "Ciemne sekrety" za tak śmieszne pieniądze, a jeszcze bardziej zazdroszczę książki Nelson, której nie czytałam jeszcze w oryginale. Co do popularności bloga wsród czytelników - wydaje mi się, że zaczął się teraz taki dziwny okres, początek roku szkolnego/akademickiego i każdy na nowo musi przyzwyczaić się do swoich obowiązków ;) U siebie też zaobserwowałam spadek statystyk, ale cóż...Co zrobię jak nic nie zrobię? :P Także wyrzuć z głowy te głupie myśli o zamknięciu bloga, bardzo lubię Cię odwiedzać, a nie chcesz chyba być złym człowiekiem, który sprawia innym przykrość...? ;)

    Trzymam się,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ten spadek popularności nie dotyczy jednego tygodnia tylko naprawdę długiego okresu :( Ale dziękuję, wezmę to pod uwagę :P

      Usuń
  22. Nie rezygnuj z bloga. Może zwolnij pisanie, odpocznij, ale nie rezygnuj. Z książek mam 'Nebraskę' i 'Osaczenie'. Zobaczymy, jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja zaglądam na Twojego bloga każdego dnia :) (nawet jeśli nie widać tego w komentarzach). Bardzo Cię proszę, nie rezygnuj z bloga!

    Buziaki :)
    Pozdrawia Kasia z http://wielbicielka-ksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Brak twojej obecności w blogosferze będzie przykry, jednak doskonale cię rozumiem i uszanuję tę decyzję. Znam ten stan, kiedy zwyczajnie nie czujesz radości ani satysfakcji z tego, co robisz... Może jednak zamiast całkowitej rezygnacji z bloga, zrób sobie dłuższą przerwę. Odczekaj 2-3 miesiące i zobaczysz, czy będziesz chciała wrócić do pisania. Jeśli tak - super! Jeśli ciągle nie będziesz chciała - trudno. Najważniejsze, żebyś się do niczego nie zmuszała, tylko robiła to, na co masz ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem zaintrygowana Lampionami. Była cała ta głośna akcja... Może jednak warto się pokusić? Bo jeszcze nie poznałam stylu autorki...

    OdpowiedzUsuń
  26. Decyzja o zamknięciu bloga?! To chyba żart jakiś?

    Co się książek tyczy, to niestety żadnej z nich jeszcze nie czytałem, ale po Bondę pewnie kiedyś sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie zauważyłam, żeby Twój blog nie cieszył się zainteresowaniem, moim zdaniem jest właśnie bardzo poczytny :) U siebie owszem, zauważyłam ogromny zastój, ale tak czy siak jest jeszcze parę osób, które do mnie zagląda - i właśnie nawet dla paru osób warto pisać! Rozumiem, że masz mniej czasu (tak zrozumiałam z tego, co napisałaś), jednak moim zdaniem nie powinnaś bloga porzucać. Ja osobiście bardzo lubię Twoje recenzje i w zasadzie Twoja strona jest jedną z moich ulubionych, jeśli chodzi o blogosferę. Może zrób sobie przerwę, żeby odpocząć i nabrać nowej energii? ;)
    A stosy piękne! Choć u mnie też książki ostatnio zalegają... Przy zamieszaniu związanym z uczelnią już nie czytam tak dużo, jak jeszcze niedawno. No ale co poradzić.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.