„Bestia. Studium zła” Magda Omilianowicz

„Bestia. Studium zła” to historia Leszka Pękalskiego - zabójcy, który przyznał się do 67 makabrycznych morderstw. Finalnie skazano go za jedno. Jest największą tajemnicą powojennej kryminalistyki. Nikt nie wie, ile ofiar tak naprawdę ma na swoim koncie.

Autorka, Magda Omilianowicz była pierwszą dziennikarką, która przeprowadziła wywiad ze słynnym „wampirem z Bytowa”. Zapoznała się z 72 tomami akt, rozmawiała m.in. z jego bliskimi, z kobietą, która jako jedyna przeżyła atak „wampira”, z rodzinami ofiar, z prokuratorem, z psychologami. Specjaliści zgodnie twierdzą, że będzie zabijał dalej.

Pękalski wychodzi na wolność w 2019 roku…

(lubimyczytac.pl)


Bywają książki czysto rozrywkowe. Bywają i zupełnie poważne. Jednak są też takie książki, których treść na zawsze pozostanie w umyśle czytelnika  bez względu na to, czy chce tego, czy nie. Podejrzewam, że podobnie będzie z tą publikacją, która od kilku dni nie pozwala mi spokojnie zasypiać.


Jak Lesio mógł kogoś zabić czy nawet zgwałcić? (...) Żeby taka sierota, takie nic, tyle złego wyrządziło innym i zabiło tyle kobiet.

Od zawsze uwielbiałam książki za jedno – możliwość przeniesienia się do innego świata. Czasami fikcyjnego, czasami ulokowanego w istniejącym miejscu. Jednak od dłuższego czasu ciekawił mnie format reportażu – w końcu niejednokrotnie oglądałam dokumenty i bardzo podoba mi się taka forma przekazywania informacji, które nie są w żadnym wypadku fikcyjne.

Bestia. Studium zła to taki misz-masz. Relacje świadków, policjantów, rzeczowe informacje dotyczące zbrodni oraz samej postaci Leszka są wzbogacone o elementy fabularyzowane. Na podstawie właśnie tych autentycznych informacji, autorka przedstawiła niektóre wydarzenia (głównie same morderstwa) w formie powieści. Zabieg naprawdę ciekawy, chociaż wzbudził większy niepokój niż fakty; w końcu czytelnik ma niemały pogląd w myśli psychopaty. I chociaż większość tych fabularyzowanych elementów to domysły, są one napisane na podstawie bardzo dobrej znajomości zachowań oraz czynów mordercy z Bytowa.

Największym atutem obecności fabularnej części książki, jest tożsamość, jaka zostaje nadana ofiarom Leszka Pękalskiego. W przypadku każdej z nich, autorka dostarcza nam podstawowe informacje o ich sposobie życia, o tym co zajmowało ich w tamtym momencie. Dzięki temu czytelnik odczuwa większe współczucie i w większym stopniu dotyka go tragedia jaka spotkała tych niewinnych ludzi. Nie są to anonimowe postaci, a kobiety i mężczyźni z imieniem i nazwiskiem, zawodem, rodzinami i przede wszystkim – uczuciami. Przerażające jest to, jak wiele zniszczenia dokonał jeden człowiek. Nie tylko samej ofierze, zabijając ją, ale też ich bliskim.

Nikt się nim nie interesował, kolegów żadnych nigdy nie miał. Nie lubili go ludzie.

Co o samej treści? No cóż... czyta się tę książkę nierzadko ciężko. Chociaż język jest zaskakująco prosty oraz lekki, musiałam robić sobie przerwy od czytania. Najbardziej przytłaczająca jest świadomość, że to wszystko naprawdę się wydarzyło. Liczne morderstwa kobiet oraz kilku mężczyzn, następnie wykorzystywanie ich seksualnie, nierzadko przez kilka, kilkanaście godzin jeszcze po ich śmierci. Sama postać Leszka jest mimo wszystko intrygująca. Fascynujące jest to, że tacy bestialscy, pozbawieni skrupułów oraz empatii ludzie żyją naprawdę, nierzadko obok nas... 

W trakcie lektury, oprócz przedstawienia mordercy, poruszane są mimochodem dwa problemy. Pierwszym z nich jest ciągle zadawane pytanie przez autorkę – czy można było w jakiś sposób zapobiec tak wielu tragediom? Gdyby lekko upośledzony oraz wiecznie niechciany Leszek zamiast w środowisku patologicznym, wychowywałby się w normalnym domu – czy byłby innym człowiekiem? Na to pytanie, podobnie jak autorka, odpowiadam sama twierdząco. Tym bardziej zadziwia to, jak wiele było okazji oraz sposobności do tego, aby zatrzymać tego człowieka. Wystarczyłoby zwykłe zainteresowanie...

Drugim poruszanym problemem w Bestii jest własnie kwestia tego typu zbrodniarzy. Co powinno dziać się z ludźmi, którzy w żaden sposób nie nadają się do życia w społeczności? Trzymać wbrew woli w odizolowaniu od innych ludzi? Pozwolić żyć wśród nas? Ciekawe bardzo są relacje samego Leszka oraz klawiszy, którzy zgodnie twierdzą, że jest mu w więzieniu niezwykle wygodnie. Wcześniej wiecznie głodny, bez schronienia, teraz ma dach nad głową, regularne posiłki oraz teoretyczne bezpieczeństwo. Leszek Pękalski wychodzi na wolność w 2019 roku. Podzielam zdanie psychologów oraz sugestie autorki – taki człowiek nie będzie normalnie funkcjonował po opuszczeniu więzienia i istnieje liczne prawdopodobieństwo, że dalej będzie zabijał.

Uderzyłem ją kijem i nie żyła już wtedy ona. Żal, bo ładna ona była.

To moje pierwsze spotkanie z reportażem, dodatkowo fabularyzowanym. I chociaż było jak najbardziej udane, jego treść wzbudziła we mnie wiele negatywnych emocji: poprzez smutek oraz współczucie aż po odrazę, wstręt i rozgoryczenie. Elementy rzeczowe (takie jak zeznania świadków, policji) nadają poważny ton reportażowi, a jego część fabularna pozwala na szczegółowe poznanie myśli mordercy, ale także jego ofiar. Lektura ciekawa, chociaż trudna i momentami ciężka do śledzenia. Mimo wszystko wydaje mi się, że potrzebna. Pełniąca funkcje swego rodzaju przestrogi – ja przynajmniej będę miała świadomość, że nawet niewinnie wyglądający ludzie mogą wyrządzić wiele krzywdy.

8/10

12 komentarzy:

  1. Weź nie kuś, bo się nie mogę odrobić w tych pozycjach jakie już mam. :P Ale coś czuje, że się na nią skuszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z reportażem, a "Bestia" wydaje się naprawdę fascynującą książką, choć jednocześnie przerażającą. Na pewno w najbliższym czasie po nią sięgnę ;) Podoba mi się pomysł połączenia elementów stricte reporterskich oraz fabularnych.
    Swoją drogą trochę przeraża mnie fakt, że ten człowiek ma wkrótce wyjść na wolność...

    Pozdrawiam cieplutko
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta książka mi się 'marzy". I aż ciarki mnie przechodzą na myśl że Leszek Pękalski za trzy lata wychodzi na wolność...

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo nie, na pewno nie. widzę, że bardzo dobra książka, ale ten temat to nie dla mnie.
    Recenzja jest bardzo szczegółowa, zawsze Cię za to podziwiam. Lubię je czytać :)
    Pozdrawiam
    i zapraszam na nową recenzję http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta pozycja zdecydowanie nie dla mnie. Chociaż historia opowiedziana w programie telewizyjnym bardziej by mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że to trudna lektura. Lubię kryminały, ale zwykle mam jednak świadomość, że to tylko bajka, fikcja literacka. A tym razem sytuacja zdarza się naprawdę. Z jednej strony chciałabym spróbować, ale z drugiej -nie jestem pewna, na ile jestem gotowa na taką książkę...

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
  7. Lektura z pewnością trudna, ale równocześnie warta uwagi. Ja również bardzo chciałabym po nią sięgnąć, bo chociaż domyślam się, że sama będę później miała problemy ze snem, to jednak o takich rzeczach trzeba czytać i mieć się przez to na baczności. No i niewątpliwie autorka odwaliła kawał dobrej roboty. To, co najbardziej mnie z tego przeraża, to fakt, że ten mężczyzna wyjdzie na wolność - nie czytałam książki, ale trudno było nie słyszeć o wampirze z Bytowa i o tym, co robił. Przerażające...
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Pozycja dla mnie. Widać, że przygotowana solidnie a nie na zasadzie bulwarówki. Przerażająca, ale chcę przeczytać.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na tę ksiązkę nie mam ochoty.

    OdpowiedzUsuń
  10. To książka, która jest trudna - tego nie da się nie zauważyć po Twojej recenzji, ale też wielu innych, jakie miałam okazję czytać. Jednak sama nie sięgnę, ponieważ uważam, że mam za słabe nerwy na tego typu książkę, której bije ogrom brutalności.
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nie jest to książka dla mnie ale może kiedyś się jednak skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Książka wydaje się naprawdę intrygująca, ciężka i przerażająca, ale jednak irytująca. Być może kiedyś po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.