„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum

Przedmieścia. Ciemne ulice, przystrzyżone trawniki i przytulne domy. Miła, spokojna okolica. Jednak nie dla nastoletniej Meg i jej kalekiej siostry Susan. W domu Chandlerów, przy ślepej uliczce, w ciemniej, zawilgoconej piwnicy, Meg i Susan zdane są na łaskę kapryśnej i cierpiącej na ataki szału ciotki Ruth, którą szybko ogarnia szaleństwo. Szaleństwo, którym zaraża swoich trzech synów oraz całą okolicę. Jedynie jeden zatroskany chłopiec spróbuje oprzeć się złu zarażającemu niewinne umysły. Musi podjąć bardzo dorosłą decyzję i wybrać między miłością i współczuciem, a pożądaniem i złem... Którą drogę wybierze?


(źródło: okładka)

Jack Ketchum napisał tę książkę pod wpływem frustracji. Słysząc w wiadomościach o kolejnej bezsensownej i drastycznej zbrodni, postanowił podobną spisać na papierze. Lubię historie, które wzbudzają we mnie wiele skrajnych emocji, nawet takich jak odraza, czy strach. Właśnie tego spodziewałam się po Dziewczynie z sąsiedztwa. Cóż – dostałam to, co chciałam.

Złość, nienawiść i samotność są niczym pojedynczy przycisk, czekający na palec, który poprowadzi człowieka do destrukcji.

Historię poznajemy z perspektywy już dorosłego mężczyzny, który cofa się pamięcią do wydarzeń związanych z rodziną Chandlerów. Jednak jego przemyślenia oraz spostrzeżenia są zdecydowanie bardziej bliskie nastoletniemu ja niż temu dorosłemu. Decyzje podejmowane przez głównego bohatera są czasami zaskakujące, ale też... dość trudne do przyjęcia dla czytelnika. Z tego względu, że David sam w pewnym momencie stał się oprawcą – miałam wobec niego mieszane uczucia. Niemniej jednak to on zawsze pozostawał wśród swoich rówieśników, a nawet ich matki, najbardziej ludzki.

Zaczyna się dość niewinnie – pierwsze kilkadziesiąt stron skupia się na życiu w małej miejscowości w latach 60. XX wieku. Następnie pojawiają się pewne oznaki co do tego, że w domu przyjaciół głównego bohatera dzieje się coś niedobrego. Zastanawiający czasami jest tok myślenia Davida – momentami mu współczujemy, a innym razem darzymy czystą nienawiścią. Myślałam o tym, jak wiele czynników miało wpływ na to, że dręczenie niczemu winnej nastoletniej Meg zaszło aż tak daleko. Wystarczyłoby jedno słowo, prawda Davidzie? Jednak z punktu widzenia dorastającego chłopca sprawy nie mają się tak jasno. Dzięki jego – momentami naprawdę skrajnych – emocji, czytelnik mimo wszystko może starać się rozumieć jego motywy.

Ludzie są bezbronni.

Wydaje mi się, że czas osadzenia akcji jest wyjątkowo ważny. Wielokrotnie zastanawiałam się, czy takie rzeczy wydarzyłyby się teraz? Kiedy wydawać by się mogło, że społeczeństwo jest zdecydowanie bardziej cywilizowane, ludzkie i współczujące. Jednak wtedy przypomniałam sobie o wszystkich okrucieństwach, o jakich czytałam lub oglądałam dokumenty. Ile było podobnych sytuacji: maltretowane dzieci przez rodziców lub rodzice przez swoje dzieci – a to wszystko kończy się tragedią. Sąsiedzi nic nie słyszeli, a znajomi uważają oprawców za wzorowych członków społeczności. Takie rzeczy działy się, dzieją się i będą z całą pewnością działy. Ważne jest tylko to, żeby osoby postronne zareagowały w porę, a nie stały obok i bezczynnie przyglądały się krzywdzie.

Książka z całą pewnością należy do tych cięższych lektur. Nie jest to typowa lekka historyjka na jeden wieczór. Treść bardzo często przytłacza, sprawia, że jesteśmy zmuszeni odłożyć książkę chociażby na parę minut. Nie szokują tylko same brutalne czyny dokonywane przez całą rodzinę, a z czasem i przez kilka osób z miasta. Niesmak wzbudza to, do czego są zdolni ludzie – zarówno dorośli, jak i dzieci. Zastanawiające jest, co powoduje u takiego człowieka chęć sprawiania fizycznego oraz psychicznego bólu? I nie mowa tutaj o zwykłym dokuczaniu, czy też biciu, ale regularnym znęcaniu się, zastraszaniu, więzieniu w ciemnym pomieszczeniu i ciągłym upokarzaniu... 

Jedyne czego zabrakło mi w książce to bardziej wyszukany język. Niestety powieść nie zachwyca literacko – napisana jest całkiem poprawnie. Myślę, że bardziej barwny, szczegółowy oraz plastyczny język mógłby dodać książce jeszcze większej wartości. Opisów nie lubię, ale cenię sobie, kiedy są napisane umiejętnie, ciekawie i w taki sposób, że obrazy same tworzą się w mojej głowie. Powieść ma po prostu jeden główny punkt – intrygującą tematykę – i to na niej się opiera. Jestem przekonana jednak, że można by było wyciągnąć z tej historii jeszcze więcej.

Ból może działać od wewnątrz.

Dziewczyna z sąsiedztwa to naprawdę szokująca książka. Opowiadająca o dość groteskowej sytuacji, w której kilka, a nawet kilkanaście osób krzywdzi psychicznie oraz fizycznie dwie niewinne dziewczyny. Wydaje się to nieprawdopodobne, a jednak takie wydarzenia ciągle mają miejsce, nierzadko niedaleko nas. Zastanawia mnie jednak jaki jest cel tej książki? Ma wzbudzać odrazę, współczucie, czy może przybliżyć problem, jakim jest znieczulica niektórych osób? Lektura niezbyt łatwa, chociaż napisana bardzo prostym językiem, który jak dla mnie mógłby być bardziej barwny, plastyczny. Narracja nastoletniego Davida jest ciekawa, ale często wzbudza naprawdę skrajne emocje oraz liczne refleksje. Jak sami zachowalibyśmy się w takiej sytuacji? Czy bylibyśmy w stanie stać się oprawcą? Książkę polecam, jednak z całą pewnością nie wrażliwym osobom.

7/10

16 komentarzy:

  1. Zainspirował się prawdziwą historią, która przyciągała wielu (powstały m.in. dwa filmy), a jak wiadomo - tragedia dobrze się sprzedaje.
    Davidowi nie współczułam NIGDY, uważam i uważałam go za lekkomyślnego, wręcz tępego dzieciaka, który mógł uratować tę dziewczynę przed złem.

    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam cię do Liebster Blog Award :) http://kacikksiazkowegomolika.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, myślę właśnie, że Jack Ketchum napisał tę książkę, by nam uzmysłowić, że jedyne potwory, jakie istnieją na świecie, to ludzie właśnie. Wniosek może i przykry, mimo wszystko warto pamiętać i uczulić się na przyszłość na wszelkie niepokojące sygnały. Książka bazuje na prawdziwej historii i to mnie właśnie przeraziło najbardziej, kiedy po nią sięgnęłam. Bo to nie do pomyślenia, by takie okrucieństwo zrodziło się z niczego... Powieść jest jedną z najstraszniejszych, jakie w życiu czytałam.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł na fabułę. Ogólnie wydaje się w porządku, więc najpewniej po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, ale czuję się zaintrygowana. Nie mogę się doczekać jak pójdę do biblioteki! Tyle już mam "must read" że chyba nie uciągnę tego do domu :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O książce słyszałam już parę razy... i hm, chociaż raczej uważam się za wrażliwą osobę, chciałabym przeczytać Dziewczynę z sąsiedztwa. Po prostu coś mnie ciągnie do tej książki... (jakkolwiek to brzmi xD)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze jak widzę to nazwisko, nieświadomie (albo podświadomie... kto to wie ;P) czytam je Ketchup. Taki żarcik-kosmonaucik. :D
    A co do książki, brzmi świetnie. Jeśli kiedyś najdzie mnie ochota na ketchup (ale dzisiaj ze mnie śmieszek), to może po to sięgnę. Chociaż przeraża mnie ten pospolity język, o którym pisałaś. Huh. No, zobaczymy, jak to wyjdzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ketchuma mam już od jakiegoś czasu na liście lektur, ale zacznę od "Rudy'ego", nie chce się od razu wrzucać na głęboką wodę. Dam radę, chyba ☺

    http://zapachstron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie najbatrdziej przerażające w tej książce jest to że jest ona oparta na faktach.

    OdpowiedzUsuń
  10. To z pewnością wstrząsająca lektura.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przede wszystkim WOW jaka okładka.
    Lubię książki Papierowego Księżyca i będę musiała po nią sięgnąć.
    Kojarzy mi się z filmem Chłopak z sąsiedztwa.
    Książka zdecydowanie musi mieć wstrząsającą historię, wiec będę musiała się do niej nastawić :D
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    I przy okazji zapraszam na wydarzenie konkursowe
    https://www.facebook.com/events/1046947058721737/

    OdpowiedzUsuń
  12. Tematyka bardzo ciężka, szczególnie, że jak zauważyłaś, takie rzeczy wciąż dzieją się wokół nas. O autorze co nieco słyszałam, chociaż sama wciąż nie miałam przyjemności się z zapoznać z jego twórczością. Chętnie to zmienię!

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie lubię tego typu książek. Myślę jednak, że jeśli autorowi udało się sprawić, że wywołała w Tobie takie emocje, to osiągnął swój cel. Wszak nie zawsze celem jest zachwycenie odbiorcy czy wywołanie pozytywnych wrażeń estetycznych. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna intryguje mnie twórczość Jacka Ketchuma, a na tę jego powieść mam chyba największą ochotę. Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach uda mi się sięgnąć po Dziewczynę z sąsiedztwa. Z tego, co mówisz, szykuje się coś naprawdę mocnego.
    My BookTown

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę przyznać że opis bardzo mnie zainteresował bardzo chętnie przeczytam książkę :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  16. Tematyka książki faktycznie jest bardzo ciężka i poruszająca, szczególnie, że fabuła oparta została na prawdziwych zdarzeniach. Mimo to, jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.