„Graficzna podróż” Ed Sheeran, Philip Butah

Graficzna podróż to ekskluzywna, w pełni autoryzowana i stworzona we współpracy z samym Edem Sheeranem opowieść o drodze, jaką przebył muzyk stając się międzynarodową gwiazdą. Książkę wypełniają wspomnienia Eda, ilustracje stworzone przez jego przyjaciela z dzieciństwa Phillipa Butaha (artystę odpowiedzialnego za graficzną oprawę singli i płyt Eda) oraz wyjątkowe fotografie.

Na kartach Graficznej podróży Ed wspomina swoje pierwsze muzyczne doświadczenia, zdradza źródła inspiracji oraz szczegóły dotyczące swoich nagrań i koncertów – aż do wydania drugiego albumu „X”. Dzięki książce odkryjemy, co napędza Eda na ścieżce artystycznej wędrówki i jak radzi sobie z oszałamiającym sukcesem. Dowiemy się również, czego jego zdaniem potrzebuje każdy młody muzyk, by zaistnieć w branży.

Wspomnienia Eda, jedyne w swoim rodzaju portrety Phillipa Butaha i świetne zdjęcia – wszystko to sprawia, że Graficzna podróż to wyjątkowa książka poświęcona wyjątkowemu artyście.

(empik.com)

Jak tylko zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, stwierdziłam że muszę ją mieć. Bardzo cenię muzykę Eda Sheerana, chociaż przyznaję, że zostałam skuszona nie tylko jego historią. Biografia (a raczej zbiór historii, ale o tym zaraz) ta jest tak pięknie wydana, że za każdym razem będąc w sklepie nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Czy skrywa ona jednak coś więcej niż cudowną szatę graficzną?

Kiedy ktoś mówi wam, że nie jesteście w stanie czegoś zrobić, postawcie sobie za cel udowodnienie mu, że nie ma racji.

Szczerze powiedziawszy, nie jestem zwolennikiem wydawania biografii, czy też autobiografii całkiem młodych, dwudziestokilkuletnich ludzi. Nie wątpię, że zarówno piosenkarze, jak i aktorzy przeżywają bardziej emocjonujące życie niż zwykła osoba. Nie widzę jednak sensu pisaniu o życiu tak młodych ludzi, kiedy mają przed sobą jeszcze trzy razy więcej lat do przeżycia. Graficzna podróż różni się jednak od typowej biografii – jest to raczej wgląd w życie Eda jako muzyka i artysty, a nie jako osoby prywatnie, czy też nawet osoby publicznej.

Czy z tego powodu lektura będzie dla niektórych rozczarowująca? Być może, chociaż dla mnie jako fana zdecydowanie ważniejsze są osiągnięcia muzyka niż jego życie prywatne. Szczegóły z niego również są w książce – w końcu historia nie mogła by być kompletna bez niektórych wydarzeń. Niemniej jednak nie jest to biografia opowiadająca o pierwszych zauroczeniach Eda, o jego rodzinie, czy też pikantnych newsach o nim samym.

A więc jest to przede wszystkim zbiór sytuacji, ważniejszych wydarzeń związanych ściśle z rozwojem kariery Eda. Ewidentnie widać, że to sam Ed spisał swoją historię i nie zrobił za niego tego nikt z zewnątrz. Nawet jeśli zdania nie są wysublimowane i złożone, widać w nich samego muzyka. Bardzo mnie to cieszy, bo z trudem przychodzi mi czytanie biografii, które zawierają same suche fakty. A tutaj każde słowo napełnione jest emocjami, podobnie jak utwory Eda.

Przyznaję, że byłam zaskoczona nie tylko samą drogą jaką przebył, ale też samą jego postacią i tym, jak bardzo był zdeterminowany żeby być muzykiem. Nie miałam pojęcia tak naprawdę o większości szczegółach jakie są spisane w tej książce... I czytało mi się to naprawdę przyjemnie. Niestety historia tego rudzielca zakończyła się tak szybko jak się zaczęła. Miałam swego rodzaju niedosyt, zwłaszcza że kilkanaście ostatnich stron poświęcone jest współtwórcy biografii, Philiphowi Butah. No i nasuwa się w takim razie pytanie: czy to było potrzebne? Wydaje mi się, że spokojnie można było tę książkę wydać za dziesięć, dwadzieścia lat i miałaby w sobie znacznie więcej. Mimo wszystko rozumiem zamysł tej podróży i wydaje mi się, że twórcy odnieśli zamierzony sukces.

Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o niesamowitej szacie graficznej, bo to ona wyróżnia tę biografię na tle innych publikacji tego typu. Nie tylko oprawa zewnętrzna zachwyca – ilustracje Philipha Butah są niesamowite i nie potrafiłam oderwać od nich wzroku. Większość z nich kryją za sobą jakąś krótką historię, czy też sytuację. Myślę, że bez tego elementu książka byłaby odrobinę... pusta.

Fantastycznie jest mieć pracę, w której można codziennie uszczęśliwiać ludzi.


Graficzna podróż to idealna lektura dla fanów Eda Sheerana. Zabawna, interesująca i nierzadko inspirująca. Samo wydanie mnie zauroczyło i myślę, że w przyszłości będę do niego powracać. Ciekawym jest mieć wgląd w życie muzyka i tego, jaką drogę musiał przejść do momentu w którym znajduje się teraz. Niemniej jednak nadal podtrzymuję swoje zdanie – ta biografia mogłaby mieć znacznie więcej stron i być bardziej bogatsza gdyby była napisana kilkanaście lat później. Mimo wszystko Graficzna podróż spełnia swoją funkcję i taką podróżą własnie jest – trochę krótką, ale wyjątkowo przyjemną do śledzenia.


7/10

13 komentarzy:

  1. Nie jestem jakąś ogromną fanką Eda Sheerana, ale z tą książką z chęcią bym się przekonała - zwłaszcza, że jak wspomniałaś, jest to wgląd w jego życie jako artysty.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. O, to chyba pierwsza recenzja, która ją chwali! Dotąd spotykałam się jedynie z negatywnymi opiniami, twierdzącymi, iż życie Eda nie jest wcale tak interesujące i mógł zaczekać z pisaniem kilka lat - jednak ja uważałam inaczej, owszem, jest młody, ale wiele osób go podziwia (ludzie z mojego otoczenia, w tym ja, niezwykle doceniają go za decyzję o oddaleniu się nieco od mediów społecznościowych, skupieniu się bardziej na sprawach prywatnych). Uwielbiam jego muzykę i często jej słucham, więc z miłą chęcią poznam również jego karierę "bardziej od kuchni" i popatrzę sobie na przecudowne ilustracje, jakimi okraszone jest to wydanie. Oglądałam w Empiku i czuję się zauroczona możliwościami artystycznymi Phillipa Butaha ❤️
    Pozdrawiam i zapraszam na recenzję "Wielkiego mistrza" Trudi Canavan! pattbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś nigdy nie byłam jego wielką fanką. Owszem, kojarzę kilka kawałków (chyba jak każdy) ale jakoś się nim nie zachwycam. :) Jednak strasznie mnie cieszy, że powstają takie pozycje! To zawsze gratka dla fana danego artysty. ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. od dawna na nią poluję, również ze względu na szatę graficzną - jest wydana podobnie jak płyta X, która mnie zachwyciła. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją w planach . ;) Lubię muzykę Eda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś na pewno się skuszę na tę książkę, bo jako fanka posiadająca płyty, ciężko byłoby obejść się bez książki (ale może poproszę na prezent, przy okazji). Tak samo jak ty podchodzę do biografii, ale jeżeli twierdzisz, że ta jest tak fajnie wydana i to, że sam Sheeran to pisał, jestem totalnie na tak. Śledziłam karierę Eda już od dłuższego czasu i widać, że docenia każdą chwilę z tego co była mu dana, jedyne co mnie w nim irytuje to to, że lubi sobie wypić... no ale nie zmienia to faktu, ze jest świetnym muzykiem, a oni mają swoje widzimisie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Już od dłuższego czasu kusi mnie ta pozycja. Nie jestem jakąś wielką fanką tego wokalisty, ale lubię ciekawe pozycje o zabarwieniu biograficznym, a ta wydaje się taka być! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Eda Sheerana, dlatego od jakiegoś czasu poluję na swój egzemplarz tej książki... Szczególnie, że mnie urzeka to wydanie. :)
    Pozdrawiam,
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko sięgam do podobnych pozycji więc przyznaję, że ta historia nie do końca mnie interesuje. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakąś wielką fanką Eda nie jestem, ale mam tę książkę, skusiłam się już jakiś czas temu na promocję, bo można było ją kupić za dwadzieścia złotych. Przejrzałam tylko kilka stron i to dosyć pobieżnie, ale mam nadzieję, że spodoba się również mnie. Jak na razie mogę tylko wypowiedzieć się od strony graficznej — jest niesamowita, ta zieleń od razu uspokaja i nie razi w oczy. Cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Raczej nie należę do wiernych fanów muzyki Eda, a do tego nie przepadam za biografiami. Tym razem się nie skuszę, ale idę posłuchać ,,Give me love", czyli piosenki, która mnie uspokaja tak bardzo jak ta zieleń na okłdce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też nie przepadam za biografami, ale ta nawet wygląda interesująco ;) Lubię Eda, może nie jestem jego fanką, ale chętnie bym się zapoznała z tą podróżą graficzną ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj skończyłam czytać biografię pewnej uroczej skrzypaczki i z chęcią przeczytałabym jeszcze cokolwiek równie barwnego.
    Cytat: "Kiedy ktoś mówi wam, że nie jesteście w stanie czegoś zrobić, postawcie sobie za cel udowodnienie mu, że nie ma racji." naprawdę mnie zachęcił...
    A jeszcze ta recenzja... Świetna :D
    Nie kocham jakoś specjalnie Eda Sheerana, ale naprawdę lubię jego muzykę - ma w sobie coś czarującego :)
    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.