20 książkowych faktów o mnie

1. Moja przygoda z czytaniem zaczęła się najpierw z serią Opowieści z Narnii, a następnie z kryminałami Christie oraz horrorami, które poleciła mi mama.

2. Czytam głównie w domu, w swoim łóżku, sporadycznie na sofie. Mam opracowaną idealną pozycję, która jest wygodna; dzięki temu nie zmieniam pozycji co kilka minut.


3. Czytam bardzo szybko. Nie jest to kwestia chęci ścigania się. Rodzice bardzo wcześnie nauczyli mnie szybko czytać i... zostało mi do dzisiaj. Oczywiście idzie to w parze ze zrozumiałym czytaniem.

4. Kiedy czytam, muszę mieć wokół siebie absolutną ciszę. Muzyka, telewizor, inne osoby... to wszystko mnie rozprasza. Dlatego najczęściej, kiedy czytam - jestem sama w zamkniętym pokoju.


5. Nie potrafię obejść się bez zakładki. I to takiej prawdziwej, nie z kawałka oderwanego papieru. Podczas czytania nierzadko bawię się nią, zaginam, zaznaczam też linijki - dlatego najchętniej kupuję zakładki twarde i solidne.


6. Od pięciu lat nie byłam w bibliotece.

7. Uwielbiam kupować nowe książki. Czekać na nie, rozpakowywać, wąchać i umieszczać na półce.

8. Obchodzę się ze swoimi książkami jak z jajkiem. Nie zaginam grzbietów, rogów itp. Lubię, kiedy książki wyglądają na mojej półce, jak te w księgarniach.


9. Książki pożyczam tylko trzem osobom - chłopakowi, mamie oraz koleżance.

10. Jak tylko znajdę chwilę wolnego czasu, reorganizuję moją półkę. Dla niektórych to katorga, ale ja uwielbiam to robić...


11. Układam książki na półce kolorami. Niedawno opublikowałam BOOKSHELF TOUR, gdzie można zobaczyć tego efekty.

12. Jestem z tych, którzy ciągle aktualizują swój status na lubimyczytac.pl - kiedy jestem w trakcie lektury, kiedy skończę i zaczynam kolejną - wszystko to zaznaczam na bieżąco.

13. Kupuję książki tylko przez Internet. Dlatego, kiedy znajdę się w księgarni, spędzam w niej sporo czasu tylko na oglądaniu i dotykaniu książek w rzeczywistości. Sprawia mi to niesamowitą radość i za każdym razem cieszy mnie to tak samo.


14. Nie czytam kilku książek jednocześnie. Kiedy zacznę jedną, czytam ją od początku do końca.

15. Rzadko płaczę przy czytaniu. Zdarzyło mi się obficie zalać łzami tylko przy powieściach Nicholasa Sparksa.

16. Nie potrafię robić planów czytelniczych. Wybieram lekturę całkiem spontanicznie.

17. Oceniam książki po okładkach. Jestem nawet w stanie kupić dany tytuł tylko i wyłącznie dla niej.


18. Nie przepadam za klasyką. Miałam do niej kilka podejść, ale... nie wyszło to zbyt dobrze.

19. Pomimo że w szkole ciągle można było mnie spotkać z książką w ręku, przez całe gimnazjum oraz liceum nie przeczytałam żadnej lektury szkolnej w całości.

20. Zdarza mi się pić i jeść w trakcie czytania.

~*~

Mam nadzieję, że spodoba Wam się ten post. Czy ktoś z Was ma podobne książkowe dziwactwa, jak ja? A może całkiem się różnimy?

28 komentarzy:

  1. Cały proces kupowania książek to coś co sprawia mi ogromną przyjemność! Oczekiwanie, jeżeli kupuję przez internet, potem kiedy dostaję paczkę i na końcu kiedy mam już książkę w swoich rękach tak po prostu się na nią gapię :D No i umieszczanie jej na półce, znalezienie miejsca to już oddzielna sprawa :D
    No i ja również sporo czasu spędzam na lubimyczytać, gdyby nie ta strona już dawno pogubiłabym się w tym co czytałam i tym co chciałabym przeczytać:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  2. Również muszę mieć totalną ciszę podczas czytania książki. Muzyka albo telewizor bardzo mnie rozpraszają i niestety odciągają moją uwagę od lektury. Muszę się skupić na czytanym tekście, a nie na tym co się dzieje dookoła ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Mogłabym się podpisać pod kilkoma punktami, które wymieniłaś. Podobnie jak Ty zdarza mi się wybrać książkę po okładce, płakałam w trakcie czytania tylko przy książkach Sparksa, nie czytam kilku książek jednocześnie, a do czytania muszę mieć absolutną ciszę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod większością punktów mogę się podpisać. Jednak nie aktualizuję ciągle portalu na LC, zwyczajnie mi się nie chcę. Umieszczam tam tylko pozycja, które już przeczytałam i zrecenzowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kobieto, witam w klubie! Ja też siedzę na lubimy czytać 24 godziny na dobę! Nie wiem jak można bez tego żyć!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja do tej pory rylko trzy razy zmieniałam ułożenie książek w biblioteczce, bo strasznie nie lubię zmian i z reguły jestem zadowolona ze sposobu, w jaki wszystko jest ułożone. W dodatku takie dźwiganie książek mocno daje się moim plecom we znaki ;)
    Ja też czytam bardzo szybko i przesiaduję na Lubimy Czytać non stop! Ale bardzo często płaczę, zdecydowanie za łatwo się wzruszam przy lekturze.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  7. 2, 5, 7, 10, 11, 12 (polecam goodreads), 13, 17, 20 - same!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie płakałam jeszcze przy książkach Nicholasa Sparksa, jednak wszystko przede mną.
    Też nie mogę obejść się bez zakładki.

    OdpowiedzUsuń
  9. 19 - tak bardzo rozumiem :D
    Pozdrawiam serdecznie!
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Pod tym względem jesteśmy całkiem podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za to ja uwielbiam czytać w podróży. Najwięcej czytam w pociągu ze słuchawkami na uszach. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany, serio tyle nie byłaś w bibliotece? Ja to chodzę, kiedy tylko mam okazję :D

    Bookeaterreality

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też czytam bardzo szybko. Tak już mam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cooo! Pięć lat nie byłaś w bibliotece?! Nie wierze, po prostu nie wierzę! :( Ja też używam zakładki ;) I często lubię czytać w podobnej pozycji jak na obrazku. Też mam tą przypadłość szybkiego czytania ze zrozumieniem rzecz jasna ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli chodzi o kwestie książkowe - to jesteśmy bardzo podobne! :D


    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2016/04/dziedzictwo-ognia.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja zaczęłam czytać od.. nie pamiętam czego ! :D Ale "Opowieści z Narnii" kocham i też szybko sama nauczyłam się czytać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja również aktualizuje na bieżąco swój profil na lubimyczytać! I też ciągle zmieniam ustawienie książek na półkach, dbając o nie jak o eksponaty! :D


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja właśnie muszę mieć koło siebie rodzinny gwar kiedy czytam, za to nie mogę czytać słuchają muzyki, wiem dziwne ;) Mem ze Smigolem rozwala system xD Wow! Ja nikomu nie pożyczam książek, serio ;) Od LC jestem totalnie uzależniona, zaglądam tam codziennie, po kilka razy dziennie! Pozdrawiam <3
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też czytam w łóżku z idealnie wypracowaną pozycją xD

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż mogę napisać... Przynajmniej dziesięć punktów z tej listy i mnie się tyczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również sztukę szybkiego czytania mam opanowaną do perfekcji ;) Czasem sama się sobie dziwie,że tak szybko i płynnie czytam :) Co do zakładek,to również nie umiałabym się bez nich obejść :)
    A tak ogólnie,to bardzo fajny post,oby więcej takich :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kilka punktów się zgadza!
    Również uwielbiam kupować książki i czekać na nie i potem cieszyć się gdy je rozpakowuję! :)
    Tak szybkie czytanie to jest to. Dziękuję mamie, że mnie tak szybko nauczyła czytać :)
    Niestety zdarza mi się, że czytam dwie książki na raz. Spowodowane jest to ciągłym przemieszczaniem się. Do tego kupiłam sobie czytnik więc teraz dzielę książki papierowe i e-booki :)
    Pozdrawiam
    http://biblioteczka-na-poddaszu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja większa przygoda z czytaniem zaczęła się od "Gry o tron" Martina ;) Ja do biblioteki chodzę dość regularnie. Czasami zrobię sobie jakąś przerwę od wypożyczania książek, ale max na parę miesięcy :) I również na bieżąco aktualizuję status na Lubimy Czytać. Jestem uzależniona od tej strony - wchodzę na nią codziennie :)
    Pozdrawiam serdecznie.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Moja przygoda z czytaniem zaczęła się od Harry'ego Pottera, wcześniej czytałam tylko lektury szkolne (podstawówka, jak Kłamczucha, Tajemniczy ogród itd;p). Od gimnazjum też nie przeczytałam żadnej lektury do końca, za to potrafiłam czytać na lekcjach inne książki ;)
    Również aktualizuje swoje konto na lubimyczytać na bieżąco ;)

    Pozdrawiam
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Do klasyki trzeba czasami dojrzeć, więc spokojnie, jeszcze pewnie przyjdzie na nią czas :)
    Podziwiam Cię, że nie czytasz kilku książek na raz, ja też muszę przestać to robić, bo już zaczynam się gubić powoli!

    OdpowiedzUsuń
  26. Oj, sporo z tego wszystkiego się zgadza :D Też najczęściej czytam w łóżku, czytam szybko, zawsze używam zakładek, mogłabym wąchać i dotykać nowe książki bez końca, półki "porządkuję" co jakiś czas niemal wyłącznie dla własnej przyjemności, też raczej skupiam się na jednej książce (zdarzało mi się czytać dwie naraz, np. lekturę + coś luźniejszego), nieczęsto płaczę przy czytaniu (i właśnie Sparks jest jednym z nielicznych, którzy doprowadzili mnie do łez!) i właśnie zdarza się, że jem i piję przy czytaniu. Ale opanowałam te dwie czynności do perfekcji i nigdy książki nie ubrudziłam żadnym jedzeniem :D
    Świetny pomysł na post!
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja właśnie uwielbiam, gdy na książkach są ślady użytkowania <3 Choć rogów nie zaginam. Tego akurat bardzo nie lubię. :P
    Też niestety oceniam książki po okładce ;-;
    Często jem i piję przy czytaniu :D Ale mi nie przeszkadza, gdy na kartki spadną okruszki, itp. ;)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.