„Inne zasady lata” Benjamin Alire Saenz

Zdecydowałem, że to będzie moje lato. Jeśli miało być książką, to napiszę w niej coś pięknego.

El Paso. Dwóch nastoletnich samotników o niecodziennych imionach.

Arystoteles. Wściekły nastolatek, którego brat siedzi w więzieniu.

Dante. Mądrala i artysta z nietypowym poglądem na świat.

Zdaje się, że nie mają ze sobą nic wspólnego. Ale kiedy zaczynają spędzać ze sobą czas, odkrywają przyjaźń, która zmieni ich życie. Przyjaźń, która sprawi, że nauczą się najważniejszej prawdy o sobie i akceptacji tego, kim tak naprawdę chcą być.

Kiedy tak szedłem do domu, myślałem o ptakach i znaczeniu ich istnienia. Dante znał odpowiedź. (…) Jeśli obserwowalibyśmy ptaki, może moglibyśmy się nauczyć być wolni. Myślę, że o tym właśnie mówił. Nosiłem imię filozofa, ale jakie było moje imię? Dlaczego nie znałem odpowiedzi? I dlaczego niektórzy mieli w sobie łzy, a niektórzy ich nie mieli? Różni chłopcy żyją według różnych zasad.

(lubimyczytac.pl)

Są takie książki, które pochłaniają czytelnika i wciągają w swój świat. Z każdą kolejną stroną nie można oprzeć się wrażeniu, że tym razem to książka odkrywa jego samego, jego sekrety i obawy. Przyznaję, że dość trudno natrafić mi na taką powieść i odrobinę zazdrościłam tym osobom, które przeczytały właśnie takie książki. Ale w końcu przyszła kolej i na mnie.


Problem z moim życiem polegał na tym, że było pomysłem kogoś innego.

Sięgnęłam po książkę (oprócz tego, że dorwałam ją za parę złotych) ze względu nie tylko na kilka (dosłownie kilka, u nas jest niezbyt popularna) pochlebnych recenzji, ale też z uwagi na tematykę - miłość pomiędzy dwoma mężczyznami, chociaż w tym przypadku raczej chłopcami. Właśnie tak jest reklamowany ten tytuł, dlatego nieco zdziwiłam się na początku, że ta miłość... zwyczajnie się nie wydarza. Może nie tak całkowicie, ale Inne zasady lata, ku mojemu zaskoczeniu, przybrały zupełnie inny kierunek niż oczekiwałam. Z początku byłam odrobinę rozczarowana i zdezorientowana, jednak tak bardzo pokochałam tę historię, że muszę jej to wybaczyć.

Dlaczego tak ją pokochałam? Dzięki Ariemu. Chłopaku o osobliwym imieniu - Arystoteles, który... jest taki, jak ja. Rzadko zdarzało mi się identyfikować z jakąkolwiek postacią z książki. Owszem, czuję często do nich sympatię, czy też ekscytację związaną z ich dalszymi przeżyciami, jednak nigdy nie odczułam aż tak wielkiego przywiązania jak do tej postaci. Zabawne jest to, że uczucie utożsamiania się z Arim dotyczyło głównie mnie z przed dobrych paru lat. Znalazłam w nim również swoje cechy związane z moim teraźniejszym ja, jednak postać Ariego była dla mnie swego rodzaju podróżą wstecz. Podróżą do miejsca, kiedy czułam się niepewnie, wyobcowanie i samotnie. Mimo że czasy tej niepewności mam już dawno za sobą, nadal jestem dość specyficzną osobą i jednocześnie niesamowitą radość oraz smutek dostarczył mi fakt, że może gdzieś tam być ktoś taki, jak ja. Powody zachowania Ariego okazały się nieco inne niż w moim przypadku, ale mimo wszystko jest to najbliższy bohater mojemu sercu.

Słowa zdawały się inne, gdy mieszkały w tobie.

Każdy inny bohater w książce wywołuje uśmiech na ustach. Ucieszyłam się, że obydwaj chłopcy, i Ari, i Dante mieli rodziców podobnych do moich. Otwartych, pełniących rolę i rodziców, i przyjaciół. Chociaż na pierwszy rzut oka rodzice tych dwojga różnią się niesamowicie, są jednak do siebie bardzo podobni. Mimo że widać te podobieństwa, każdy z nich pozostaje wyjątkowy oraz charakterystyczny na swój sposób. O dziwo wypełniają oni znaczną część w życiu młodych chłopców i miło było czytać o zwyczajnych, nie mających destrukcyjny wpływ na dzieci, rodzicach. Chyba ostatnio za dużo się na czytałam o tych złych, którzy krzywdzą.

Nie sądziłam, że historia zawarta na zaledwie trzystu dwudziestu stronach może okazać się tak obszerna i wielowymiarowa. Pomimo że okres dojrzewania oraz odkrywania samego siebie mam już dawno za sobą, z niezwykłym zainteresowaniem śledziłam losy dwóch zagubionych, ciekawych nastolatków. I to nie wcale tych typowych, którzy chodzą na imprezy i upijają się do nieprzytomności. Ale takich, którzy pomimo swojego wieku są trochę dojrzali, ale też mają w sobie cząstkę dziecka. I są w tym wszystkim niesamowicie autentyczni. Inne zasady lata opowiada właśnie o zrozumieniu własnego ciała, umysłu oraz potrzeb. Tak jak już wspomniałam, okres ten mam już za sobą, a jednak powieść spodobała mi się, i to wyjątkowo. Dlatego myślę, że nie jest ona przeznaczona tylko dla nastolatków. Ale też i dla tych dorosłych, którzy nie zostawiają przeszłości (nawet tej nieciekawej) za sobą.

Miłość zawsze była dla mnie czymś ciężkim. Czymś, co musiałem dźwigać.

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że książkę pochłonęłam w około dwie godziny. Rozdziały są krótkie, a kiedy jeden skończyłam nie mogłam nie zacząć kolejnego. Powieść napisana jest momentami wręcz zbyt lekko, nie jest obfita w szczegóły i opiera się głównie na rozmowach pomiędzy bohaterami. A jednak ta jej lekkość oraz swoboda jest niezwykle pociągająca i nie potrafiłam się od powieści oderwać. Nie chciałam jej kończyć, a jednocześnie pragnęłam poznać zakończenie. A najlepiej to przeczytałabym ją jeszcze raz.

Chociaż Inne zasady lata porwały mnie niesamowicie, mam świadomość, że nie dla każdego ta historia będzie równie zachwycająca. Myślę, że dla większości może być to oczywiste – w końcu każdy inaczej odbiera daną książkę. Poczuwam się jednak do odpowiedzialności, aby o tym wspomnieć i proponuję nie mieć żadnych wygórowanych oczekiwań. I może wtedy oddacie się tej książce tak, jak ja.

Nie mogę zmusić nikogo do bycia dorosłym. Szczególnie tych, którzy już nimi są.

Inne zasady lata to niezwykle ciekawa podróż przez zakamarki własnego siebie. Czyta się ją wyjątkowo szybko, bez chęci oderwania się. Chociaż nie jest przepełniona obszernymi opisami otoczenia, czy też postaci, bardzo łatwo czytelnikowi jest odnaleźć się w jej świecie. Książka dotyczy homoseksualizmu, ale ten temat jest nieco ukryty. Historia opowiada przede wszystkim o dorastaniu i szukania swojego miejsca w świecie. Myślałam, że krąg ludzi, dla których będzie przeznaczona będzie mocno zawężony. Jednak jest ona i dla osób heteroseksualnych, i homoseksualnych, i dla dorosłego, i dla nastolatka. Ja pokochałam ją przede wszystkim dlatego, że w końcu poznałam podobną osobę do siebie. I cieszy mnie to, mimo, że jest to ciągle postać fikcyjna.

9/10

28 komentarzy:

  1. Okładka mnie bardzo intryguje, a o samej książce słyszałam same dobre opinie, więc z pewnością przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że odnalazłaś siebie w tej pozycji, to świetnie takie książki są najlepsze ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, w tym przypadku mam duże nadzieje do tej książki, bo fabuła mnie zainteresowała. I pochlebne recenzje. Wierzę, że mi się bardzo spodoba. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się na bardzo pozytywną książkę wywołującą uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę w okolicach premiery i nadal miło ją wspominam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dwie godziny to bardzo szybko. Pomyślę o tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czytałem "Inne zasady lata" i mam o niej identyczne zdanie co Ty. To wspaniała książka, lekka a jednakowo porywająca i mądra :)

    No i jeszcze to zakończenie.... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę ją przeczytać, coś czuję, że to moje klimaty. Tylko nie można jej nigdzie dostać :'( Ale jak dorwę, to po prostu pożrę od zaraz!

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Może być ciekawie. Bardzo intrygują mnie takie klimaty. Nastolatkowie, których połącza niesamowita więź... Niesamowicie ♥♥
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
  10. Same pozytywne opinie ostatnio słyszę na jej temat, muszę koniecznie ja zdobyć! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale myslę ze może być ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja siostra ma tę książkę... Może kiedyś ją od niej pożyczę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mówiąc szczerze, jeszcze nie spotkałam się z tą książką. Ale skoro tak Cię poruszyła, to może się za nią rozejrzę. Lubię lektury które skłaniają do przemyśleń.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz widzę tę książkę na oczy, ale ogromnie mnie nią zaintrygowałaś! Takie perełki są najwspanialsze ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie słyszałam o tej książce, ale kiedyś czytałam podobną tematycznie powieść. Myślę, że i tej dam szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam gdzieś o tej książce, ale nie mam na nią ochoty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. O wow.. ja to chyba jeszcze nigdy nie utożsamiłam się całkowicie z żadnym z bohaterów książek, z którymi do tej pory miałam do czynienia.. ;) Fajnie, że Ty takiego znalazłaś! ;) Może i mi się kiedyś uda :D

    Pozdrawiam Rav
    http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka bardzo przyjemna dla oka. A powieść zaintrygowała mnie, nie ma co. Mam nadzieję, że o ile nadarzy mi się okazja na zapoznanie się z bohaterami, to wciągnie mnie ona tak, jak Ciebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O kurcze, w ogóle nie miałam tej książki w planie, a teraz sama nie wiem. Może dam jej szansę? :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nawet ja bym sobie przeczytał. Latem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam ochotę na nią chociaż nie słyszałam o niej w ogóle ;D
    Zapraszam na konkurs do mnie w wolnej chwili :)
    Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo zaciekawiła mnie ta książka, chociaż wcześniej nigdy o niej nie słyszałam. Mam nadzieję, że ja również pokocham ją tak samo jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wielu ludzi polecało tę książkę, ale jednocześnie bardzo mało o niej czytałam czy słyszałam. Zagłębie się w jej lekturę jak tylko będę miała czas, bo bardzo lubię takie klimaty! :)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  24. Ojej, skoro polecasz, to muszę zapisać tytuł :) Brzmi ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Hm, z pewnością zwróciłabym uwagę na tę książkę, gdyby nawinęła mi się w ręce, ale to ostatecznie Twoja recenzja sprawiła, że rzeczywiście zapragnęłam ją przeczytać :) Widać od razu, że wywarła na Tobie ogromne wrażenie, że ta lektura zapisała się w Twojej pamięci i raczej już jej nie opuści. Właśnie takie historie są nam w życiu potrzebne - które pozwalają coś zrozumieć, zawierają fragment nas samych i przez to skłaniają do przemyśleń. Bardzo chętnie przeczytam :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Oho, brzmi naprawdę ciekawie! Dodam do listy książek, które chcę przeczytać. :)
    Pozdrawiam!
    Hon no Mushi

    OdpowiedzUsuń
  27. Coś zdecydowanie w moim stylu,więc bardzo chciałabym przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Właściwie opis mnie bardzo zaintrygował, a szczególnie te inne imiona ;) Fajnie, że znalazłaś bohatera podobnego do siebie ;) Jeśli natrafię gdzieś na tę pozycję - z chęcią przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.