Ulubieniec blogera: Fantastyka!


Tym postem rozpoczynam nowy cykl na blogu. Czym jest ulubieniec blogera? To przede wszystkim zbiór myśli różnych blogerów książkowych na temat ich ulubionych książek. Co kilka tygodni będą pojawiać się posty z ulubieńcami spośród najbardziej popularnych gatunków. Na końcu każdej wypowiedzi znajdziecie jego autora oraz adres jego bloga; po jego kliknięciu zostaniecie przekierowani na stronę danej osoby. Na pierwszy ogień idzie fantastyka!


~*~

  

Nigdy nie potrafię wybrać jednej ulubionej książki, nawet konkretnego gatunku (czasem udaje mi się wybrać ulubioną książkę danego autora, a i to nie zawsze). Wymienię więc kilka lubianych książek fantastycznych:

1. Ubik Philipa K. Dicka: Nawet nie próbuję opisać o czym jest ta książka, bo czuję, że bym poległa. Niesamowite, przerażające wizje autora, smutna wróżba na przyszłość, jaką wystawia ludzkości i to, jak zmusza do refleksji i jak mnie przeczołguje psychicznie sprawia, że wyjątkowo cenię jego książki, a ta jest moją ulubioną.

2. Silmarillion J.R.R. Tolkiena: Choć bardzo cenię i lubię cykl Władca Pierścieni, to ten tytuł zrobił na mnie większe wrażenie. Tolkien stworzył swoistą mitologię, która opowiada o Pierwszej Erze Świata i przybliża uniwersum, które znamy z Władcy Pierścieni.

3. Cykl o Ziemiomorzu Ursuli Le Guin: Lubię te książki za niesamowite światy, jakie wykreowała autorka. Jest wiele fantastycznych uniwersów rojących się od czarodziejów, elfów i krasnoludów, ale to postać Geda i Ziemiomorze uważam za szczególnie warte uwagi.

4. Cykl o Wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego: Kolejne uniwersum, które jest świetnie dopracowane, pełne barwnych postaci i chwytających za serce wydarzeń. No i Geralt z Rivii, jedna z moich książkowych miłości.

5. Cykl Pieśń Lodu i Ognia George'a R.R. Martina: Przypuszczam, że nie ja jedna wskażę te książki. W sadze Martina podoba mi się rozmach, mnogość postaci, z których każda ma swoją historię. Pisarz oddaje głos wielu bohaterom, co pozwala nam spojrzeć na epicką historię z wielu perspektyw.

Karolina Sosnowska (tanayah), tanayahczyta.wordpress.com

 

Fantastyka towarzyszyła mi właściwie od najmłodszych lat za sprawą Harry'ego Pottera, który wszyscy na około uwielbiają. Ja również. Potem pojawił się Zmierzch, którego jako trzynastolatka niezmiernie ubóstwiałam, a zaraz zanim Dary Anioła, Dom Nocy czy Błękitnokrwiści. Część książek, które czytałam w tamtym czasie dziś nazwałabym chłamem i nie wstydzę się tego przyznać. Mam już 18 lat i odkryłam, że pora rozpocząć przygodę z książkami, które przeznaczone są dla starszych czytelników niż gimnazjalista. Pora rozpocząć też przygody z książkami, które napisali nasi rodzimi autorzy, ponieważ zauważyłam wśród autorów fantastyki mnóstwo naszych nazwisk. Zaczęłam od... Marty Kisiel i mimo niewielkiej ilości książek została ona moją ukochaną autorką. Z powodu niesamowicie lekkiego podejścia do życia nie tylko przy tworzeniu książek. Nie byłam na żadnym spotkaniu z nią, ale same wypowiedzi na jej fanpage'u i samodzielnie napisana notka, która zamieszczana jest w książkach przedstawiają ją w niesamowity sposób. Pechowo zaczęłam również od drugiej jej książki, czyli Nomen Omen i sądzę, że byłaby to świetna lektura. Jest napisana lekkim, prostym, zrozumiałam językiem oraz pełno w niej czarnego humoru, ale co najważniejsze jej główny wątek opiera się na historii II wojny światowej na terenach Polski, a także wspomina się dużo polskiej poezji czasów romantyzmu. Kolejne było Dożywocie, z którym właściwie pogodziłam się, że nie przeczytam, bo książka nie była dostępna nigdzie, ale wydawnictwo Uroboros uraczyło nas przepięknym drugim wydaniem! Debiutancka powieść Kisiel nie była już tak genialna, jak Nomen Omen, ale wciąż to niesamowicie zabawna historia perypetii pewnego pisarza. Przy tych książkach na pewno nie będziecie się nudzić!

Suomi, suomianne.blogspot.com

 

Moją ulubioną książką, a raczej serią, z gatunku fantastyki jest Harry Potter autorstwa J.K. Rowling. Dlaczego? Przede wszystkim, jest to duża część mojego dzieciństwa. Pokochałam historię o tym nastoletnim czarodzieju, mając kilka lat i do dzisiaj wielbię ją równie mocno. Mój sentyment do niej jest ogromny, a w moim sercu zawsze będzie ta mała część przeznaczona właśnie dla niej. Zawsze, kiedy sięgam po jakikolwiek tom tej sagi, przenoszę się nie tylko do Hogwartu, ale również w przeszłość, wspominając te wszystkie cudowne chwile, które z nią spędziłam. Za każdym razem towarzyszy mi przy niej wachlarz emocji, które bardzo mocno przeżywam. Każda chwila radości, smutku, strachu, bólu, czy nawet uczucie takiego prawdziwego, rodzinnego ciepła, jakich doświadczają bohaterowie, oddziałuje na mnie tak samo, jak na nich. Dlatego szeroki uśmiech na mojej twarzy czy łzy spływające po policzku, to często towarzyszące mi reakcje, kiedy spędzam czas z tą serią. Historia Harry'ego potrafi również uczyć. Pokazuje nam, jak ważne są więzy przyjaźni, jak wiele można zdziałać mając przy sobie osoby, które są w stanie poświęcić dla nas nawet swoje życie. Autorka zawarła na kartach tych powieści wiele ważnych wartości i emocji, a ja dołączyłam i wciąż dołączam do tego swoje wspomnienia. Właśnie na tym polega magia serii o Harrym Potterze.

Wiktoria, aleja-czytelnika.blogspot.com

  

Moja czytelnicza przygoda zaczęła się właśnie od fantastki, a w swoim odkrywaniu jej poznałam kilka książek, których styl diametralnie się różnił, a które zachwyciły mnie niemal w równym stopniu.

Pierwsza książka, a właściwie trylogia, to Władca pierścieni J.R.R. Tolkiena, po prostu klasyka klasyki literatury fantasy. Tolkien stworzył wspaniały i bardzo głęboki świat, bo oprócz niezwykłych postaci i stworzeń znajdziemy w nim całe systemy językowe, historię i mitologię sięgające tysiące lat wstecz. Książki Tolkiena są napisane z ogromnym rozmachem i zawierające uniwersalne wartość jak przyjaźń, braterstwo i walka dobra ze złem. Dla mnie to szczególne książki, bo to one zapoczątkowały moją nieskończoną miłość do czytania i fantastyki. To pozycja obowiązkowa dla każdego.

Kolejna pozycja to Gildia magów Trudi Canavan. Autorka udowodniła, że książka fantasy nie musi być pisana z aż takim rozmachem jak zrobił to Tolkien. Zawarta w niej hostoria opowiada o Sonei, która wywodzi się z biedoty nie mającej dostępu do nauki magii. Pewnego dnia podczas czystek slumsów Sonea rzuciła w maga kamień, który przeszedł przez jego magiczną barierę i zapoczątkował jej problemy. To książka szybka, lekka i przyjemna. Nic wyszukanego, nie jest skomplikowana ale wciąga na długie godziny czytania. Osobiście bardzo lubię ten prosty język, którym posługuje się Canavan i bardzo sympatycznych bohaterów. 

Trzecia książka to Droga królów Barandona Sandersona, który udowodnił, że współcześnie też można stworzyć ogromny świat niemal dorównujący Śródziemiu. W tej historii najbardziej spodobało mi się to, że w trakcie czytania powoli uczymy się nowych gatunków roślin, zwierząt, poznajemy geografię. Świat jest zbudowany od zera, nie bazujący na niczym nam znanym, pełen nowości związanych z magią i umiejętnościami bohaterów. Ja jestem zachwycona rozmachem z jakim podszedł do sprawy autor i polecam tę książkę wszystkim bardziej wymagającym fanom fantastyki, bo w trakcie czytania tylko unosiłam w zdziwieniu brwi i wzdychałam z zachwytu.

Yellelatajace-ksiazki.blogspot.com

 

Fantastyka, to mój ulubiony gatunek literacki. Czuję się w nim jak ryba w wodzie. Najlepiej mi się go czyta i ciągle wypatruje nowych książek z tego gatunku. Ostatnio trafiłam na serię Podwieczność autorstwa Brodi Ashton. Autorka w nietuzinkowy sposób nawiązała do mitologii i wplatając ją tym samym we współczesny świat. Główną bohaterką powieści jest Nikki, która po spędzeniu stu lat w Podwieczności, jako Dawczyni wraca na Powierzchnię (ziemię) by odzyskać swoje utracone życie. Jej Wieczny, czyli osoba, która żywiła się jej uczuciami podąża za nią i stara się przekonać do zmiany decyzji. Dziewczyna jednak nie chce wracać do podziemia i zostać królową. Nik chce odzyskać swoje dawne życie i miłość Jacka, ale to nie jest takie proste, jakby mogło się wydawać. Nie mogę niestety zdradzić wszystkiego, bo jednak chciałabym abyście się sami zainteresowali tą serią. Mogę jeszcze jedynie dodać, że mitologia, która jest nam znana została w mistrzowski sposób przekształcona i nie została zdeformowana. Jestem osobą, która kocha mitologię i będąc w liceum zaczytywałam się w niej cały czas. A po przeczytaniu dwóch tomów, mam kaca książkowego i za niedługo zabieram się za tom trzeci po angielsku. Pragnę wrócić do Podwieczności z całego mojego serca.


Majkamajka-bloguje.blogspot.com




Jeśli o fantastykę chodzi, znam wiele pozycji, do których chciałabym kiedyś wrócić lub po prostu będę je wspominać z sentymentem, jednak tym razem powrócę do jednej, wydanej w Polsce w ubiegłym roku, a przeczytanej przeze mnie w styczniu bieżącego roku. Nosi ona tytuł Ember in the Ashes. Imperium Ognia, a jej autorka - Sabaa Tahir - nie oszczędza czytelników. Książka jest bardzo emocjonująca, a przede wszystkim wciągająca - losy Eliasa, Maski, i Lai, należącej do marginesu społecznego, przeplatające się od pewnego momentu w historii, nie dają chwili wytchnienia. Dołączając do tego realia, w których autorka osadziła akcję - wzorowane na starożytnych cywilizacjach i imperiach (takich jak rzymskie chociażby), wzmianki o plemiennych legendach, augurach oraz różnych istotach, dostajemy intrygującą i porywającą historię, obok której nie można przejść obojętnie.

Osobiście uwielbiam takie powieści, w których został wykorzystany motyw zaczerpnięty z kultury starożytnej, więc nie dziwota, że Imperium Ognia zagościło w moim serduchu. Jak wspominałam - lektura przysporzyła mi wielu emocji: śmiałam się, otwierałam usta ze zdziwienia, mój puls przyspieszał. Czegóż to więcej potrzeba do przeżycia niesamowitej przygody wraz z bohaterami książki? W tym wypadku dla mnie to wystarczająco!
Ember in the Ashes. Imperium Ognia Sabaa Tahir - bardzo gorąco polecam, ode mnie 9/10!

Oxuria, oxu-czytanie.blogspot.com

  

Richelle Mead Kroniki Krwi – Jest to spin off serii Akademia wampirów. Opowiada o alchemiczce Sydney oraz o czarującym wampirze Adrianie. Jest to zdecydowanie jedna z moich ulubionych serii. Z dwóch powodów. Po pierwsze – Adrian Ivashkov! Jest moją ulubioną męską postacią ze wszystkich książek, które kiedykolwiek czytałam. Jest sarkastyczny, śmieszny, kochany! Uwielbiam go! Dla mnie Adrian jest bardzo ważny! Może to dziwne, bo w końcu jest postacią fikcyjną, ale gdybym mogła wyciągnąć go z tej książki, już dawno bym to zrobiła!! Po drugie – uwielbiam tą historię i ten świat. Dzięki Kronikom Krwi jeszcze lepiej poznajemy świat Akademii Wampirów. Mamy okazję zobaczyć jak myślą alchemicy, jak pracują. Richelle cudownie rozszerzyła ten świat i domknęła parę wątków, które pod koniec pierwszej serii, ciągle były niezakończone. Dużym plusem jest to, że się ją bardzo szybko czyta, więc jeśli chcecie coś lekkiego to bierzcie się za Kroniki Krwi.

Katarzyna Berenika Miszczuk Seria o Wiktorii Biankowskiej – Moja ulubiona Polska seria! Bohaterowie, świat, historia, dialogi – wszystko jest cudowne. Jedną z najlepszych rzeczy w tej serii są teksty, w szczególności Beletha i Azazela – można się popłakać ze śmiechu, oraz świat stworzony przez autorkę. Jeżeli piekło wygląda tak jak w tej książce, to ja tam chcę!!! Tak myślę nad tym, dlaczego Seria o Wiktorii Biankowskiej jest dla mnie tak ważna...Myślę, że są dwa powody na to. 1. Wiem, że to fikcja, ale daje taką nadzieję na życie po śmierci i nie straszy tym, że jak będziesz grzeszyć to będziesz smażyć się w piekle. Po 2. Daje mi nadzieję dla polskich autorów YA. Niestety mamy ich mało, czego kompletnie nie rozumiem. Katarzyna Berenika Miszczuk ma świetny styl i cudowną wyobraźnię! Ta seria jest lepsza od niektórych amerykańskich serii, o których wiele się mówi i w ogół których jest szum!

Colleen Houck Klątwa Tygrysa – Przymiotnikiem, które najlepiej opisuje tą serię jest: magiczny. Co może być lepszego od pradawnej klątwy, przygody, mitów? Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani! Miejsca, w których dzieje się akcja są świetnie opisane! Zobaczenie tego na filmie nie oddało, by ich piękna, tak jak zrobiły to te opisy. Wiele bym dała by znaleźć się w części z tych miejsc. Dzięki tej książce, zapragnęłam kiedyś polecieć do Indii, zwiedzić je i poznać tą kulturę. Oprócz cudownej scenerii, Colleen Houck przedstawiła cudowną historię, ze świetnymi, nieprzewidywalnymi zwrotami akcji. Uwierzcie mi na słowo, że ta seria wam się spodoba!!

Agusia__, rosepedru-books.blogspot.com


  

Fantastykę lubię, ponieważ dzięki niej mogę odbiec od rzeczywistości i chociaż na chwilkę przenieść się do świata magii, czarów, itp. Dodatkowo książki z tego gatunku rozwijają naszą wyobraźnię, dzięki nim stajemy się bardziej kreatywni.

Do moich ulubionych powieści fantastycznych należą: Miasto Kości Cassandry Clare, Hobbit J.R.R.Tolkiena.
Miasto Kości lubię, ponieważ bardzo spodobał mi się świat Nocnych Łowców. To po tej lekturze pierwszy raz doświadczyłam małego kaca książkowego. Nie mogę się doczekać kiedy będę miała możliwość przeczytania kolejnych tomów z tej serii.
Hobbita lubię, ponieważ Bilbowi przydarzały się ciekawe przygody, dzięki czemu książkę bardzo fajnie się czytało.
Jeśli jesteśmy przy fantastyce, to warto wspomnieć o Harrym Potterze. Jest to jak najbardziej powieść fantastyczna warta przeczytania, bardzo dużo osób ją poleca. Osobiście nie miałam jeszcze możliwości wejść do Hogwartu, ale obiecuję, że nadrobię to jak najszybciej.
Uważam, że warto czytać fantastykę.



Moja miłość do książek zaczęła się od fantastyki. Chyba takim najważniejszym dziełem, które przyszło mi poznać, kiedy byłam nastolatką, jest Saga o Ludziach Lodu Margit Sandemo. Miałam wtedy 13 lat i po prostu przepadłam – choć seria liczy 47 tomów, połykałam te książki w ekspresowym tempie. Później zaczęłam pożyczać od koleżanek inne lektury – powieści C.J. Cherryh, Patricii A. McKillip. Andre Norton, J.R.R. Tolkiena. Fantastyka pozwala mi zapomnieć o codzienności, otwiera drzwi do zupełnie innego świata – często świata, w którym chciałoby się żyć. To gatunek dla osób o dużej wyobraźni, trochę takich, które nie chcą dorosnąć, które pragną przeżywać szalone przygody, walczyć z potworami, odwiedzać nieznane, nierealne krainy. Ze wszystkich gatunków literackich, fantastyka daje autorowi największe pole do popisu, bo historii z tego obszaru nie da się ocenić racjonalnie. Fantastykę się czuje albo nie. To stanowczo mój ulubiony gatunek :)


 

Fantastyka to zdecydowanie mój ulubiony gatunek! Pierwsza seria, która przychodzi mi na myśl, to oczywiście Pieśń Lodu i Ognia George'a R. R. Martina. Jestem w trakcie czytania serii, jednak z każdym (pół-)tomem utwierdzam się w tym, że to genialna, epicka historia, która zawiera wszystkie elementy, o których mógłby marzyć fan gatunku: interesujący bohaterowie, intrygująca historia, smoki i zagrożenie, które nadchodzi nieubłaganie, niczym zima... Drugi tytuł, który natychmiast 'widzę', gdy mowa o fantastyce to Wierni wrogowie Olgi Gromyko. Od pierwszych stron zrozumiałam, dlaczego jej seria o Wiedźmie jest swoistą polską legendą. Czytając jej powieści czytelnik delektuje się każdą stroną, choć teoretycznie autorka poszła dość utartym szlakiem, to i tak napisała niezaprzeczalnie genialną książkę. 

Sophie di Angelo, bucherwelt.blogspot.com


Fantastyka to gatunek, który absolutnie dominuje w mojej domowej bibliotece. Większość książek, po które sięgam zawiera wątki fantastyczne, a spora część z nich jest zazwyczaj udanym wyborem [ma się nosa, jak na coś się nakręcę, to zazwyczaj nie kończę książki zawiedziona], toteż ciężko wybrać tę jedną jedyną. To byłoby nie fair w stosunku do pozostałych, które też pozostawiły po sobie niezłego kaca książkowego. Więc wskażę po prostu ostatnią pozycję, która totalnie poruszyła grunt pod moimi nogami. Ember in the Ashes od Saby Tahir to najprościej mówiąc urzeczywistnienie książkowych wymagań nałogowego czytelnika. Mamy tu nieprzeciętnych bohaterów, Laia, od której nie czuć na kilometr infantylnością, jak to często bywa przy kobiecych postaciach, i Elias, przeciwieństwo tępego pozera na sterydach. Uwielbiam tę książkę za to, że dosłownie się ją pożera, że po jej przeczytaniu czułam się sponiewierana, bezsilna, i tak bardzo chciałam od razu sięgnąć po kolejny tom [wciąż chcę]. Imperium Ognia porywa czytelnika od pierwszych stron i podaje emocje, o jakie byśmy książki nie podejrzewali. Tak niewinnie wygląda z zewnątrz, gdy wewnątrz czai się prawdziwa eksplozja. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, każdy rozdział sprawia, że chce się więcej. Oby nie trzeba było czekać na kontynuację latami.

Sylwia Niemiec, ravenstarkbooks.blogspot.com



Przyznaję, że fantastyka to zupełnie nie moja bajka. Rzadko po nią sięgam, a nawet jeśli - nie jest zbytnio zachwycona. Jednak w tym gatunku, a raczej jego podkategorii znalazłam perełkę, która mi się spodobała - Marsjanin autorstwa Andy'ego Weira. Pomimo, że książka przepełniona jest mnóstwem naukowych oraz fizycznych terminów, dzięki temu jest znaczenie bardziej realistyczna. Nigdy nie sądziłam, że poczynania jedynego człowieka na Marsie mogłyby mnie aż tak pochłonąć. Jednym z większych plusów jest właśnie Mart Watney - astronauta, który - odłączony podczas burzy piaskowej od reszty załogi, która wróciła na Ziemię - zostaje sam na Marsie. Próbuje przetrwać, a jego inteligencja, błyskotliwość i przede wszystkim humor sprawiają, że nie da się go nie lubić. I kibicować z całych sił, aby ostatecznie wrócił na Ziemię. Nie jest to książka, która spodoba się każdemu, jednak mnie zachwyciła humorem oraz niesamowicie autentycznym obrazem samotnego człowieka na planecie, gdzie nie ma życia.

Insane

Czy wśród tych książek, któraś z nich również należy do Waszych ulubionych? A może macie inne typy, jeśli chodzi o fantastykę?

24 komentarze:

  1. "Harry Potter" i "Dary Anioła" - moje dwie wielkie miłości. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na cykl! Będę chętnie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Harry Potter! a po Nomen Omen idę za chwilę do biblioteki, więc cieszę się, że znalazł się w tym zestawieniu. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, chyba się delikatnie pomyliłaś i moja wypowiedź przypisałaś Tanayi ;) A tak poza tym to zainteresowałaś mnie niesamowicie książkami Dicka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kocham fantastykę!!
    Harry Potter, Klątwa tygrysa i Eragon to tylko kilka z wieeelu moich miłości książkowych ;)

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się, że w końcu ten post się pojawił. Długo go wyczekiwałam. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Harry, Imperium ognia i Miasto kości! Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię takiej typowej fantastyki, aczkolwiek Trudi Canavan porwała moje serce Trylogią Czarnego Maga i jej kontynuacją w Trylogii Zdrajcy, a dwa tomy Ery Pięciorga stoją dumnie na mojej półce.
    Lubię jednak, gdy fantastyka łączy się z innym gatunkiem, najbardziej chyba z młodzieżówkami. ;)
    No i bardzo ciekawy pomysł na cykl. Jestem za. :3

    Recenzje Koneko

    OdpowiedzUsuń
  9. "Harry Potter" i "Marsjanin" <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba ciężko byłoby mi wybrać te ulubione, tyle świetnych książek z fantastyki czytałam. Ale widzę wśród wymienionych takie, które bardzo lubię "Wiernych wrogów" Gromyko, "Zauroczenie" Sandemo, Tolkien, Rowling. Niekoniecznie w tej kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi zawsze trudno stworzyć jakiś ranking, bo nigdy nie umiem zdecydować co na jakiej pozycji -.-
    Harry Potter <3 Dary anioła <3 Władca Pierścieni <3 Gra o tron <3 Ale za to Naznaczona to chyba też jakaś seria, czytałam dawno pierwszą część i kompletnie mi się nie spodobała - ani styl, ani główna bohaterka.. sam pomysł spoko, ale fatalnie zrealizowany ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytuję fanastyki, ale mam zamiar zacząć :) Chcę przeczytać "Pieśń lodu i ognia" :) No i "Marsjanina", ale to chyba bardziej sci-fi niż fantastyka :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję,
    Przerwa na książkę
    Snapchat: przerwa_ksiazke

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba nie mam żadnego typu, bo nie czytam "prawdziwej fantastyki". Nie zaliczam do niej tych wszystkich książek o wampirach, wilkołakach czy wróżkach, które stworzone zostały dla młodzieży. Do Tolkiena nawet nie chce mi się podchodzić, z Rowling planuję zapoznać się w wakacje, a na "Drogę królów" od jakiegoś czasu poluję. Stwierdziłam, że to Sanderson będzie autorem, który wprowadzi mnie w tak uwielbiany przez wielu świat fantastyki ;)
    Btw, bardzo fajny pomysł na cykl :) Czekam na kolejne wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat fantastykę po prostu ubóstwiam! Zgadzam się z wieloma wyborami powyżej, szczególnie z Tolkienem, Potterem, Wiedźminem, Gildią Magów i DROGA KRÓLÓW <3 To moje ostatnie odkrycie. Warto też dorzucić "Miecze cesarza", które ostatnio mnie zachwyciły. I serię Goodkinda! I Ćwieka! W ogóle fantastyka rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za HP mój brat za to wręcz przeciwnie. Ale kroniki wampirów kocham. ! W październiku ostatnia część serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cykl o Wiedźminie nadal przede mną. To mój wyrzut sumienia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze raz muszę to powiedzieć: świetny pomysł na cykl :D
    Nie wiem, czy znalazł się w tym zestawieniu chociaż jeden tytuł, którego bym w żaden sposób nie kojarzyła. Potter, Władca Pierścieni, Hobbit oraz świeżo przeczytane "Miasto kości" to również moi ulubieńcy. Niedawno zaczęłam przygodę z Wiedźminem i jestem oczarowana. Czytałam także kilka tomów z serii "Dom Nocy", mam w planach kolejne i chociaż kochałam ten cykl kilka lat temu, teraz mój zapał się ostudził i dostrzegam jego liczne wady :) Ale i tak mam pewien sentyment do tych książek. Wiele z tych tytułów mam w planach, chociażby "Ja, diablica" czy powieści Martina. Jeszcze wiele przede mną :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo, ale to bardzo pomysłowy cykl :) Oczywiście czekam na następny post!
    Spośród wymienionych uwielbiam oczywiście Harry'ego Pottera, Sagę Pieśni Lodu i Ognia, Klątwę Tygrysa oraz Dary Anioła. Słyszałam o każdej z wymienionych, jednak większości nie znam, choć planuję przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. "Gra o tron" wcale mnie nie dziwi. Świetna historia! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio jestem na fali HP, więc nie dziwię się, że dziewczyny go wskazały ^^ Dary Anioła również podbiły moje serce i, jak widać, nie tylko moje. Obie serie są cudowne i czyta je z zapartym tchem :D resztę tytułów kojarzę tylko z... tytułów i okładek. Moje fantasy dopełnią jeszcze Igrzyska Śmierci i Diabelskie Maszyny <3 kocha, kocham, kocham :D

    zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Cóż za wspaniały pomysł na cykl! Podoba mi się!! ^_^
    Fantastyka to mój ulubiony gatunek...jednakże żadna z wymienionych książek nie należy do moich ulubionych. Właściwie czytałam stąd tylko HP i to nie całego xD Moimi ulubiencami są na pewno Saga Księżycowa... Zwiadowcy... i znalazło by się ich jeszcze parę, ale obecnie nic mi nie przychodzi do głowy :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo podoba mi się ten nowy cykl postów. Nie dość, że integruje blogosferę, to jeszcze można poczytać, co podoba się innym i zebrać ciekawe uwagi na temat najlepszych tytułów. Akurat fantastyka nie jest gatunkiem, w którym się najlepiej orientuję, więc dla mnie ten post jest bardzo przydatny. Dziękuję za inspirację. :-))

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam fantastykę, z większością prezentowanych książek mogę się zgodzić oprócz Imperium ognia - nie podobała mi się ta książka :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli komuś spodobał się Wiedźmin to zdecydowanie polecam "Pana Lodowego Ogrodu" autorstwa również naszego rodaka Grzędowicza. Po prostu rewelacja. Pierwszy tom wypożyczyłam z biblioteki, a już następnego dnia siedziałam i wyszukiwałam w internecie pozycji, żeby kupić do swojej biblioteczki. To pozycja, do której wrócę zapewne nie raz i nie dwa. Polecam także "Historyka" E. Kostovej - mam w bibliotece. Poza tym Kossakowska Siewca wiatru (tak na marginesie - żona Grzędowicza). O dobrą fantastykę , ambitną i dobrze napisaną wbrew pozorom wcale nie jest łatwo. Ale myślę, że jak komuś spodobał się Władca Pierścieni, to właśnie takiej będzie poszukiwał :)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.