„Stuhrmówka, czyli gen wewnętrznej wolności” Maciej Stuhr, Beata Nowicka

Maciej Stuhr szczerze i z dystansem o rodzinie, przyjaźniach i początkach kariery. O kulisach pracy na estradzie, w filmie i teatrze. O pułapkach popularności. O tym, ile Stuhra w Stuhrze. I dlaczego czasami chłopaki też płaczą.

"Wielu ludziom wydaje się, że go znają. Nic bardziej mylnego."
Marianna Stuhr, siostra Maćka

"Jego ojciec chrzestny Jan Nowicki opowiadał mi, że był brzydkim dzieckiem. Z reakcji moich licznych koleżanek na Macieja dziś wysnuwam wniosek, że mu to przeszło."
Kuba Wojewódzki

"Nie będę mówił, że jest fantastycznym kolegą. Ani że jest świetnym aktorem. Że jest dowcipny, inteligentny, że lubię się z nim spotykać, pracować, gadać. Nie będę mówił tego wszystkiego!"
Robert Więckiewicz

"Miał chyba kompleks taty i trochę ma go do dzisiaj, zupełnie niepotrzebnie."
Magda Umer

"Możemy razem płakać, śmiać się, przeżywać chwile smutne i wspaniałe. Stąd nasz teatr."
Krzysztof Warlikowski

"Jest mieszanką odpowiedzialnego mężczyzny i małego, wrażliwego chłopca."
Maja Ostaszewska

"Nieraz z podziwem obserwowałem, jak zaspokaja głodną medialną bestię, uchodząc nie tylko z życiem, ale i z honorem, a nawet z rozumem."
Jacek Żakowski
(lubimyczytac.pl)

Pomimo że nie jestem nie wiadomo jak oddaną fanką Maćka Stuhra, zawsze szanowałam go zarówno jako człowieka, jak i aktora. Dlatego kiedy zobaczyłam tę książkę w ofercie Wydawnictwa Znak, stwierdziłam, że muszę ją mieć. Szczęśliwym trafem otrzymałam ją na swoje urodziny w grudniu.

Nie czytałam dotychczas żadnej publikacji dotyczącej życia aktora, (jedynie widziałam kilka wywiadów) dlatego większość wydarzeń przez niego opisywanych była dla mnie całkiem nowa. Nie jestem dlatego w stanie stwierdzić, czy historie, jakie padają z ust Maćka nie były już wcześniej opowiadane lub publikowane. Dla mnie, jako raczej raczkującego fana, wszystko przynosiło frajdę i niezwykle dużo dowiedziałam się o tym aktorze.

Na początku nie umiałam trochę przyzwyczaić się do rytmu tej książki. Nie jest całkowicie uporządkowana chronologicznie, a dwójka rozmówców czasami zbacza z głównego toru rozmowy, czy też narzuconej myśli. Pomimo to, bardzo podoba mi się, jak zbudowana jest cała książka. Jak wspomniałam, polega na rozmowie pomiędzy Maćkiem Suthrem oraz Beatą Nowicką. Niezwykle podobała mi się taka forma opowiadania życia, ale też ukradkiem poznawania na podstawie wypowiadanych zdań własnie charakter aktora. Myślę, że jest to znacznie bardziej atrakcyjne od formy czysto biograficznej – czyli przeważnie opierającej się na przedstawianiu suchych faktów.

Nie zrozumcie mnie źle, jednak mnie dotychczas było trudno przebrnąć nawet przez kilka rozdziałów biografii, pomimo dużego zainteresowania daną postacią. Dzięki formie rozmowy można było odnieść wrażenie, że również uczestniczy się w wymianie zdań pomiędzy dziennikarką a aktorem. A każdy gest, czy też śmiech zapisany na papierze był widzialny lub słyszalny. Co więcej, taki sposób opowiadania jest bardzo atrakcyjny również ze względu na odbieganie od tematu – uważam w końcu, że człowieka prędzej poznasz po zachowaniu oraz zwyczajnej rozmowie, niż dzięki opowiadaniu tylko o sobie.

Pomimo tej drobnej chaotyczności, niektóre opowieści uzupełniają się w dalszej części książki. Niezwykle podobała mi się sama konstrukcja biografii. Dzieli się ona na rozdziały (każdy poświęcony osobnemu wydarzeniu, czy też szczególnemu okresu z życia Maćka), a pomiędzy każdego z nich jest minimum strona opowiedziana przez osoby, które znają – bliżej lub mniej – aktora. Pojawiają się wypowiedzi Janusza Gajosa, Kuby Wojewódzkiego, ale też przyjaciół, czy też rodziny młodego Stuhra. Te wstawki bardzo wzbogacają książkę i pozwalają spojrzeć na aktora z perspektywy innych ludzi. Poza tym chciałam napisać, że Stuhrmówka jest bardzo ładnie wydana, kolory świetnie ze sobą współgrają, a poza rozmową książka wzbogacona jest o liczne zdjęcia z różnych okresów życia Maćka.

Nie spodziewałam się jednak tego, jak dużo dowiem się nie tylko o życiu Maćka, ale też o byciu aktorem, kręceniu filmów oraz wybieraniu ról. Poza książkami interesuję się również kinematografią, dlatego takie smaczki bardzo mnie zadowoliły. Ponadto książka nie skupia się tylko i wyłącznie na Sturhrze; niejednokrotnie staje się ona refleksyjna, zmusza czytelnika do zastanowienia się nad samym sobą, swoim życiem oraz decyzjami, które podejmuje się oceniając sławnych ludzi, najczęściej aktorów. Nie oczekiwałam, że będzie to aż tak poważna książka, która w pewien sposób wpłynie na mój sposób myślenia o aktorach i o tym zawodzie, który jest tak naprawdę taki, jak każdy inny. A niektórzy o tym zapominają.

Podsumowując, Stuhrmówka okazała się bardzo ciepłą, interesującą spowiedzią utalentowanego aktora. Niezwykłe, dopracowane wydanie książki tylko cieszy oczy. Podczas czytania niejednokrotnie się uśmiechałam i śmiałam, ale też smuciłam. Stuhrmówka obfituje w liczne zabawne anegdoty oraz ciekawe sytuacje z życia Maćka, który jest tak naprawdę tylko jednym z wielu aktorów. Nie oczekiwałam niczego wielkiego, ale bardzo pozytywnie się zaskoczyłam tą książką. Polecam nie tylko wielkim fanom aktora, ale też takim mniejszym, jak ja.

8/10

11 komentarzy:

  1. Daleko mi do wielkiej fanki, ale ogółem bardzo lubię biografie i samego Maćka. Pozytywny człowiek, dobry aktor. I jak słusznie stwierdziła pani Umer, nie powinien mieć kompleksu na punkcie ojca. Chętnie przeczytałabym tę książkę. Pozdrawiam! :)

    www.majuskula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja raczej nie czytam tego typu publikacji, wiec i tym razem się nie skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wole jego ojca, jakoś bardziej zaskarbił sobie moje serduszko. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. To chyba nie jest książka odpowiednia dla mnie :) kwestia gustu :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem fanką biografii, dlatego też ta książka za bardzo mnie nie interesuje :)
    Subiektywne recenzje

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że książka Ci się spodobała. Ja jednak czuję, że książka nie jest dla mnie.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozejrzę się za nią, wydaje mi się, że jest to kawał dobrej książki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdy widzę tę książkę, mam ochotę ją zgarnąć, więc może kiedyś? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, sama nie wiem czy to książka dla mnie. Także szanuje go jako człowieka i aktora (uwielbiam jego radiowy głos!), ale raczej nie ciągnie mnie to "poznawania go lepiej" :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Rav http://swiatraven.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Z chęcią bym przeczytała, gdyż bardzo lubię Stuhra.

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.