„Sekretne życie pszczół” Sue Monk Kidd

Lily jest biała, ma 14 lat, oschłego, agresywnego ojca i olbrzymie poczucie winy. Przed dziesięcioma laty przez przypadek zastrzeliła swoją matkę. Spokój pomagają jej odzyskać noszące imiona letnich miesięcy, czarnoskóre mieszkanki pewnej pasieki w Tiburon, gdzie Lily trafia, jadąc śladami mamy. Ale nawet ten niezwykły azyl, gdzie pszczoły wiodą swoje sekretne życie, nie chroni przed światem zewnętrznym. Najważniejsza jest wiara w siebie…

(lubimyczytac.pl)

Sięgnęłam po tę książkę z oczywistych powodów – Czarne skrzydła tej autorki wyjątkowo mi się podobały, dlatego nie mogłam odmówić sobie również tej powieści Sue Monk Kidd. (Jak zwykle) nie czytałam opisu, ale po okładce mogłam domyślić się, że fabuła będzie dotyczyć przede wszystkim problemu dotyczącego nienawiści wobec czarnoskórych.

Nie czytałam opisu, więc szczegółów historii zupełnie nie znałam. Myślałam, że głównym bohaterem będzie czarnoskóra osoba, ale okazało się, że wręcz przeciwnie – jest nią czternastoletnia biała Lily, która czuje się źle żyjąc pod dachem z oschłym ojcem oraz demonami przeszłości. Na początku w ogóle nie dałam się porwać – chciałam, żeby coś się wydarzyło, ale nic nie zapowiadało, że fabuła nabierze prędkości albo czymś mnie zaskoczy. Jednak po kilku rozdziałach oddałam się tej historii i zaakceptowałam fakt, że jest znacznie bardziej spokojna i stonowana niż Czarne skrzydła.

Ludzie, którym się wydaje, że umieranie to coś najgorszego pod słońcem, niewiele wiedzą o życiu.

W przypadku tej książki również mamy narrację z perspektywy dorastającej dziewczynki. Zabieg, moim zdaniem, bardzo udany. Pomimo swojego wieku, Lily jest bystra oraz spostrzegawcza, chociaż czasami naiwna i łatwo ulega emocjom. Myślę, że to idealnie wpasuje się w charakter dziecka w tym wieku. Podobało mi się to, że zachowywała się tak, jak robi to czternastolatka – nie jest przewidywalna, nierzadko zaskakuje swoją postawą oraz bezpośredniością. Nie jestem w stanie w stu procentach stwierdzić, czy ją polubiłam, czy też nie. Zawsze starałam się spojrzeć na jej decyzje całkiem obiektywnie, chociaż nie ukrywam, że chciałabym, aby momentami postąpiła inaczej.

Reszta bohaterów również zyskała moją sympatię, chyba nawet bardziej niż Lily. Jest Rosaleen, niezbyt mądra i wychowana służąca Lily, Zachary i wszystkie trzy siostry mieszkające w Tiburon. Nawet jedną z sióstr – June – która od początku znajomości z główną bohaterką częściej była wrogo niż pozytywnie nastawiona (tak naprawdę dla wszystkich) starałam się zrozumieć, a ostatecznie bardzo ją polubiłam. Każda z postaci jest charakterystyczna i wywołuje różne emocje. Najczęściej są to te pozytywne, ze względu na to, że (jak już wcześniej wspomniałam) książka ma zdecydowanie optymistyczny wydźwięk. Myślę, że dobrym przykładem jest August, która kojarzy mi się właśnie z taką ciepłą, dobrą i zawsze uśmiechniętą osobą.

Szczególną cechą świata jest to, że kręci się dalej bez względu na to, jakie spotykają nas nieszczęścia.

Jeśli chodzi właśnie o ciepło... Sekretne życie pszczół wręcz nim emanuje. Nie tylko w postaci wcześniej wspomnianych przeze mnie bohaterów, ale dzięki właśnie tytułowym pszczołom. Niezwykle podobało mi się to, że przed każdym rozdziałem był przytoczony fragment o pszczołach, ich życiu oraz pracy. Zdumiało mnie, jak mało wiem o tych owadach, jak bardzo ważne są dla życia wszystkich ludzi, ale też jak bardzo są do nich podobne. Poza tym sama historia, której akcja dzieje się w okolicy pasieki, kręci się wokół pszczół oraz miodu. Miodu, który został tak barwnie opisany w książce, że podczas czytania niemalże czułam jego smak w ustach. To samo tyczy się brzęczenia pszczół oraz samego ciepła – i tego fizycznego, i tego psychicznego.

Pomimo wyraźnej lekkości oraz pozytywnej strony książki, ma ona również tą ciemniejszą, mniej pozytywną. Przede wszystkim jest problem jaki w mieli biali ludzie wtedy z tymi o odmiennym kolorze skóry. Samych incydentów w całej powieści nie jest dużo, są bardziej jakby tłem dla książki. Ale dla mnie spisało się to bardzo dobrze - ten problem zawsze gdzieś był, towarzyszył każdemu bohaterowi z osobna. Sekretne życie pszczół to też historia o zdolności do wybaczenia, radzenia sobie z przeszłością oraz przede wszystkim – o wkraczaniu w dorosłość. Dotyczy to oczywiście młodej Lily, której podróż zaczęła się zaraz po tym, jak opuściła dom. Nie jest to tylko i wyłącznie podróż w dosłownym tego słowa znaczeniu. Było to dla mnie bardzo ciekawe doświadczenie – cofnąć się o te kilka lat wstecz i przypomnieć, jak sama postrzegałam świat jako dorastająca dziewczyna.

Tak właśnie był urządzony ten świat. Wcześniej czy później wszystko próchnieje od środka i rozsypuje się w pył. 

Chociaż pierwsze rozdziały opornie mi się czytało, po jakimś czasie historia Lily mnie pochłonęła. Pomimo, że książka nie jest obszerna, charakteryzuje ją wielowymiarowość. Ciekawe, barwne postacie i ich historie, tło jakim są lata 60-te Stanów Zjednoczonych i ciepło emanujące ze stron przewracanych kartek... to wszystko daje bardzo dobrą, optymistyczną i momentami wzruszającą historię o dojrzewaniu oraz odkrywaniu samego siebie. Zdaję sobie sprawę, że powieść może nie każdemu przepaść do gustu, jednak ja jestem usatysfakcjonowana. Nie wiedziałam, czego się po niej spodziewać, ale otrzymałam naprawdę ciekawą historię, która niejednokrotnie wywołała u mnie uśmiech na twarzy.

8/10

29 komentarzy:

  1. Czytałam już jakiś czas temu wiele recenzji o tejże książce,ale sama nie wiem, dlaczego nie umiem się do niej przekonać :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie to rewelacyjna powieść. Ciepła, wzruszająca, niekiedy łzy same cisnęły mi się do oczu. Wiele mądrych zdań można wyczytać w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam już okazję zapoznać się z jedną recenzją tej książki, ale Twoja opinia zdecydowanie skłoniła mnie, aby się z nią zapoznać. Bardzo lubię czytać lektury o innych kulturach, nawet tak trudnych jak opisywana. A wątek pszczół może być miłym dodatkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To książka dla nas idealna! :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach tę książkę. Zbiera dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubię wszystkie ksiażki tej autorki

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszędzie jej było pełno w pewnym momencie, a ja jakoś nie mogę się do niej przekonać. To nie mój typ książek. Chociaż może kiedyś. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo interesuje mnie ta autorka, a nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z jej twórczością. Ta książka przekonuje mnie tym ciepłem, a na dodatek traktuje o ważnych problemach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w planach inną powieść autorstwa Sue Monk Kidd, jeżeli przekonam się do stylu i kunsztu autorskiego, z pewnością sięgnę po inne dzieła. :)
    Pozdrawiam Justyna z książko miłości moja

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również najpierw przeczytałam "Czarne skrzydła", które bardzo mi się spodobały, ale "Sekretne..." było dla mnie mdławą, ckliwą historyjką. :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam twórczość tej autorki, jednak największą miłością darzę jej ''Czarne Skrzydła'' i ''Sekretne życie pszczół''. Niedługo ma wyjść jej kolejna książka i nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś mnie nie przekonuje ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. Niestety do mnie ta książka nie przemawia ;(
    Subiektywne recenzje

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam przeczytać tę książkę w zeszłe wakacje, ale jakoś zapomniałam i od tego czasu leży na półce i się kurzy. Nie mogę znaleźć odpowiedniego czasu na nią.
    Buziaki!
    www.filigranoowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Gdy pierwszy raz spotkałam sie z tytułem myślałam, ze to nie jest ksiazka dla mnie. Jednak z każda recenzja coraz bardziej sie do niej przekonuje i możliwe, ze za niedługo po nią sięgnę. Pozdrawiam,
    isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam tę książkę na półce od kilku miesięcy i jeszcze po nią nie sięgnęłam. Nie potrafię sobie wytłumaczyć dlaczego. Zbiera przecież same pozytywne recenzje, tak jak napisałaś - emanuje ciepłem - i jest spokojna. Lektura w sam dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja recenzja zdecydowanie przekonuje mnie do tego, by w końcu sięgnąć po tę książkę - a słyszałam o niej od dawna, lecz jakoś nie miałam okazji jej przeczytać. Chyba to się w tym roku zmieni. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, mnie "Sekretne życie pszczół" nie pochłonęło ani na początku, ani później. :( Praktycznie cały czas lektura szła mi opornie i chociaż widzę wiele wartości w tej książce, nie wspominam jej jakoś wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
  19. Już od dłuższego czasu mam ochotę na książki tej autorki, jednak nie wiem, kiedy będzie pierwsze spotkanie z jej twórczością. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tę książkę mam w planach, Twoja recenzja tylko potwierdza, że nie można przejść obok niej obojętnie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Za jakiś czas będę czytała "Czarne skrzydła", jeśli styl pisania autorki mi się spodoba, to może sięgnę też po "Sekretne życie pszczół". ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdecydowanie muszę poznać twórczość tej autorki, ale chyba najpierw zacznę od "Czarnych skrzydeł".

    OdpowiedzUsuń
  23. Od dłuższego już czasu zabieram się za przeczytanie tej książki, a Twoja recenzja tylko mnie do niej zachęciła ;) Bardzo lubię takie ciepłe powieści, jestem typem czytelnika, dla którego akcja powieści nie jest najważniejsza, nie musi być wartka - zwracam uwagę przede wszystkim na to, czy dana pozycja mnie poruszy i do mnie dotrze. Wydaje mi się,że "Sekretne życie pszczół" spełnią ten warunek.

    OdpowiedzUsuń
  24. Na razie nie ciągnie mnie do tej pozycji, może kiedyś przy okazji po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wpadłam na nią już kilkukrotnie, słysząc raczej dobre opinie, ale to raczej nie jest mój gatunek ;)
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Widziałam jej recenzje już kilkukrotnie, ale to Twoja zachęciła mnie najbardziej. Myślę, że poszukam jej w bibliotece, bo chyba kiedyś widziałam ją właśnie tam ^^
    U mnie recenzja "Syna Neptuna", zapraszam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę że jest to historia warta poznania, dlatego mam ją już jako e-booka :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem ogromnie ciekawa tej książki!

    OdpowiedzUsuń
  29. Czytałam, a na dokładkę obejrzałam film :D
    Bardzo dobra książka, aczkolwiek i tak bardziej podobały mi się Czarne skrzydła - polecam je wszystkim ;)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.