Najlepsze książki przeczytane w 2015 roku

Kolejny rok dobiega już końca. Z tej okazji postanowiłam opublikować ostatni już w 2015 roku post, w którym przedstawię subiektywne zestawienie najlepszych i najciekawszych książek, jakie przyszło mi przeczytać w tym roku. Zapraszam!


6. Andy Weir Marsjanin

Nie przepadam za sci-fi. O ile w filmie jeszcze zniosę, to w książkach, rzadko kiedy te motywy do mnie przemawiają. Pojawiły się zwiastuny Marsjanina, którego postanowiłam obejrzeć. I wtedy dowiedziałam się, że pierwowzorem dla filmu była książka. Następnie zobaczyłam jej okładkę i przepadłam. Chociaż sama książka nie zachwyciła mnie, jest to zdecydowanie jedna z tych najbardziej ciekawych i naprawdę dobrze napisanych powieści, jakie przeczytałam w tym roku. Świetna sceneria, (o dziwo!) ciekawe poczynania jedynego człowieka na Marsie przez niezliczoną ilość dni i bardzo dobry humor to tylko kilka zalet tej wyjątkowej książki. Polecam ją nie tylko miłośnikom sci-fi, ale też tym, którzy lubią czasami spróbować czegoś innego. Może spodoba Wam się tak bardzo, jak mi.





5. Colleen Hoover Maybe someday

W tym roku odkryłam nowy gatunek - NA (New adult) oraz YA (Young adult). Ucieszyłam się niezmiernie, bo zdecydowanie wolę poważniejsze, bardziej dojrzałe historie od tych skierowanych bezpośrednio do nastolatków. Colleen Hoover zdecydowanie króluje w tym gatunku, ale moim zdaniem nie ma czemu się dziwić. Przeczytałam Maybe someday oraz Hopeless i obydwa tytuły mnie zachwyciły. Myślę jednak, ze Maybe someday zasługuje na więcej uwagi. Historia miłosna z tej książki opiera się nie na cielesności, ale przede wszystkim na innych doznaniach - psychicznych i za pomocą zmysłu dotyku, słuchu oraz smaku. Jeśli przeczytacie, będziecie wiedzieć, o co mi chodzi. W każdym razie, tę książkę oraz autorkę polecam szczerze każdemu. Miło czytać powieści miłosne, które nie okazują się płytkie i przewidywalne. 

[RECENZJA]


4. Jandy Nelson Oddam ci słońce

Ten tytuł był jednym z bardziej wyczekiwanych premier w tym roku. Zazwyczaj wolę poczekać, aż cała ekscytacja z publikacją danej książki przeminie, ale sama nie mogłam powstrzymać się przed jej kupnem. Okazało się, że nie była to książka, którą pokochałam od razu. Wręcz przeciwnie - początek był trudny, trochę toporny. Ale z każdą stroną zaczynałam czuć większą sympatię do dwójki bliźniaków i z wielkim zaangażowaniem śledziłam każdy ich krok. Chociaż to młodzieżówka, bardzo ciekawa i zdecydowanie inna od tych, które dotychczas czytałam. Dodatkowo warto ją przeczytać, chociażby dla niezwykłego języka autorki, który uwodzi i przepięknie maluje cały świat w powieści. Gorąco polecam tak naprawdę wszystkim; tytuł spodoba się i dorosłym, i młodszym czytelnikom.

[RECENZJA]


3. Jojo Moyes Zanim się pojawiłeś

Ten rok był również dobry pod względem odkrywaniu nowych, chociaż nie tak niedoświadczonych autorów. Dzięki Niebieskiej zakładce sięgnęłam po książki Jojo Moyes. O ile Razem będzie lepiej tej autorki czytało mi się przyjemnie, to Zanim się pojawiłeś zafundowało emocjonalnego rollercoastera. Chociaż książka jest reklamowana jako miłosna, jest tak naprawdę bardziej z gatunku obyczajowego. Przypomina Nietykalnych, jednak sama historia jest niezwykle wyjątkowa, przede wszystkim za sprawą postaci. Pokochałam wszystkie i dawno aż tak się nie zżyłam z bohaterami. Poza tym, powieść zasługuje na wyróżnienie, dlatego, że uroniłam kilka łez... Mnie, jako czytelnika, trudno wzruszyć, a skrycie przyznaję, że lubię płakać przy książkach. Niesamowita, poruszająca wiele trudnych tematów książka.


2. Sue Monk Kidd Czarne skrzydła

Chociaż bardzo często spotykam się z recenzjami Sekretnego życia pszczół tej autorki, rzadko natrafiam na te o Czarnych skrzydłach, które moim zdaniem zasługują na wiele uwagi. Bardzo interesuje mnie temat niewolnictwa oraz podziału ludzi na tych kolorowych i białych. W tej książce przenosimy się do XIX w. Stanów Zjednoczonych i śledzimy perypetie dwóch dziewczynek, a później dorosłych kobiet - niewolnicy oraz jej pani. Nie sądziłam, że znając już trochę temat niewolnictwa coś będzie potrafiło mnie jeszcze zaskoczyć i zaszokować. A jednak stało się tak w tym przypadku. Poza głównym problemem, autorka poświęca bardzo wiele dwóm głównym bohaterkom oraz ich życiu. Niesamowita, przejmująca książka, w którą zostało włożone naprawdę wiele pracy.

[RECENZJA]


1. C.J. Roberts Zapach ciemności


Gdyby ktoś na początku tego roku powiedziałby mi, że pierwsze miejsce w takim rankingu zajęłaby u mnie powieść erotyczna to bym go wyśmiała. Tylko, że to nie jest tylko powieść erotyczna. Chociaż pierwsza część skupia się przede wszystkim na relacjach między porywaczem a bezbronną, młodą kobietą, do druga część tej serii zwyczajnie mnie pochłonęła. Dochodzą elementy handlu ludzi, narkotyków i przerażającej przemocy. I to wszystko rozgrywa się na tle dziwnie skomplikowanej, czasami wręcz trudnej do rozumienia relacji kobiety i mężczyzny. Dawno nie czytałam tak niepokojącej, a jednocześnie fascynującej książki. Bardzo cieszę się, że odważyłam się sięgnąć po ten erotyk, który okazał się przerażającą powieścią pełną bólu, seksu, przemocy, ale też odrobiny miłości. Jeśli również nie boicie się takich wyzwań, gorąco polecam.

[RECENZJA]

***
Jest bardzo zadowolona z tego roku i cieszę się, że założyłam tego bloga. Miałam kilka rozczarowań książkowych, ale też i zachwytów. To ostatni post w tym roku, więc już teraz chciałabym życzyć wszystkim czytelnikom Szczęśliwego Nowego Roku!

Jakie są Wasze największe zaskoczenia czytelnicze 2015 roku? Jakie książki zrobiły na Was największe wrażenie? A może nasze listy się pokrywają?

53 komentarze:

  1. Czytałam tylko "Marsjanina" i wcale się nie dziwię, że tu trafił. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się całkowicie z "Maybe Someday". U mnie w wersjach roboczych już jest taki post i książka pani Hoover również się tam znalazła ;)
    Buziaki!
    BOOKBLOG

    OdpowiedzUsuń
  3. My co roku z siostrą i koleżankami mamy tradycję "wyzwania noworocznego", w którym każda-każdej typuje 20 filmów i 10 książek do przeczytania, jej zdaniem koniecznymi do odczytu... czas cały rok, za każdy film 1 zł, za książkę 2 zł i zarobione pieniążki wydać na film/teatr/książkę :)

    Mówię o tym, bo pozycja "Zanim się pojawiłeś" znalazła się w moim wyzwaniu... ;D a Marsjanina sama sobie wybrałam... ;D (nie ukrywam, że miał w tym swoje zasługi Matt Damon... ;D)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech, nie czytałam żadnej. Dużo dobrego słyszałam jednak o "Marsjaninie", ale nie mogę się do niego zabrać. Ja w tym roku zachwycałam się "Grą o Tron" i to mój numer jeden póki co. Do końca grudnia jeszcze pewnie zabiorę się za "Lśnienie" Kinga i możliwe, że ta pozycja się zmieni. Zobaczymy.
    blog

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale od dłuższego czasu mam ochotę na "Oddam Ci słońce" ^^

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam tylko "Maybe Someday" , ale już od jakiegoś czasu czaję się na jakąś książkę Sue Monk Kidd.

    Pozdrawiam
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam tylko Oddam ci słońce. I jestem totalnie oczarowana! Czytałam trochę Maybe Someday i porzuciłam ją po ok. dwudziestu stronach, ale co kto woli :) Buziaki, Idalia ;*

    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam tylko "Czarne skrzydła" i myślę, że na swojej liście również bym umieściła tę książkę. "Marsjanin" już od długiego czasu mnie kusi, i chyba niedługo kupię tę książkę ;)
    Pozdrawiam, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie czytałam żadnej z tych książek ale kilka z nich mam w planach :*
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, ja również bardzo cieszę się z założenia swojego bloga — to ogromna frajda. :)

    W tym roku bardzo czekałam na książkę o Zofii Stryjeńskiej, premiera była niedawno, więc dopiero zabieram się do czytania — obym skończyła do końca miesiąca!

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
  12. żadnej nie czytałam, ale jestem bardzo ciekawa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam "Marsjanina", nie wiem jakim cudem wcześniej go nie zauważyłam na Twojej liście ;)

      Usuń
  13. o "Marsjaninie" słyszałam baaardzo wiele. Mam zamiar przeczytać "Oddam Ci słońce" niedługo, tak samo z "Maybe someday". Ale mi zaostrzyłaś apetyt!

    Dość długo nie było mnie w książkowej blogosferze, ale jestem i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku! Zapraszam też na mojego bloga i nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    Buziaki,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam tylko "Czarne skrzydła", ale w planach mam też inne tytuły z tego zestawienia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam żadnej z tych książek. xd Choć planuję przeczytać "Marsjanina". Z twojej listy oprócz tego przeczytam może jeszcze "Czarne skrzydła", reszta niestety to już raczej nie moje gatunki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za ściągawkę, tym bardziej, że z listy przeczytałam tylko jeden tytył

    OdpowiedzUsuń
  17. jeszcze żadnej z tych książek nie czytałam, a kilka czeka od dawna na mojej półce. I chyba własnie nadszedł ich czas :D
    https://castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam żadne z tych książek, ale te pozycje wpadły w oko. Wydają się fajne i sięgniemy na pewno po któryś z nich :)

    Pozdrawiamy i zapraszamy do nas:
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Z tej listy znam jedynie "Czarne skrzydła", które także znajdują się na liście moich ulubionych książek 2015. Ale wszystkie - poza ostatnią, o której pierwszy raz słyszę - bardzo chcę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podpisałabym się pod każdym tytułem - każdym oprócz Roberts, bo jakoś nie zaiskrzyło :)

    OdpowiedzUsuń
  21. "Marsjanin" to rewelacyjna książka. Polecam ją wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam tylko Oddam ci słońce i faktycznie była to ciekawa, niezapomniana wręcz lektura, która porwała mnie na dobre - mimo tego, że za tym gatunkiem nie przepadam. Natomiast muszę, po prostu muszę przeczytać Marsjanina!

    OdpowiedzUsuń
  23. Na mojej liście również na pewno pojawią się "Oddam ci słonce", "Marsjanin" oraz "Maybe Someday"- cudowne książki. Z wymienionych przez Ciebie książek nie czytałam jedynie "Czarnych skrzydeł", ale mam zamiar to zrobić ;)
    Pozdrawiam.
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Czarne skrzydła, Maybe someday i Oddam ci słońce mam w planach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. najbardziej zachwyciło mnie Z dala od zgiełku Thomasa Hardy'ego. z Twojej listy muszę koniecznie przeczytać Marsjanina. Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam zamiar przeczytać książki pod numerkami 6, 5, 4 i 2 :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kocham "Maybe someday" całym swoim serduchem! Ta książka jest fantastyczna... Natomiast na mojej półce czeka "Zanim się pojawiłeś" - chyba muszę ją szybko przeczytać. ^^
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Och z tej listy przeczytałam tylko jedną książkę Maybe someday :D A reszta wciąż przede mną <3 rok 2016 ^^

    OdpowiedzUsuń
  29. Na dwie z nich mam szczerą ochotę ;) Ja zrobię zbiorczę przedstawienie najlepszych i najgorszych :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo fajny pomysł z tym postem.
    Ja przeczytałam z tego tylko "Maybe someday", jak większość. Właśnie to mi się też podoba w autorce, że pisze dla młodzieży, ale dojrzalej. Miałam w planach "Oddam ci słońce", no ale nie wyszło.
    Ojej jak ja bym miała wybierać najlepsze książki z tego roku, to nic z tego. Dużo było fajnych i tylko bym leżała i wspominała. :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Czytałam tylko "Maybe someday" i mogę się z Tobą zgodzić - była to jedna z lepszych książek przeczytanych w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam "Maybe Someday". Colleen Hoover podbiła w tym roku moje serce i nie mogę doczekać się kolejnych jej książek na polskim rynku, bo wszystkie dostępne już przeczytałam.
    "Marsjanin" czeka już na mojej półce. Ciekawa jestem także książek Sue Monk Kidd oraz "Zapachu ciemności" i "Oddam ci słońce". :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Czytałam jedynie Zapach ciemności i szczerze mówiąc nie jestem zaskoczona tą pozycją. Książka jest inna, wciąga i kończy się w taki momencie, że chce się więcej. Jestem niesamowicie ciekawa drugiego tomu i mam nadzieję, że go niedługo przeczytam.
    Nie mogę doczekać się aż przeczytam inne pozycje na liście, a w szczególności Oddam Ci słońce:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  34. Widziałam "Marsjanina" i muszę koniecznie przeczytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Marsjanina mam w planach od dawna, podobnie jak Oddam Ci słońce. Czarne skrzydła także - jeśli interesuje Cię temat podziału rasowego, gorąco polecam ci Służące - zarówno film jak i książkę.

    bookocholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Zgodzę się z "Oddam Ci słońce" i "Zanim się pojawiłeś" - przepiękne książki. Poruszają ważne tematy, wzruszają i bawią zarazem. Znajdą się również i w moim zestawieniu najlepszych książek roku 2015! :)
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę przeczytać "Czarne skrzydła", koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Żadnej z nich nie czytałam, ale każda bardzo mnie interesuje!

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie czytałam żadnej książki z wyżej wymienionych, jednak ostatnimi czasy ciągnie mnie coraz bardziej do "Oddam ci słońce", zwłaszcza po tym, jak dowiedziałam się, że ta sama autorka napisała "Niebo jest wszędzie", które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. A ja spamuję i serdecznie zapraszam Cię do akcji "Wędrująca książka", którą organizuję. Więcej szczegółów w linku: http://www.recenzjapisanaemocjami.pl/2015/12/wedrujaca-ksiazka.html

    Serdecznie pozdrawiam i życzę cudownego Nowego Roku!!

    OdpowiedzUsuń
  41. Czytałam tylko "Maybe Someday" i "Oddam Ci słońce" i obie uwielbiam! Nie dziwię się, że dodałaś je do tej listy :)
    Pozdrawiam :)

    RosePerdu Books

    OdpowiedzUsuń
  42. Marsjanina pokochałam za głównego bohatera. Filmu niestety jeszcze okazji zobaczyć nie miałam. W planach mam natomiast "Oddam ci słońce" oraz "Czarne skrzydła"

    OdpowiedzUsuń
  43. Z wymienionych przez Ciebie książek czytałam tylko „Maybe someday” i „Czarne skrzydła”, ale obie były cudowne, a po inne książki wymienione w tym wpisie mam zamiar sięgnąć, oprócz „Zapachu ciemności”, którego tematyka mnie odpycha.

    Pozdrawiam serdecznie :)
    someculturewithme.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. To, że "Maybe someday" mogę znaleźć w takich zestawieniach nie dziwie mnie, sama uwielbiam tę książkę ♥ Choć "Oddam ci słońce" nie czytałam tak wierzę, że zasługuje na miejsce w tej liście, słyszałam o niej wieeeeele dobrego i na pewno już na początku roku się za nią zabiorę :D
    Bądź tu teraz

    OdpowiedzUsuń
  45. Widzę, że mamy dość podobny gust literacki ;)
    Z podanych przez Ciebie książek czytałam tylko "Oddam ci słońce" i również zrobiła na mnie wspaniałe wrażenie. Pozostałe lektury kojarzę, albo mam na liście "Chcę przeczytać", jednak o "Zapachu ciemności" nie słyszałam, a bardzo mnie zaciekawiłaś, także chyba się skuszę ;)

    Zapraszam do mnie, również jestem w trakce pisania 2. części podsumowania :)
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  46. Niestety żadnej z tych książek nie było mi dane przeczytać. :( Najbardziej mam chęć na Oddam ci słońce, muszę to nadrobić w 2016. :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Jedynie 6 książek wymieniłaś, a ja żadnej z nich nie czytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  48. "Zapach ciemności" mnie zaintrygował. Możliwe, że sięgnę po tę książkę. Recenzowałaś ją na blogu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest link do recenzji w notce :) Proszę: http://przy-goracej-herbacie.blogspot.com/2015/12/zapach-ciemnosci-cj-roberts.html . Zapach ciemności to druga część, pierwsza to Dotyk ciemności. W obydwóch recenzjach nie ma spojlerów, także można je spokojnie przeczytać :)

      Usuń
  49. Niedawno skończyłam "Zapach ciemności" - świetna!!! A przy "Zanim się pojawiłeś" nieźle ryczałam. Obie w mojej top5 :))

    OdpowiedzUsuń
  50. "Zanim się pojawiłeś" i "Czarne skrzydła" na pewno chciałabym przeczytać. :) U mnie w tym roku królował Orwell, King, Zafón i kilku innych pisarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Maybe someday - zgadzam się w 100 %, natomiast "Oddam Ci słońce" zdecydowanie nie.

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.