Śląskie Targi Książki w Katowicach: relacja! (2015)

Cześć, kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z relacją z Targów Książki w Katowicach i chociaż jest to raczej pseudorelacja (poza chodzeniem, oglądaniem i kupowaniem książek nic tak naprawdę fascynującego nie robiłam...) to i tak chciałabym się z Wami nią podzielić.

Chociaż przede wszystkim nie mogłam się doczekać samego wydarzenia, chciałam również zobaczyć, jak wygląda w środku niedawno wybudowane Centrum Kongresowe, gdzie miały miejsce targi. Z zewnątrz, z dachem pokrytym zieloną trawą wygląda naprawdę świetnie. A w środku... moim zdaniem robi równie wielkie wrażenie :)


Mieszkam dwadzieścia minut drogi samochodem od Katowic, więc postanowiłam przyjechać jak najwcześniej. O dziesiątej korytarze prezentowały się właśnie tak. A w sumie tylko kilka minut po otwarciu.



U wydawnictwa Sonia Draga pięknie prezentowały się przede wszystkim książki Charlotte Link, ale nie kupiłam żadnej, bo ceny nie były niestety obniżone. Znalazłam za to w pudełkach "za 10 zł" kryminał autorki, której jeszcze nic nie czytałam.


Byłam pewna, że nie będzie żadnego jedzenia, ani picia, a tu proszę! Ja jednak na nic się skusiłam - herbata w cenie siedmiu złotych to niestety nie dla mnie ;)


Najładniejsze stoisko miało Wydawnictwo Rebis. Wielkie logo było dostrzegalne chyba z każdego miejsca w pomieszczeniu. Poza tym różniło się układem i "umeblowaniem" od innych stoisk. Tutaj niestety nic nie kupiłam ze względu na niezbyt wysokie zniżki.


Co za widok! W mojej biblioteczce królują zdecydowanie te mniejsze wydania książek A. Christie, ale znajdzie się kilka egzemplarzy z tymi bardziej kolorowymi okładkami. Nie mogłam nie zrobić zdjęcia, tak się pięknie wszystkie wyglądały :)


Sama półka trochę zbyt świąteczna jak dla mnie, ale książki Nesbo prezentowały się razem dumnie. Nie mogłam się oprzeć i zakupiłam kolejny tom, bo Czerwonym gardłem byłam zachwycona.


Bardzo podobało mi się to, że oprócz książek było kilka stoisk z komiksami. Niektóre miały naprawdę obszerną ofertę. W sekrecie zdradzę, że sama skusiłam się na niespodziewany zakup w postaci właśnie komiksu :)


Nie byłam na poprzednich edycjach Targach Ksiązki w Katowicach, więc nie mam żadnego porównania do tego, jak było kiedyś. Chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że w Katowicach ta impreza jest zdecydowanie mniejszego kalibru niż w Krakowie, chciałabym żeby w przyszłości się to zmieniło. Chyba właśnie przez to nie było kilka wydawnictw, których stoiska chętnie bym odwiedziła (np. Czwarta Strona, Wydawnictwo Otwarte. Prószyński i S-ka). Wiąże się z tym też to, że nie było dla mnie żadnego ciekawego autora, z którym chciałabym się spotkać.

Myślę, że największym minusem tego wydarzenia były... ceny książek. Ani jedno wydawnictwo nie wprowadziło naprawdę sporej obniżki. Najniższymi były u wydawnictwa Czarna Owca (30%) oraz Nasz Księgarnia. Część książek na stoiskach nie było objęte nawet żadnymi przecenami... Naprawdę mnie to rozczarowało. Zawsze kupuję książki on-line i ceny w dyskontach lub księgarniach internetowych są naprawdę niskie (obniżki 35-40%).

To tyle jeśli chodzi o narzekanie. Bardzo cieszyła mnie sama możliwość przebywania w miejscu, gdzie wszędzie są książki i inni (mniej lub bardziej) nałogowi czytelnicy. Zwróciłam też uwagę na to, jak niezwykle uprzejmi byli sami sprzedawcy na stoiskach. Miałam wrażenie, że kupując u nich książkę poprzez uśmiech i gesty... byli bardzo zadowoleni z tego, że to u nich dokonałam zakupu. Także miło było przebywać w miejscu, gdzie spotykają się ludzie o podobnej pasji.

Nie mam chyba żadnych zarzutów do imprezy pod względem technicznym. Sam budynek jest naprawdę ładny i cieszy oko. Pomieszczenie nie było ogromne, ale też nie małe. Chociaż z każdą minutą przybywało co raz więcej ludzi, nie czułam się wyjątkowo ściśnięta i swobodnie przechadzałam się po alejkach pomiędzy stoiskami. Sami uczestnicy też zachowywali się kulturalnie i cieszyło mnie to, że nie było pomiędzy nami jakichś przepychanek.

To chyba tyle. Ja jestem bardzo zadowolona, chociaż nie ukrywam, że chciałabym, aby jednego dnia Targi Książki w Katowicach były bardziej prestiżowe. Zdaję sobie sprawę, że na to będę musiała pewnie poczekać. Ale gratuluję organizatorom, bo wydarzenie wyszło naprawdę dobrze.

Byliście na Targach Książki w Katowicach? Dojeżdżaliście, czy może macie do tego miasta tak blisko, jak ja? Co uważacie o całej imprezie?

35 komentarzy:

  1. Niestety po targach w Krakowie nie miałam możliwości dotrzeć do Katowic, czego bardzo żałuję. Wiem że te targi nie są za duże, ale i tak chciałabym zobaczyć je na własne oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie byłam i... teraz bardzo żałuję. A mam do Katowic jakieś 40 minut busem, więc w sumie blisko. Ale następnym razem na pewno będę :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja do Katowic trochę mam, dlatego trzymam się Targów w Krakowie <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz te targi wszędzie :D do Katowic co prawda miałem blisko, niestety zaatakowała mnie angina więc jakiekolwiek wyjazdy były niemożliwe :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Całość oceniam pozytywnie, choć jedynie z rzadka udawało mi się wychodzić z naszego stoiska wymianowego. Coś jednak kupiłam i cieszyłam się, że nie było duchoty i tłumów znanych z Krakowa;) Miały swój klimat i zdecydowanie wygrały z poprzednimi edycjami, choć całkiem dobrze wspominam także pierwsze katowickie targi;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bardziej mam ochotę na targi warszawskie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeśli chodzi o Targi w Krakowie, wystawcy obniżkami również się nie popisali.. Co i tak nie stanęło na przeszkodzie, żebym przytaszczyła 11 książek, które po prostu MUSIAŁAM mieć :D Do Katowic trochę bym miała, ale Kraków zdecydowanie mi odpowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś mi się wydaje, że z roku na rok Śląskie targi będą się rozkręcać. ;) Bardzo przyjemna relacja. :)

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałam być, ale jednak następny rok będzie tym rokiem, na którym na pewno będę na targach i w Krakowie jak i Katowicach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam blisko do Katowic jak Ty. Może jesteśmy sąsiadami, a nie wiemy ;) tym razem mnie tam nie było, rozłożyła nas choroba, ale za rok się wybieram. Może się spotkamy przypadkiem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy jeszcze nie byłam na targach książki, jakoś specjalnie mnie tam nie ciągnie, ale teraz przeszła mi przez głowę taka myśl, że może jednak warto? Może kiedyś skuszę się na targi warszawskie, bo tam mam najbliżej

    OdpowiedzUsuń
  12. Do Katowic nie mam aż tak daleko, jednak i tak nie mogłam pojawić się na tych Targach :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby mam rzut beretem do Katowic (25 kilometrów to nie tragedia) i tam studiuję, a jednak nie pojawiłam się na tych targach. Nie żałuję, bardziej nie mogę przeboleć tych krakowskich.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja poczekam, aż Targi zawitają do Warszawy. Szkoda, że wydawnictwa nie zaskoczyły pozytywnie cenami... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mieszkam 30km od Katowic, jednak w tym roku odpuściłam. Byłam na tej imprezie rok i dwa lata temu i wspomnienia są nijakie. Zbyt mało spotkań z autorami, ceny książek jak piszesz niekuszące, a i program tegorocznych targów mnie nie zachęcił.

    OdpowiedzUsuń
  16. TYLE. KSIĄŻEK. W. JEDNYM. MIEJSCU. WOW.
    Nigdy nie byłam na takich targach, ale mam zamiar się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam w planach się pojawić w sobotę, ale niestety coś mi nagle wyskoczyło i nie udało mi się :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, dotąd nie dotarłam na żadne targi książek. Zawsze wypada mi coś w pracy, albo moja córcia choruje. Szkoda. Narobiłaś mi ogromnej ochoty na taką wycieczkę.
    Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety nie miałam możliwości pojechać na te targi. A szkoda. Może uda mi się pojechać na kolejne lub jakieś inne.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*
    http://klaudiaczytarecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie byłam na jeszcze żadnych targach, bo wszystkie są daleko mnie. :/
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam pecha do Targów, bo jedyne na jakie mogę bez problemu dotzreć, to te w Warszawie. Wszystkie inne są za daleko. Jedno, co mi sie rzuca w oczy w Twojej relacji to brak tłumów, a to plus :)
    PS. W nagłówku nie masz ogonka przy gorącej herbacie, wiesz o tym? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, czcionka, której użyłam nie polskich znaków. A ciągle nie mam czasu, żeby nad tym usiąść i ogonek dorysować w Paincie albo coś pokombinować :)

      Usuń
  22. W Łodzi też nigdy nie ma rewelacyjnych cen książek.To chyba jakaś zmowa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jeszcze nie byłam na żadnych Targach Książki, ale mam zamiar wziąć się za siebie i w przyszłym roku pojawić się na jubileuszowej odsłonię w Krakowie, bo akurat tam mam najbliżej :)

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie byłam na Targach w Katowicach, ale chyba wybiorę się w przyszłym roku - mieszkam jakieś 50 km od tego miasta, więc nie powinno być problemu z dojazdem :) Ogólnie to miejsce prezentuje się rzeczywiście profesjonalnie, niestety bardzo mnie zawiodła ta informacja o niskich, czasem wręcz nieistniejących zniżkach. Będę wiedziała na przyszłość, że na promocje nie ma co się nastawiać. Mimo to samo uczestnictwo w takim wydarzeniu musi być fajnym przeżyciem :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Ojeeej .. Jak ja zazdroszczę wszystkim tym, którzy byli na Targach zarówno w Krakowie jak i w Katowicach. Ja sama nigdy nie byłam na żadnych targach, jednak planuję to za rok zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie targi to fantastyczna sprawa - chociażby, żeby się poszlajać i popatrzeć, a niekoniecznie kupować. Choć targi co roku, to ja nigdy się nie wybrałem i co roku żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Żałuję, że nie dałam rady być.
    Pozdrawiam MonicasBooks
    http://monicas-reviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Oglądanie i kupowanie książek to bardzo fascynujące zajęcie! Ja niestety do Katowic mam bardzo daleko, więc nie skorzystałam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Targi spoko sprawa, ale jak mówisz, że nie było niektórych wydawnictw + ceny książek nie były obniżone - trochę słaba sprawa... Ale wiadomo, przeżycia pozostaną już na zawsze <3 Tyyyle książek w jednym miejscu! :p

    OdpowiedzUsuń
  30. Niestety nie mam blisko Katowic, a szkoda, bo Targi wyglądały niesamowicie :) Bardzo zazdroszczę i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Boże, ile książek! :O
    Do Katowic mam trochę daleko ( połowa Polski...) dlatego czekam na następne Targi w Krakowie :) Masz rację - 7 złotych za herbatę? Zdzierstwo...

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
  32. Do Katowic mam za daleko, więc nie byłam... Ogólnie w ogóle nie byłam nigdy na Targach książki. :( Żałuję, ale wiem, że jeszcze kiedyś się wybiorę! ^_^
    7 zł za herbatę? ;o Kurczę....

    OdpowiedzUsuń
  33. Strasznie chciałabym się udać na takie targi, ale niestety odległość i pieniążki nie pozwalają! :(
    Następnych razem trzeba zabrać ze sobą termos z herbatą! :D

    Pozdrawiam,
    http://miedzypolkami-ksiazki.blogspot.com/2015/11/utrata.html

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.