TOP 5 | Ulubione postaci fikcyjne

Napotkałam się jakiś czas temu na forum Lubimy czytać na temat o tytule "Najbardziej znienawidzone przez nas postaci". Ku mojemu zdziwieniu, pojawił się tam jeden z moich ulubionych bohaterów. Natchnęło mnie do do zrobienia kolejnego rankingu, jednak zdecydowanie bardziej pozytywnego. Przed Wami subiektywne zestawienie pięć ulubionych postaci fikcyjnych - filmowych i książkowych.

5. Hans Landa Bękart wojny



Hans Landa to obok Jokera chyba najlepszy czarny charakter. Pojawia się on jako jeden z pierwszych postaci podczas filmu i już wtedy mamy bardzo mieszane uczucia w stosunku do niego.

Nie jest to z całą pewnością bohater denerwujący i taki, którego chciałoby się jak najszybciej uśmiercić. Hans budzi odrazę, przerażenie, a jednocześnie jest niezwykle intrygujący. Jego postać pewnie nie była taka świetna, gdyby nie Christoper Waltz, który tę rolę odgrywał. Spisał się niesamowicie i bardzo zasłużenie otrzymał za nią nagrodę Akademii Filmowej.

4. Tom Hansen 500 dni miłości



Tom Hansen to nikt inny, jak mój "ideał" drugiej połówki. Ja w typowe ideały jednak nigdy nie wierzyłam, dlatego mój wybór padł na zwykłego chłopaka. Kogoś z marzeniami, o ciekawym usposobieniu i dobrym poczuciem humoru.

Chociaż tytuł 500 dni miłości brzmi dość ckliwie i nieciekawie, zachęcam Was do obejrzenia tego filmu. Nie jest to kolejna schematyczna komedia romantyczna, tylko naprawdę nietypowy i zabawny film.

3. Herkules Poirot powieści A. Christie



W moim rankingu nie mogło zabraknąć tak charakterystycznej postaci jak Herkules Poirot z powieści Agathy Christie. Chociaż niektórych może denerwować tak niski, śmieszny Belg, ja go wprost uwielbiam. Co zabawne, nawet autorka uważała, że Poirot zawsze ją denerwował.

Uwielbiam za jego wygląd zewnętrzny, ale przede wszystkim za wspaniały umysł, który rozwiązał niejedną niezwykle zawiłą zagadkę. Jeśli chodzi o ekranizacje z Poirotem to uważam, że David Suchet idealnie odtworzył postać detektywa.

2. Rick Grimes The Walking Dead



Chociaż uwielbiam oglądać seriale, dawno brakowało mi jakiejś naprawdę ciekawej i nie denerwującej głównej postaci. Nie wiem, czy jest to zasługa twórców serialu, czy może świetnego Andrew Lincolna, ale Rick Grimes to naprawdę świetna postać.

Podoba mi się to, jaką przemianę przeszedł przez całe (już!) sześć sezonów, nie tracąc przy tym swoich pierwotnych cech, które ukształtowały go jeszcze przed wybuchem epidemii zombie. Uwielbiam na niego patrzeć, obserwować jego poczynania i śledzić podejmowane przez niego decyzje. Rick Grimes to też postać złożona i niejednoznaczna - wrażliwa, a jednocześnie stanowcza i gotowa do podejmowania działań.

1. Bruce Wayne Batman



Mój absolutny numer jeden to Bruce Wayne. I ten komiksowy, i ten filmowy. Nie jestem w stanie do końca powiedzieć, czy jest to wybór bardziej oczywisty, czy może sentymentalny, ale ja zwyczajne tę postać uwielbiam.

Podobnie jak Rick Grimes, przeszedł przez całe swoje życie przez niezliczoną ilość tragicznych wydarzeń, które go w pewien sposób ukształtowały. Od śmierci swoich rodziców, przechodząc przez etap młodzieńczego buntu, aby potem dojrzeć do wielu trudnych decyzji. Poza tym podoba mi się, że Bruce Wayne, w odróżnieniu od większości superbohaterów, jest człowiekiem ze skóry i kości, bez żadnych super-mocy.

~*~

Więcej pojawiło się tutaj postaci filmowych niż książkowych, ale chciałam, żeby ten ranking właśnie tak wyglądał. Darzycie wyjątkową sympatią któreś postaci książkowe lub filmowe, a może raczej nie przywiązujecie się zbytnio do bohaterów fikcyjnych?

30 komentarzy:

  1. Znam tylko Bruce'a i baaaardzo go lubię w wydaniu Bale's. :3 A TWD przestałam oglądać, więc Ricka tylko kojarzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja darzę uczuciem bohaterów książkowych i filmowych, nie ograniczam się :D No cóż nie bywam rozrzutna w swoich uczuciach, ale jak już jakiegoś bohatera pokocham to trudno mi o nim zapomnieć :D Pan Darcy <3
    Byłam bardzo zaskoczona filmem 500 dni miłości, nie spodziewałam się kompletnie tego co dostałam. Cudowny film, na pewno kiedyś do niego wrócę:) Pozdrawiam!
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tego typu wpisy. :D Zawsze wprowadzają nieco inny klimat na bloga o danej tematyce. :D Z numerem drugim zdecydowanie się zgadzam. ;) Pozdrawiam!

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Poirot <3 Uwielbiam tego detektywa, a Agatha Christie to królowa kryminału <3 Ale słyszałam, że ona z każdą powieścią coraz mnie lubiła tego bohatera :P A ekranowy Poirot również mi się spodobał - tak go sobie zawsze wyobrażałam!
    A filmy o Batmanie muszę szybko nadrobić <3
    Pozdrawiam :)
    In Bookland

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! Pan Poirot to zdecydowanie najlepsza postać z kryminałów evwr <3 Pozdrawiam :* http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Dopiero zaczynam moją przygodę z książkami i Poirocie i jeszcze jakoś nie zdążyłam wyrobić sobie o nim zdania, ale z numerem drugim jak najbardziej się zgadzam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Burce Wayne - zdecydowanie tak! Na mojej liście również dostałby wysokie miejsce ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tom jest absolutnie wspaniały! Zakończenie filmu mocno mnie rozczarowało, chętnie bym go przygarnęła. ;)

    Erna

    OdpowiedzUsuń
  9. Poczułam się trochę zacofana, ponieważ nie znam żadnej z tych postaci... Ale Bruce Wayne kiedyś obił mi się o uszy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. 500 dni miłości to świetny film, a Tom'a uwielbiam! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. O rany, ale wstyd, nie znam żadnego! ;/ Gdzie ja się uchowałam :C Przepraszam...

    OdpowiedzUsuń
  12. The walking dead dopiero zaczęłam ogladacoglądać ale musze przyznać, że wciąga. 500 dni miłości, uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Christoph Waltz w "Bękartach wojny" był genialny! Ale muszę się zgodzić z Tobą - pierwsze miejsce zdecydowanie należy do Bruce'a Wayne'a i odtwórcy tej roli Christiana Bale'a :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ricka lubię, ale to jednak Daryl jest moim numerem jeden.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "500 dni miłości" szczerze mówiąc był dla mnie dość przygnębiającym filemm, mimo że miał kilka naprawdę zabawnych scen. Może jest to wina okresu w moim życiu w jakim go oglądałam...
      Moim "ukochanym" jest Clark Kent z "Tajemnic Smallville". I nie chodzi już nawet o moce Supermana, ale o jego piękny uśmiech, błyski w oczach, sprawiedliwość, oddanie, dobro i wiarę w lepszą stronę każdego człowieka. No uwielbiam go, szkoda, że mam za sobą już wszystkie 10 sezonów ;<

      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. Dwa pierwsze wymienione przez Ciebie filmu (pozycja 5 i 4) czekają ciągle na swoje 5 minut. Z kolei The Walking Dead wszyscy zachwalają, ale ja nie mogę się przekonać. Mimo, że lubię takie klimaty, a charakteryzacja jest fenomenalna, to dla mnie trochę obrzydliwy serial :D

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. O żadnej postaci nie słyszałam. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. 4 i 5 jak najbardziej popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Hans Landa z "Bękartów wojny" był naprawdę niesamowity. Totalnie zasłużony Oscar dla Christophera Waltza za tę rolę.:-) A gdzieś jakaś postać odtwarzana przez naszego ulubionego Leonarda DiCaprio? ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że DiCaprio otrzyma wreszcie Oscara. Co roku trzymam za niego kciuki i nic. Ale teraz "Zjawa" jest ponoć faworytem! Oby mu się udało :) Zasłużył!

      Swoją drogą - uwielbiam faceta, czym starszy tym... ;)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Kurcze te ulubione od DiCaprio to Jordan Belfort, Jim Carol i Frank Abegnale Jr, a one nie są postaciami fikcyjnymi... Poza tym nie dałam tutaj DiCaprio, ponieważ dla niego szykuję oddzielną notkę <3

      Też mam nadzieję, że dostanie za Zjawę :)

      Usuń
  20. Och, nie znam żadnej z tych postaci. ;-; Tak, nie oglądałam, ani nie czytałam Batmana! ;o Planuję to zmienić, bo znajomi mnie nieco zmuszają. XD
    Ja właściwie nie wiem, czy mam jakieś ulubione postacie... Jest dużo bohaterów, których bardzo lubię, ale takie ulubione ulubione? No nie wiem... musiałabym się porządnie zastanowić... ^_^

    OdpowiedzUsuń
  21. Rick był zawsze moją ulubioną postacią, ale przemiana jest tak ogromna, że ostatnio często się na niego wkurzam, a inne postacie z serialu zajmują miejsce w moim sercu. Jestem ciekawa jak dalej to wszystko się potoczy, może Rick jeszcze powróci w moje łaski i znów zajmie całe moje serce :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Darzę ogromnym uczuciem wiele postaci fikcyjnych, dlatego za żadne skarby nie mogłabym się zamknąć w tak krótkiej liście :D Z tych wymienionych przez Ciebie kojarzę raptem Herkulesa Poirota i Batmana, z czego, za tym drugim, jakoś nie przepadam, generalnie nie jestem wielbicielką produkcji z super bohaterami (chociaż zależy, różnie to bywa). W sumie natchnęłaś mnie do stworzenia podobnego postu u siebie, może kiedyś taki powstanie :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.