„Zanim się pojawiłeś” Jojo Moyes

Jest wiele rzeczy, które wie Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Buttered Bun i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę, a ni tego, że przy zdrowych zmysłach trzyma ją wyłącznie wiedza o tym, co się wydarzy.

Wil Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie tez, w jaki sposób to przetrwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje raz na zawsze.


(źródło: okładka)

Poznałam twórczość Jojo Moyes przy okazji Razem będzie lepiej - książki, która bardzo mi się podobała. Miło było dla odmiany przeczytać coś bardziej prawdziwego, niż cukierkowe wymiany zdań w stylu Kochając pana Danielsa. Także, kiedy zobaczyłam Zanim się pojawiłeś na promocji książkowej w Biedronce, nie pozostało mi nic innego jak ją zakupić.

Z początku książka przypominała mi film Nietykalni. Lou zostaje zatrudnia jako opiekunka dla niepełnosprawnego Willa, który od chwili ich poznania jest zwyczajnie niesympatyczny i wredny. Jednak z biegiem historii, do której dodane są kolejne elementy, te podobieństwo zwyczajnie zanika. Co dziwne, książkę czytałam... dobre kilka dni, może nawet i tydzień. Jednak nie było to spowodowane moim małym zainteresowaniem lekturą, ale chyba ostatnio czytałam zbyt dużo książek jedna po drugiej. Piszę o tym z tego względu, że pomimo długiego czasu czytania, Zanim się pojawiłeś czytało mi się niezwykle przyjemnie.

Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz.

Chyba pierwszy raz spotkałam się z tym, że główna bohaterka jest... nijaka. Ma dwadzieścia siedem lat, ciągle mieszka u rodziców, ma chłopaka, z którym tak naprawdę niewiele ją łączy, nie zajmowała się nigdy niczym ciekawym, mało rzeczy w życiu robiła i nie ma żadnych chęci tego zmienić. Jedyna rzecz, która wyróżnia Lou na tle innych postaci to ubieranie się w dość kolorowe i odrobinę dziecinne stroje. Pomimo charakteru nie tylko osobowości, ale też życia bohaterki, jest ona kimś, kogo zwyczajnie się lubi. Nie jest osobą, która udaje, kłamie... stara się być zwyczajnie uprzejma i szczera, dlatego łatwo zyskała moją sympatię.

Myślę, że od bardzo dawno brakowało mi w książce właśnie takich zwykłych, ludzkich postaci. Wiadomo, że powieści nie rzadko zyskują na charakterystycznych osobowościach, ale w tym przypadku taka pospolita Lou Clark idealnie pasowała do całej historii. Na całe szczęście, z drugiej strony, Lou nie pozostaje nudziarą przez całą książkę. Przechodzi naprawdę poważne zmiany, głównie za sprawą swojego pracodawcy, z którym dogaduje się z czasem co raz lepiej. Wielką przyjemność sprawia mi obserwowanie przemian zachodzących w postaciach. Jojo Moyes świetnie pokazała transformację głównej bohaterki.

Na niektórych portalach Zanim się pojawiłeś jest reklamowana jako romans. Nic bardziej mylnego. Podobnie, jak Razem będzie lepiej, jest to książka obyczajowa. Chociaż wątek miłosny występuje w książce, jest on nie tyle niewymuszony, co subtelny. Od początku przeczuwałam, że pomiędzy dwójką bohaterów uczucie przemieni są w coś więcej, ale nie oczekiwałam, że ten element będzie zwyczajnie drugoplanowy. Tymczasem mamy duży wgląd w życie Lou i jej rodziny, problemy dotyczące niepełnosprawności oraz kilka innych wątków pobocznych, które idealnie dopełniają całą powieść.

Kiedy wpada się po uszy w zupełnie nowe życie - albo zostaje się wepchniętym do cudzego tak, że równie dobrze można by stać, przyciskając twarz do okna mieszkania tego człowieka - człowiek musi się na nowo zastanowić się nad tym, kim jest. Albo jak widzą go inni.

Nie oczekiwałam od Zanim się pojawiłeś wiele, ale książka okazała się naprawdę dobrą obyczajówką. Każdy bohater był interesujący (nawet zwyczajna Lou!), a do głównych bohaterów wyjątkowo się przywiązałam. Książka porusza niezwykle ważne, aczkolwiek nierzadko kontrowersyjne tematy, jakim jest śmierć na życzenie oraz samo kalectwo i jego skutki odczuwalne przez niepełnosprawną osobę. Nie mogę nie wspomnieć o tym, że Zanim się pojawiłeś to jedyna książka od czasów Nicholasa Sparksa, która niemal doprowadziła mnie do łez. Jojo Moyes stworzyła naprawdę ciekawą, pełną humoru i smutku historię o poznawaniu i odkrywaniu nowych przeżyć, która zmusza do refleksji. Na pewno długo o niej nie zapomnę.

8/10

43 komentarze:

  1. Niestety, książka raczej nie dla mnie :)

    Pozdrawiam i zachęcam do wzięcia udziału w konkursie o "Aplikację" :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech, wiedziałam, że nie powinnam jej odkładać! Miałam kupić, ale nic z tego nie wyszło... Plus za główny wątek obyczajowy i za bohaterkę, która nie mąci, nie kłamie - od dawna nie miałam styczności za takimi postaciami! Jak tylko zobaczę ją w Biedronce, nie będę się wahać i wezmę :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo mi się podobała. Wzrusza, bawi, na pewno nie jest to romans, dobra obyczajówka jak najbardziej. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam obyczajowek i raczej dla te ksiazki tego nie zmienie. Fabula tez mnie nie intryguje i wiem co masz na mysli wpominajac Nietykalnych, bo widzialam ten film, jednak nie moge poeiwdziec, ze mi sie spodobal. Raczej wiec nie siegne po te pozycje :p
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż - w przyszłości raczej chętnie sięgnę jednak na chwilę obecną to chyba nie moje klimaty :P
    Pozdrawiam serdecznie
    Charlotte z my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytałam, ale lubię obyczajówki, więc... czemu nie? :D

    http://zaprzedanaduszyczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie moje klimaty. Uwielbiam między wierszami fabuły odkrywać nowe punkty widzenia, szczególnie w romantycznych obyczajowych historiach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedną książkę Moyes czytałam, trzy pozostałe czekają na swój czas. Ta baardzo kusi

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka już czeka na mojej półce. Czuję, że mnie nie rozczaruje.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezbyt często sięgam po takie pozycje, ale Twoja recenzja mnie zainteresowała :) Jeśli będę miała kiedyś okazję to chętnie sięgnę - jestem ciekawa tej głównej bohaterki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ją na półce, ale na razie nie mam czasu się za nią zabrać - na pewno to jednak zrobię, bo inna książka Autorki zauroczyła mnie totalnie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze powieści tej autorki przed mną:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobra obyczajówka na zimny, jesienny wieczór jest idealna;) Pod takim kątem mogę ją przeczytać.
    Pozdrawiam!
    pokoleniezaczytanych.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Na książki tej autorki mam ochotę od dłuższego czasu i cieszę się, że i ta cię nie zawiodła. Dobrze, że bohaterka jest taką zwyczajną postacią, bo takie właśnie lubię najbardziej ;)

    papierowe-strony.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Coś czuję, że tą książkę idealnie czytałoby się w jesienne wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zachęciłaś mnie do tej książki.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie słyszałam o tej książce, ale czuję, że spodobałaby mi się, a Twoja recenzja mi się bardzo podoba. Przy najbliższej okazji pomyślę o jej zakupie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że mi też by się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czasem szukam wyraźnych bohaterów, ale czasem mam ochotę własnie na takich normalnych, z którymi o wiele łatwiej jest mi się utożsamić. W przypływie chęci na taką własnie książkę chętnie sięgnę po "Zanim się pojawiłeś". :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wcześniej o niej nie słyszałam! Może przeczytam, bo wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  21. Sama nie słyszałam wiele o tej książce, ale okładkę kojarzę dobrze. Twoja pozytywna recenzja bardzo mnie zaskoczyła, bo myślałam, że to średnia książka, a tu proszę. To chyba znak, żeby się za nią rozejrzeć :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Też zwróciłam uwagę na tę książkę w Biedronce, ale nie zdecydowałam się na zakup. A szkoda, bo lubię obyczajówki.

    OdpowiedzUsuń
  23. Z chęcią bym przeczytała, ale - przyznaję się bez bicia - mam tyle innych książek, które chciałabym przeczytać w pierwszej kolejności, że nie wiem, czy dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Strasznie nie lubię obyczajówek, doprowadzają mnie do szału i książki typu właśnie Sparks, aż zioną patetycznością. Nie wiem, nie jest to gatunek dla mnie najwyraźniej. ALE! Tę książkę wyjątkowo, byłabym skłonna przeczytać, bo będzie ekranizacja, w której w głównej roli pojawi się moja ulubienica Emilia Clarke, także chętnie poznam pierwowzór przed filmem. ;)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy postanowiłam zakupić tę książkę, tym, co mnie przekonało była wzmianka o Dexterze i Emmie z "Jednego dnia". Pomyślałam więc, że skoro tamtą historię pokochałam, to być może i ta okaże się dobra. Jak na razie książka czeka na swoją kolej, ale po Twojej recenzji myślę, że się nie zawiodę. :)
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Taka pozytywna recenzja, że aż nie mogę doczekać się lektury! <3 Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku uda mi się przeczytać, bo swoją recenzją zaciekawiłaś mnie bardziej, niż sam opis na okładce. :) Pozdrawiam. :)

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę w końcu sięgnąć po jakąś książkę Moyes, bo do tej pory nie miałam okazji, a Twoja recenzja jest bardzo zachęcająca.

    OdpowiedzUsuń
  28. Recenzja moim zdaniem jest naprawdę super, jednak ta książka jakoś mnie nie jest w stanie przekonać. Nie jest to moja tematyka bo wszystko co ma związek z miłością w książkach wywołuje u mnie odruchy wymiotne.

    Mój kawałek internetu

    OdpowiedzUsuń
  29. Ooo, brzmi bardzo interesująco. ^_^ Choć rzadko czytam obyczajówki, nawet je lubię. :P Muszę więc przeczytać kiedyś tę książkę. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  30. Obyczajówka z subtelnym wątkiem miłosnym, ciekawymi, ale bardzo ludzkimi bohaterami, na dodatek wzruszająca - nie mogłaś lepiej mnie zachęcić do przeczytania tej książki :) Ostatnio w blogosferze sporo się mówi o Jojo Moyes i zastanawiałam się nawet, czy nie kupić "Zanim się pojawiłeś" w Biedronce, ale nie byłam przekonana co do tego wyboru. Z każdą kolejną recenzją utwierdzam się w przekonaniu, że to może być jedna z moich ukochanych autorek - dlatego następnym razem nie popełnię tego błędu i na pewno zdecyduję się na zakup którejś z jej powieści. Ta zaciekawiła mnie najbardziej.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej, nominowałam Cię do Tagu- szczegóły tutaj ;)
    http://dobraksiazka1.blogspot.com/2015/10/kocham-ksiazki-tag.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Książka jest świetna. Strasznie się na niej wzruszyłam. Szkoda, że w Polsce nie zostały wydane dalsze losy Lou - chętnie bym przeczytała. Pozdrawiam.

    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Już nie raz i nie dwa zastanawiałam się nad "Zanim się pojawiłeś". Jak pewnie pamiętasz, mnie równie mocno, jak Tobie spodobało się "Razem będzie lepiej" Jojo Moyes. Dlatego był czas, kiedy chciałam przeczytać wszystkie jej książki. Przed tą powstrzymuje mnie jednak trochę tematyka. Boję się, że będzie za bardzo emocjonalna i druzgocząca. W końcu tematy śmierci, kalectwa i eutanazji są chyba najtrudniejsze z możliwych. Ale z drugiej strony piszesz, że jest to bardziej dobra obyczajówka niż dramat, więc tym mnie przekonałaś. Szkoda, że promocja w Biedronce już się skończyła... :-)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czasami mam ogromną ochotę na takie właśnie obyczajówki, jednak z drugiej strony ta nijaka główna bohaterka mnie mocno do tej książki zniechęca. Zdecydowanie jestem zwolennikiem silnych i charakternych postaci ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię zwyczajnych bohaterów więc lektura powinna mi się spodobać. Jeżeli jest w niej podobieństwo do filmowych "Nietykalnych" to też jest to dużą zachętą do poznania fabuły.

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie znam twórczości Jojo Moyes, ale czytałam na jej temat bardzo wiele dobrego. Dlatego planuje w wolnym czasie sięgnąć po jakąś powieść autorki i być może akurat skuszę się na
    ''Zanim się pojawiłeś'', bo z tego co widzę, oceniasz tę pozycję nadzwyczaj pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  37. O wiele lepiej otrzymać pozytywne zaskoczenie. Gorzej, kiedy stawiasz poprzeczkę wysoko, a otrzymujesz literaturę niskich lotów. Jeżeli książka gdzieś mi się nawinie, skuszę się na to, by ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  38. Nie czytałam jeszcze książek autorki i jakoś niespecjalnie mam na nie ochotę. Chyba nie mój klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Kupiłam tę książkę w Biedronce, bo czytałam wiele pozytywnych opinii na jej temat. Po przeczytaniu Twojej, jestem przekonana, że dobrze zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Po tym jak poleciłaś mi tę książkę, tak mnie kusiła, że szukałam aż znalazłam i udało mi się wyszperać ją w Biedronce (a z nią jeszcze 3 inne książki :-P). Jeszcze nie czytałam, jednak jak tylko skończę książki z biblioteki to się za nią zabiorę :)
    Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za skuszenie ;)
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  41. Hmm, muszę przyznać, że ta książka ma jedną, ale podstawową wadę: głównego bohatera. Niestety, jak dla mnie mieści się w pierwszej 10 (a nawet 5) najbardziej irytujących bohaterów literackich. Owszem, jest chory i cierpiący, ale przy tym jest takim mega egocentrykiem, że nawet nie potrafię mu współczuć. To, że jego decyzja zrani bardzo wiele osób, nawet mu specjalnie nie przychodzi do głowy. Może to moja znieczulica, a może po prostu irytacja Willem przesłoniła absolutnie wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Absolutnie nie należę do osób, które tak uważają, chociaż spotkałam się z takimi opiniami. Cóż, to już zależy od naszych osobistych przekonań :)

      Usuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.