„Czerwone gardło” Jo Nesbo

Harry Hole, samotnik i alkoholik, a jednocześnie genialny śledczy, przypadkowo wpada na ślad przemyconego do Norwegii snajperskiego karabinu marki Märklin. Trop prowadzi komisarza w kręgi neofaszystów. 

Czy to przypadek, że starego hitlerowca znaleziono z poderżniętym gardłem w pobliżu miejsca, gdzie zbierają się neonaziści? Hole podejrzewa, że sprawa może mieć początek w czasach drugiej wojny światowej. Jednak morderca jest ciągle o krok przed nim. Zdaje się mówić: "Jestem sędzią, ławą przysięgłych i katem… Nie powstrzymasz mnie".

(lubimyczytac.pl)


Pamiętam to jak dziś. Jakieś dobre dwa lata temu książki Jo Nesbo nachodziły mnie z każdej możliwej strony, a przeważnie z półek w księgarni Matras. Od zawsze lubiłam czytać kryminały, więc zwyczajnie pewnego dnia podeszłam do ekspedientki w księgarni i zapytałam od jakiej części powinnam najlepiej zająć. I tak sobie leżała na półce aż do dziś.

W sumie miałam jakiś rok temu jedno podejście do tej książki, ale po przeczytaniu około czterdziestu stron ją odłożyłam. Niestety zupełnie mnie wciągnęła, a przy tym drugim podejściu początek wyglądał tak samo. Pierwsze sto stron Czerwonego gardła jest wprowadzeniem, w którym poruszane jest kilka wątków. Nie dość, że nic nie wydaje się zrozumiałe to ten początek odrobinę mi się dłużył. Jednak po przebrnięciu przez ten wstęp było coraz lepiej.

Nie chodzi o to, że robimy z siebie sędziów, decydujących o życiu i śmierci, lecz o przywracanie ludziom wiary w istnienie sprawiedliwości. A czasami po to, by im tę wiarę przywrócić, potrzebna jest kara śmierci.

Podobnie jak wielu innych pisarzy specjalizujących się w kryminałach lub sensacjach, Jo Nesbo skupia się w większości swoich książek na jednym bohaterze, Harrym Hole'u. O ile w niektórych przypadkach ten zabieg jest dobrze przeprowadzony (Myron Bolitar u Harlana Cobena, czy agentki Rizzoli i Isles u Tess Gerritsen) to na przykład u Camilli Lackberg moim zdaniem, było to nieudane. Postaci w jej książkach jest niezwykle dużo, a wątki obyczajowe za bardzo dominują nad tym kryminalnym. Jednak w Czerwonym gardle jest zupełnie inaczej. Nie tylko całe dochodzenie było interesujące, ale też samo życie oraz postać głównego bohatera. Bardzo się cieszę, że Jo Nesbo nie zrobił z Harryego Hole'a typowego policjanta - czyli życiowego nieudacznika, oczywiście samotnika. Jego postać jest niezwykle ciekawa i nadała całej powieści zdecydowanie więcej koloru i swego rodzaju autentyczności. Oba wątki - postać Harryego oraz wątek kryminalny - zostały idealnie wyważone i każdy z nich się uzupełnia.

Chociaż sam początek powieści trochę mi się dłużył, myślę, że nie przebrnęłabym przez niego, gdyby nie bardzo dobry warsztat pisarski autora. Jestem osobą, która zdecydowanie nie przepada za zbędnymi opisami oraz pobocznymi wątkami. Jednak w tym przypadku każde drugorzędne wydarzenie, czy też dialogi, które zwyczajnie nie wnosiły nic do książki były ciekawe. Nie tyle ciekawe, ale przede wszystkim bardzo sprawnie i interesująco napisane. Dawno nie byłam pod tak wielkim wrażeniem talentu pisarskiego autora i bardzo cieszę się, że mogłam odkryć tego pisarza. 

Jeśli mówimy o dobrym warsztacie Jo Nesbo, od razu na myśl nasuwa mi się samo rozwiązanie zagadek. O ile przez całą powieść wątków jest naprawdę dużo i to na tyle, że można się naprawdę w tym wszystkim pogubić – to nie mogę wyjść z podziwu, w jaki sposób potoczyły się wydarzenia i jak z biegiem historii wszystkie zawiłe wątki zwyczajnie się wyjaśniły. Chociaż nie do końca zwyczajnie. Rozwiązanie zagadki jest nie tylko zaskakujące, ale niesamowicie interesujące i w pewnym sensie złożone. Od połowy książki fabuła mknie naprawdę szybko, co jeszcze bardziej potęgowało moją ciekawość i zwyczajnie nie potrafiłam się od tej książki oderwać.

On też się bał. Ale nie ciemności. Jej nie bał się nigdy. Bał się za to przyspieszającego czasu. I bólu. To była nowa znajomość, nie nauczył się jej jeszcze kontrolować. I nie wiedział, czy w ogóle zdoła. 

Czerwone gardło naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyło. Nie oczekiwałam niczego rewelacyjnego, ale dostałam naprawdę ciekawy kryminał z krwi i kości. Jo Nesbo nie tylko sprawnie posługuje się językiem oraz fabułą, ale też w interesujący sposób połączył ze sobą przeszłość (II WŚ) z teraźniejszością. Postać Harryego Hole'a nie tylko zyskała moją sympatię, ale z równie wielkim zaangażowaniem śledziłam jego losy. Książka jest naprawdę bardzo dobra i z całego serca polecam ją wszystkim miłośnikom kryminałów. Po tym, jak kończy się Czerwone gardło, zostawiając pewien wątek niewyjaśniony, czuję się jeszcze bardziej zaintrygowana i chętnie sięgnę po kolejną książkę z serii o Harrym Hole'u.

8/10

35 komentarzy:

  1. Powieści tego autora, to nie moje klimaty, więc raczej się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej podziękuję za tą książkę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Z tego co pamiętam, to "Czerwone gardło" jest dość specyficzne ze względu na swoją konstrukcję, od początku wiadomo kto jest mordercą i dla mnie psuje to trochę całość.

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytałam większość książek Jo Nesbo i jestem w nich zakochana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie pełnokrwiste kryminały. Z chęcią przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Jo Nesbo :) "Czerwone gardło" zachwyciło mnie ogromnie i trzyma do dnia dzisiejszego :) Mam za sobą 8 tomów i 2 pierwsze rzeczywiście były mało emocjonujące, ale każda kokejna jest według mnie świetna :) No i kocham Harrego :) Uwielbiam takich bohaterów, Harry nie jest przerysowany i wyidealizowany, jest facetem z krwi i kości, z wadami, czasem paskudnym zachowaniem, ale ma też wielkie serce, pod warunkiem, że nie zawiedzie się jego zaufania :) Cieszę się, że i Ty doceniłaś kunszt tego pisarza :) Świetna recenzja :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Jo Nesbo :) "Czerwone gardło" zachwyciło mnie ogromnie i trzyma do dnia dzisiejszego :) Mam za sobą 8 tomów i 2 pierwsze rzeczywiście były mało emocjonujące, ale każda kokejna jest według mnie świetna :) No i kocham Harrego :) Uwielbiam takich bohaterów, Harry nie jest przerysowany i wyidealizowany, jest facetem z krwi i kości, z wadami, czasem paskudnym zachowaniem, ale ma też wielkie serce, pod warunkiem, że nie zawiedzie się jego zaufania :) Cieszę się, że i Ty doceniłaś kunszt tego pisarza :) Świetna recenzja :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam książkę na półeczce do czytania, ale od roku nie znajduję na to czasu....

    OdpowiedzUsuń
  9. Jo Nesbo jest na mojej liście autorów, których książki muszę przeczytać. Jednak czasu niestety nie przybywa i jeszcze nie miałam okazji spotkać się z twórczością tego autora :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kryminały, a po książki tego autora koniecznie muszę sięgnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam po kolei przygody Hole'a i w tej utknęłam. I od roku nie mogę jej ruszyć. A tak patrzy na mnie z półki. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.S.
      Nominowałam Cię do TAG'u ;) - http://smieszna-nazwa.blogspot.com/2015/10/tag-tea-book.html#comment-form

      Usuń
  12. Mam w planach ten tytuł, ale wciąż nie mogę znaleźć czasu, żeby go w końcu przeczytać. Jak na razie poznałam tylko jedną książkę tego autora - Krew na śniegu, ale już po tej jednej pozycji wiem, że Nesbo przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam kiedyś o tej książce na lubimyczytac.pl ale jakoś wtedy nie chciałam jej czytać. Po przeczytaniu Twojej recenzji, jakoś mnie zaintrygowała i pomyślę o niej przy moich zakupach książkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trochę przeraża mnie ten mozolny początek. Swego czasu czytałam kryminały, na dzień dzisiejszy mam odrobinę przesyt wiec podziękuję tym razem.
    pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
  15. Też się czaję na Nesbo od dobrych kilku lat :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeszcze nigdy nie miałam styczności z powieściami tego autora, jednakże jestem skłonna ją przeczytać ze względu na faszystów- zawsze mnie fascynowało, co siedzi w ich głowach i co nimi kieruje.
    Pozdrawiam
    http://mylittlebigreviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. To prawda, że jakoś od 2-3 lat nazwisko Nesbo często macha do nas z półek księgarni, a także na blogach czy wszelkiego rodzaju stronach poświęconych książkom. Sama jak do tej pory nie miałam przyjemności przetestować tego autora - nie lubię, gdy mnie coś tak zewsząd atakuje, ale przyznam, że jestem bardzo zainteresowana jego twórczością. Już raz zastanawiałam się w Biedronce nad wydaniem kieszonkowym jego książki, jednak w końcu zrezygnowałam. Mimo to na pewno w końcu przeczytam "Czerwone gardło" - skoro jesteś koneserką kryminałów, ufam Twoim wyrokom i wierzę, że również mi się spodoba :D
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja się nadal jakoś Nesbo boję. Jestem niezbyt odporna na krzywdę ludzką i wszelkie kryminały mnie przerażają, ale ostatnio coraz częściej je czytam. A może się przekonam i zacznę czytać je nałogowo? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak dawno nie czytałam kryminałów, a teraz roi się wręcz od świetnych pisarzy tego gatunku, bo przecież ile się słyszy o tym współczesnym nurcie skandynawskim (do którego Nesbo przecież też się zalicza). Chyba czas to zmienić! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle już słyszałam o Nesbo, a nadal nie zapoznałam się z jego twórczością... Wiem, że muszę to nadrobić! ^_^

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie nadal Nesbo otacza z każdej strony... mimo to jeszcze żadnej jego powieści nie czytałam, a chętnie bym to zmieniła. Myślę jednak, że na wszystko przyjdzie jeszcze czas. Jak na razie mam chyba przesyt wysłuchiwania o nim ;) (moja koleżanka jest jego wielką fanką).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Już tyle się o tym autorze słyszy, że szok. Ja jako nowicjusz w świecie kryminałów, niewiele miałam z nim do czynienia (dobra, nie miałam w ogóle ;D). Ale chyba czas to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam dwie książki Nesbo, które bardzo przypadły mi do gustu. Będę musiała nadrobić dalsze części serii o Harry Hole, bo mam już zaległości ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Musze w końcu przerzucić się na Nesbo, ale jakoś tak cały czas mam ochotę na Christie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta książka to było moje pierwsze spotkanie z autorem - pierwsze i niezapomniane. Aktualnie w moim stosiku czeka na swoją kolej "Syn" i jestem pewna, że i tym razem też się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Książka bardzo ciekawa. :D
    O widzę wygląd się zmienia. :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa książka. Aż wstyd się przyznać, ale nie czytałam jeszcze niczego Nesba. Muszę to nadrobić w najbliższej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Z tym panem jeszcze się nie zapoznałam ;) zainteresowała mnie w sumie tylko jedna jego książka, ale aktualnie nie pamiętam tytułu :/ wiem tylko, że na okładce były zdechłe ryby

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciągle przekładam spotkanie z twórczością Jo Nesbo i z każdą przeczytaną recenzją, bardziej tego żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj tak, z tym panem lubimy się od dłuższego czasu ;) Jednak radziłabym Ci czytać książki chronologicznie - Nesbo wyraźnie je ze sobą łączy i można się nieźle przejechać, poznając zakończoną sprawę, o której się nie ma pojęcia, bo nie czytało się poprzedniej części ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nesbo pisze fantastycznie. Bardzo mi się podoba styl autora. "Czerwonego gardła" jeszcze nie czytałam, ale na pewno nadrobię to w niedalekiej przyszłości ;).

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja uwielbiam kryminały, a w domu mam jedną książkę tego autora -"Łowców głów" która bardzo mi się spodobała ;) Książek z serii o Harrym Hole'u nie czytałam, ale może kiedyś po nie sięgnę :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
    pisujesobie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Ostatnio mam ogromny pociąg do kryminałów właśnie i wręcz UWIELBIAM Jo Nesbo. Stał się moim faworytem po "Wybawicielu (tutaj recenzja: http://ksiegoteka.blogspot.com/2015/09/30-wybawiciel.html)
    Zapraszam do mnie,
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. UWAGA DO WSZYSTKICH - BARDZO WAŻNE ! : )
    Jak już wspomniałyśmy, 23 kwietnia Jo Nesbø odwiedzi nas w Polsce, a dokładniej we Wrocławiu. Wiemy, że nie każdy ma możliwość pojawienia się tam dlatego jedziemy, żeby zdać wam relacje.
    Wpadłyśmy na pomysł, żeby utworzyć kolaż ze zdjęciami fanów z Polski i dać mu 23 kwietnia w prezencie. Dlatego teraz zwracamy się z prośbą do WAS.
    Jeśli chcecie pomóc nam zrobić miłą niespodziankę Jo Nesbø i dołączyć się do kolażu, wysyłajcie zdjęcia mówiące o tym jakimi wielkimi fanami jesteście na nasz e-mail
    --> harryhole.fanmail@gmail.com
    Do Kolażu dołączymy kilka zdań od was!
    Koniecznie udostępnijcie ten post dalej! Niech jak najwięcej fanów dowie się o tej akcji! : )
    Z waszą pomocą uda się!
    www.facebook.com/onthetrial.of.harryhole
    Pozdrawiamy,
    D&S

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.