„Oddam ci słońce” Jandy Nelson

Noah nie jest zwyczajnym nastolatkiem. Jest nieśmiały i delikatny, marzy o tym by zostać artystą, bo kocha sztukę. Swój świat traktuje jak płótno, które stopniowo wypełnia barwami życia. Jude jest zupełnie inna. To pełna energii buntowniczka, która lubi ryzykować i zawsze ma wokół siebie mnóstwo znajomych. Odważna i towarzyska, ale jednocześnie bardzo przesądna. Noah i Jude są bliźniakami. Mimo dzielących ich różnic, kiedyś byli nierozłączni. Kiedyś… Czy Noah i Jude będą w stanie pogodzić się z tragedią, która na zawsze rozbiła całą ich rodzinę? Czy znajdą w sobie odwagę, aby wybaczyć dawne krzywdy i przyznać się do błędu?

(empik.com)

No i przepadłam. Oddam ci słońce to tytuł, który na pewno większość czytelników kojarzy. A na pewno ci, którzy śledzą nowości wydawnicze. Książką zainteresowałam się już wtedy, kiedy pojawiła się w zapowiedziach Wydawnictwa Otwartego. Przyznaję, że zaintrygowała mnie głównie okładka oraz wydanie, które są mistrzostwem świata, naprawdę. Zaraz po premierze zewsząd zaczęły mnie atakować pozytywne opinie dotyczące tej książki. Zwyczajnie  m u s i a ł a m  ją mieć.

Pomimo tych wszystkich zachwytów oraz mojego zniecierpliwienia związanego z przeczytaniem tej powieści, postanowiłam tuż przed lekturą podejść do niej "na chłodno", żeby się czasem przez zbyt duże wymagania nie zawieść.

Nikt nam nie mówi, jak bardzo kogoś nie ma, kiedy go nie ma, ani jak długo to trwa.

Przyznaję, że na samym początku czułam się trochę rozkojarzona; nie wiedziałam zbytnio, czego będzie dotyczyć fabuła i na czym się skupić. Na całe szczęście to wrażenie bardzo szybko minęło, z całą pewnością dzięki niezwykłemu stylowi Jandy Nelson. Już od jakiegoś czasu nie spotkałam się z tym, żeby autor zaskoczył mnie pozytywnie sposobem prowadzenia powieści. W tym przypadku autorka sprawiła, że niemal chłonęłam cały przedstawiony przez nią świat. Wszystko jest opisane naprawdę barwnie, ciekawie i niezwykle plastycznie. Świat wykreowany przez autorkę urzeka w swojej prostocie, a jednocześnie zaskakuje pomysłowością.

Historię poznajemy z punktu widzenia Noah w wieku lat czternastu oraz Jude w szesnastu. Dzięki temu zabiegowi cała powieść jest bardziej tajemnicza, a jej wszystkie elementy nie są wyraźnie podane na tacy. Każde wydarzenie, czy też sytuacja przedstawione przez bliźniaki jest wyjątkowa oraz równie znacząca dla danego bohatera. Każdy mały element jest ważny dla historii jako całości, a dzięki temu nie ma w książce ani jednego zbędnego epizodu, czy też rozmowy. Nie mogę zaprzeczyć, że niezwykle pochłonęła mnie sama historia i każdego z bohaterów polubiłam na swój sposób. Podobało mi się to, że postaci są skomplikowane, złożone i czasami same nie wiedzą, jakimi osobami są lub się stały. Obecność nie tylko tych pozytywnych cech nadawała im autentyczności i dodawała ludzkości, o której niektórzy pisarze zwyczajnie zapominają. Zapominają, żeby zrobić z bohaterów swojej książki istoty zwyczajnie ludzkie.

Tak nie lubię książek młodzieżowych, a w przypadku tej zupełnie o tym zapomniałam. Zatraciłam się w fabule i zaangażowałam się każdą możliwą częścią siebie w losy bohaterów. Bardzo cieszę się, że pomimo tego gatunku, Jandy Nelson nie stworzyła czegoś, o czym zapomnę zaraz po przeczytaniu ostatniej strony. Wręcz przeciwnie – książka ciągle siedzi mi w głowie i pomimo tego, że czytałam ją bardzo szybko to odkładałam ją co jakiś czas, bo nie chciałam zwyczajnie jej skończyć. Perypetie Noaha i Jude są naprawdę ciekawe i pomimo widocznego wątku romantycznego nie jest on tym głównym w powieści. Bardzo się z tego powodu cieszę. Nie wiem, czy niektórzy nie potrafią pisać o takich uczuciach, czy zwyczajnie miłość w literaturze jest tak często poruszana, że mi się przejadła. Tutaj mamy wydarzenia bardzo przyziemne, a z drugiej strony wyjątkowe i niespotykane. Pomimo, że na sztuce kompletnie się nie znam to kiedyś lubiłam rysować i bardzo podobała mi się jej obecność w książce. Momentami to ona jest na pierwszym miejscu, ale autorka bardzo sprawnie posługuje się wszystkimi terminami, które dla laika nie są żadnym niezrozumiałym bełkotem.

Przelatuje przeze mnie zimny wiatr, jakby był pustym pokojem, i nagle wiem, że będzie strasznie i że już po mnie, jestem skazany na zagładę, nie tylko ja, ale cały ponury, brudny, szary świat też.

Oddam ci słonce zwyczajne mną zawładnęła. Już od dawna nie czytałam tak barwnej oraz emocjonującej historii. Po jej zakończeniu ciągle przeżywam ją od nowa. Każdy bohater tej książki jest nie tylko charakterystyczny, ale żywy i ludzki. Styl autorki naprawdę zaskakuje i porywa, nadając całej książce świeżości. To nie tylko powieść o rodzeństwie, ale o rodzinie, pasji oraz zrozumieniu. I chociaż pojawił się dość kontrowersyjny – przynajmniej w tym momencie – wątek homoseksualny, zupełnie mi to nie przeszkadzało i wręcz przeciwnie – był przeprowadzony subtelnie, interesująco i urzekająco. Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o tym, jak tytuł Oddam ci słońce ma się do całej powieści. Lubię, kiedy tytuły nadane książką są jej wyraźną częścią oraz myślą przewodnią i tak mamy w tym przypadku. Mnie ta powieść naprawdę zachwyciła i z wielkim zadowoleniem dołączam do grona osób, które ją zwyczajnie uwielbiają.

10/10

53 komentarze:

  1. No i masz, kolejna osoba opiewająca tę książkę. Sama muszę się przekonać o co tyle szumu ;)
    Powodzenia na kolejnym roku studiów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wraz z książką otrzymałam garść spoilerów od koleżanki, która mi ją pożyczyła, więc na razie nie mam ochoty jej czytać.
    No i powodzenia na studiach!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również zatraciłam się w tej powieści... Jest zdecydowanie wyjątkowa. <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusisz mnie tą książką, no! :D A powiedziałam, że przestaje kupować. :o

    OdpowiedzUsuń
  5. Po Twojej recenzji jestem na sto procent pewna, że ją przeczytam :) Widziałam ją na prawdę wiele razy w internecie, a kilka nawet w księgarni! Czyli już mam wytyczoną do niej trasę :3

    Pozdrawiam,
    Księgarz Cmentarny

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wierzę. Chciałam kupić tę książkę i nawet nie wiedziałam, że oni są rodzeństwem XD

    Pozdrawiam :*
    ksiazki-mitchelii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszyscy zachwycają się wręcz tą książką, a ja nawet nie miałam okazji jej przeczytać. Mam nadzieję, że wkrótce się to zmieni!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również się w tej powieści zatraciłam <3
    To piękna opowie którą autorka wręcz namalowała!
    Jest wyjątkowa :3
    Powodzenia na nowym roku studiów!
    Pozdrawiam serdecznie :*
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie widziałam jeszcze ani jednej złej recenzji tej książki. Sama jeszcze nie miałam okazji po nią sięgnąć, jednak bardzo chcę to zrobić ;)
    Aleja Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  10. Ilekroć czytam recenzje o tej książce, tym bardziej żałuję, że jeszcze jej nie mam u siebie na półce.
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo chcę ją przeczytać, słyszałam dużo pozytywnych opinii:) Jednak chyba poczekam trochę i zakupię ją wtedy kiedy będzie o niej mniej głośno:) Pozdrawiam,
    Ich perspektywy

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszyscy się zachwycają tą książką, a ja mam jakieś złe przeczucia... Nie wiem dlaczego, ale ta książka od pierwszego momentu, gdy o niej usłyszałam mnie odrzuca. Zapewne spróbuję ją kiedyś przeczytać, ale mimo wszystko nie ciągnie mnie do niej jakoś szczególnie. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. jak zobaczę ją w bibliotece to nie będę się zastanawiać! powodzenia na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. A to kolejna książka, nad którą wiele osób się zachwyca, a ja nie mam najmniejszej ochoty po nią sięgnąć. Niby zarys fabuły jest dość interesujący, szczególnie fragment o wielkiej tragedii, ale jakoś bardzo zgryźliwie do niego podchodzę, od razu mam ochotę kpić. Obawiam się, że w trakcie lektury będę tak samo podchodziła do fabuły i to chyba najlepszy powód, by sobie odpuścić.
    Podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejkuuuu tak bardzo chce mieć te książkę a niestety pieniędzy brak :(((

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz słyszę o tej książce i muszę się przyznać, że mnie zainteresowała :) Będę miała ten tytuł na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ni jest to książka po która mogłabym sięgnąc w pierwszej kolejności ale recenzja jest na tyle zachęcająca, że chyba się skuszę..

    OdpowiedzUsuń
  19. A ja dalej nie zmienię zdania i po ksiażkę nie sięgnę :D Głównie dlatego, że czasu coraz mniej, a półki bardziej zapełnione ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym z przyjemnością przeczytała tę książkę. Tyle osób ja poleca a teraz jeszcze ty. Bardzo zachęcająca recenzja. :)
    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialna książka. Na długo pozostanie w mojej pamięci :)

    OdpowiedzUsuń
  22. O książce było bardzo głośno, teraz się to już normuje. Książkę mam cały czas w pamięci, żeby kiedyś się na nią skusić. Jednak to jeszcze nie jest jej czas.
    Świetna recenzja, cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wszyscy o tym mówią, ale sama nie kupię, bo moja koleżanka niedługo kupuje, a mnie aż tak nie zależy, chociaż muszę przyznać, że na książkę mam coraz większego smaka ;) Najwyżej przeczytam i stwierdzę, że kiedyś kupię, aby mieć na półce. Tak czy inaczej, na pewno historię chcę poznać!

    Zapraszam i do siebie,
    kieleckoowszystkim.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak naprawdę Twoja recenzja jest pierwsza którą przeczytałam na temat tej książki. Widząc ją w emipku jakoś tak nie ciągnęło mnie do jej zakupu. Ale widzę że to był błąd! Recenzja jak zawsze swietna :)
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię czasem sięgnąć po książki młodzieżowe. Ta mnie zainteresowała od momentu pierwszej zapowiedzi, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  26. Jestem po lekturze, niebawem u mnie recenzja ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszyscy tak ładnie o tej książce piszą, że aż sama mam ochotę ją przeczytać, chociaż również nie po drodze mi do młodzieżówek ;)
    Pozdrawiam!
    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam w planach tę książkę, bowiem czytałam o niej same dobre recenzje.

    OdpowiedzUsuń
  29. Widziałam wiele dobrych recenzji o tej książce, więc może kiedys sie na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. To już dzisiaj kolejna recenzja tej powieści ;) Książka opanowała blogsferę, a ja czekam na nią bowiem wyruszyła już do mnie w ramach akcji Emigrantka zorganizowanej przez Aleksandrowe myśli :) 10/10 no teraz to już jestem totalnie zaintrygowana, ciekawe czy na mnie również zrobi tak duże wrażenie ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ależ mam ochotę na tę książkę! Czytałam już parę lat temu "Niebo jest wszędzie" tej autorki i pamiętam, że byłam zachwycona. No muszę przeczytać "Oddam ci słońce", koniecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Zainteresowałaś mnie tą recenzją, jeśli tylko będę miała okazję z chęcią sięgnę po tę książkę :)
    Pozdrawiam,
    Dagmara z bloga biblioteczkadagmary.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Też zwróciłam uwagę na tę książkę, kiedy szperałam w poszukiwaniu ciekawych nowości wydawniczych. Podobnie jak Ciebie urzekła mnie okładka, a opis tylko potwierdził, że może to być coś naprawdę fajnego. Miło przeczytać tak pozytywną opinię na temat tej powieści, bo ostatnio bardzo poważnie rozważam jej kupno - widać, że warto :) Uwielbiam tego typu historie, tym bardziej ładnie, barwnie opisane, gdzie autor nie faszeruje czytelnika laniem wody czy oszczędnością w przedstawieniu bohaterów. Koniecznie muszę przeczytać.
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Recenzją niesamowicie zachęca do przeczytania książki. Mam wrażenie, że muszę ją mieć. Mam nadzieje, że szybko uda mi się po nią sięgnąć.

    Pozdrawiam,
    A.
    http://tygrysica.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Wszyscy tak zachwalają, a mnie coś jednak zniechęca do tej lektury i nie umiem określić co. Na razie z pewnością nie sięgnę, może kiedyś, w przyszłości... kto wie. ;) Pozdrawiam.

    porozmawiajmy-o-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Jest aż tak dobrze? Cieszy mnie to ogromnie, zwłaszcza że całkiem niedawno zaopatrzyłam się w ten tytuł. Podoba mi się, że wszystko jest przedstawione barwnie i plastycznie, a postacie są ciekawe i złożone. Myślę że się nie zawiodę na lekturze :).

    OdpowiedzUsuń
  37. Śliczna książka, mnie też się bardzo podobała!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ta książka zbiera same pozytywne recenzje. To aż... przerażające ;) Muszę się chyba sama przekonać, jak to z nią jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Własnie jestem w trakcie czytania i bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  40. Faktycznie wszyscy zachwycają się tą powieścią, może i ja się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja za mlodziezowkami tez jakos szczegolnie nie przepadam,ale czytam juz ktoras z kolei bardzo dobra recenzje tej ksiazki i nabieram na nia coraz to wieksza ochote... ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Dobrze, że piszesz od dużych emocjach, jakie towarzyszą fabule, bo to zachęciło mnie do przeczytania. Tytuł znajomy, okładka też, ale muszę jeszcze dostać książkę w swoje ręce, a potem już tylko miłe chwile z lekturą. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Oczarowałaś mnie tą recenzją :) Koniecznie muszę teraz przeczytać!
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Już nie pamiętam kiedy ostatnio jakaś książka miała tyle tak dobrych recenzji. Znaczy to tylko tyle, że jak najszybciej muszę przeczytać "Oddam ci słońce"!
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam, gdy w książkach jest motyw bliźniaków - ale nie wiem czemu. XD Hm, ta pozycja wydaje mi się interesująca od jakiegoś czasu, chciałabym ją kiedyś przeczytać. ^_^

    OdpowiedzUsuń
  46. Wydaje mi się, że jest to pierwsza książka, z której opinią się nie zgadzamy. Moje zdanie znasz, że męczyłam się niemiłosiernie przez pierwsze strony. I nawet mimo tego, że potem akcja nabrała tempa, to niesmak pozostał. Ja też sięgnęłam po nią ze względu na okładkę (notabenę zaprojektowaną przez znaną krakowską graficzkę), ale treść okazała się zupełnie nie dla mnie. Szkoda. Generalnie lubię książki wydawnictwa Otwarte/Moondrive, więc czekam na kolejną hitową premierę :-)

    OdpowiedzUsuń
  47. Prawie wszyscy zachwycają tą książkę i dlatego tak obawiam się ją przeczytać, bo zazwyczaj to, co podoba się innym, mnie odpycha :) ale trzeba dać szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja tam młodzieżówki lubię... zdecydowanie bardziej od książek o trzydziestolatkach szukających faceta :). Zaskoczyło mnie bardzo to, że ta książka wyskoczyła mi w rekomendacjach na lubimyczytać. I to wyskoczyła na baaardzo wysokim miejscu. Zazwyczaj stronię od "rzucania się na nowości", które zbierają same dobre oceny - nie umiem być później przy nich obiektywna. Kiedy szum trochę przycichnie, będę mogła podejść, tak jak napisałaś, na chłodno, to wtedy dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo pięknie dopracowana szata graficzna bloga. ;) Już sama nazwa "Przy gorącej herbacie" mnie zachęciła. :D Jestem herbatoholikiem. ^^
    Zachęciłaś mnie do przeczytania tej powieści, wcześniej nie słyszałam o tym tytule.
    Pozdrawiam serdecznie, dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Zazwyczaj czytam książki długo po ich premierze, więc pewnie i za tę nie zabiorę się prędko. Tytuł "Oddam ci słońce" (nie wiedzieć czemu) kojarzy mi się z latem :D

    http://zaczarowana-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Właśnie czytam, cieszę się tak wysoko ją oceniasz, mam nadzieję, że moja ocena będzie równie wysoka :) Też podchodzę na chłodno i jak na razie nie czuję się rozczarowana :) Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Zdecydowanie długo nie będzie czekała na półce! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Od jakiegoś czasu planuję przeczytanie tej książki, ponieważ słyszałam o niej bardzo dużo dobrych opinii :-)
    Świetna recenzja, blog również <3

    ~Book_silver
    http://www.ksiazkiponadniebo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.