„Motyl” Lisa Genova

Alice Howland zaczyna tracić pamięć. Lekarze kładą to na karb zmęczenia i stresu. Ale mylą się. Alice jest profesorem Harvardu, uprawia Jogging i korzysta z życia, jest spełnioną kobietą. 

Diagnoza, Alzheimer o wczesnym początku, jest dla niej wyrokiem. Kobieta musi pogodzić się z tym, że niebawem straci swoją tożsamość. Zapomni kim jest, co kocha, a czego nienawidzi.

Przestanie poznawać swoje dzieci.

Próbuje się przed tym bronić tworząc w swoim komputerze, niczym dodatkowy dysk pamięci, specjalny folder o nazwie: Motyl…

(lubimyczytac.pl)

Podobnie, jak Rogi, książki Lisy Genovy interesowały mnie od bardzo dawna. Dawno temu, po przeczytaniu Bez mojej zgody uświadomiłam sobie, że lubię czytać historie obyczajowe, którym tłem jest jakaś choroba psychiczna lub fizyczna. Autorka ma w swoim dorobku cztery książki; ja wybrałam na pierwszy ogień książkę o bardzo sympatycznym tytule: Motyl.

To był najbardziej wyjątkowy dzień w Cambridge. (..) Na niebie panował błękit, w końcu doczekali dnia, kiedy można było wyjść bez płaszcza. Czegoś, czego nie można było zmarnować na siedzenie w pracy, zwłaszcza, jeżeli miało się Alzheimera.

Zupełnie na początku byłam nieco znużona wprowadzeniem, czyli wstępem do życia Alice, i nie mogłam się doczekać w końcu jakiegoś przełomowego wydarzenia. Jednak z biegiem historii, opowiadanej w chronologiczny sposób, z co raz większym zainteresowaniem śledziłam losy głównej bohaterki. Chyba musiałam sobie przypomnieć, że nie czytam kryminału...

Przyznam, że nie spodziewałam się, że Motyl aż tak mnie zasmuci. Szczerze powiedziawszy, zdecydowanie bardziej wolę historie przepełnione bólem i cierpieniem niż te usłane różami. Jednak, czytając tę książkę było inaczej. W tym przypadku miałam pełną świadomość, że te wszystkie przykre sytuacje (które mają miejsce na początku rozwoju choroby) a następnie zdezorientowanie oraz zakłopotanie co raz częściej odczuwane przez Alice, są doświadczane przez prawdziwe osoby. Alzheimer jest chorobą, która dotyka ludzi. To nie jest żaden mit, legenda, czy zmyślona historia. Z każdym przeczytanym rozdziałem ogarniało mnie większe przygnębienie, które również towarzyszyło bohaterom książki. Nie tylko samej Alice, ale też jej mężowi oraz ich dzieciom.

Moje silnie emocje związane są chyba z tym, że nigdy nie zastanawiałam się, jak to jest. Jakie to uczucie, kiedy wracasz do swojego domu, tą samą ulicą, o tej samej porze, a w pewnym momencie nie wiesz gdzie jesteś. Albo, kiedy patrzysz na kobietę siedzącą na przeciwko ciebie, dopiero po kilku minutach przypominając sobie, że jest to twoja córka. Historia Alice jest przedstawiona nie z punktu widzenia nauki, czy też leczenia, ale właśnie przeżyć oraz doświadczeń osoby dotkniętej bezpośrednio chorobą. 

Dan zrobił krok do przodu i uścisnął dłoń mężczyzny, w zamian otrzymując czerwony papier. Następnie Dan uniósł czerwony papier wysoko nad głowę i uśmiechnął się w geście zwycięstwa. Z powodu jego radości, z powodu wszystkiego, z czego z całą pewnością dokonał, by się tu znaleźć, w powodu przygody, jakiej na niego czekała, Alice biła mu brawo. Studentowi, którego ani trochę nie pamiętała.

Motyl nie tylko mnie zasmucił, ale też przypomniał, jak bardzo ważne jest dla mnie to, co w tej chwili mam. Jak niepozorne rzeczy, które wykonuję na co dzień, są niezwykle trudne dla osób dotkniętych chorobą Alzheirmera. Książka ta jest niezwykła; opowiada nie tylko o następstwach choroby, ale też o relacjach między członkami rodziny oraz o miłości. Pomimo, że przejęłam się bardzo to z wielką chęcią sięgnę po kolejne książki Lisy Genovy. Lubię czytać tytuły, które wpływają na mnie w dużym stopniu i zmuszają mnie do refleksji.

7+/10

45 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na swojej liście od dawna. Czuję, że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio spotkałam się z polska książką na ten temat, ale zupełnie mnie rozczarowała! Wątek choroby okazał się ukazany zupełnie nieumiejetnie jakby autor nie zrobił wcale riserczu... Sądzę, że ta powieść mogłaby jednak okazać się czymś zupełnie innym! Nie słyszałam o niej, ale ten temat jest mi bliski, bo w mojej rodzinie jest to choroba wszystkich sióstr mojego dziadka. LeonZabookowiec.blogspot.com 

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także mam tę książkę już od dawna w planach. Jestem jej bardzo ciekawa, bo mam wobec niej duże oczekiwania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę czytałam i mnie również zasmuciła jej tematyka. Aż serce się kraje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej, znowu zmiany graficzne! ;) Coraz ładniejsze, naprawdę. A co do takich książek, to sama niedawno czytałam podobną i na jakiś czas odpuszczam wszelkie choroby, nieszczęścia itp. Człowiek się tylko smuci ;(

    OdpowiedzUsuń
  6. Tytuł tej książki obija mi się o uszy już od dłuższego czasu, jednak ciągle nie jestem przekonana, co do zakupu ;)

    Pozdrawiam :*
    http://ksiazki-mitchelii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba raczej nie przeczytam, przynajmniej w najbliższym czasie. :)

    http://recenzandia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i powieść mnie bardzo poruszyła. http://cuddle-up-with-a-good-book.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Od czasu do czasu fajnie jest przerwać fantasy jakąś obyczajówką. Wspomniałaś, że twoja fascynacja tym gatunkiem zaczęła się po przeczytaniu "Bez mojej zgody". Zamówiłam tę książkę jakiś czas temu i mam nadzieję, że na prawdę jest taka dobra ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę mam na liście pozycji, z którymi chciałabym się zapoznać.
    Pozdrawiam.
    http://miedzy--stronami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam od dawna w planach. Tyle dobrego naczytałam się o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od dawna mam na nią ochotę, więc przy najbliższej okazji - nie odmówię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Każda książka Genovy jest taka życiowa i za to ją uwielbiam, a "Motyl" niesamowicie porusza. Podczas czytania również wiele razy się wzruszyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię czytać książki, które zmuszają do refleksji i przypominają o wartości każdej chwili. Z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pierwsze słyszę o tym tytule, ale ja również lubię czasami przeczytać taką książkę obyczajową, a tu wydaje mi się dobra. Kiedy tylko najdzie mnie ochota na obyczajówki, to pomyślę o tej powieści. ;) Co prawda - po jej lekturze pewnie będę przygnębiona, bo zdaję sobie sprawę, że Alzheimer to okropna choroba. :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przeczytam tej książki, bo po prostu się poryczę. Wpadnę w stan depresyjny i znowu zacznę gdybać nad sensem istnienia. O rany, jak ja się boję, że i mnie dopadnie ta choroba. Boję się tej bezsilności.
    Dlatego nie przeczytam, bo najzwyczajniej się boję.

    Zapraszam na nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Poruszanie takich tematów to kwestia wywołująca ogromne emocje, ale uważam, że jest to niezbędne. Nie zawsze musi być słodko. Książki o prawdziwym życiu to skarb i mam zamiar "Motyla" przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na pewno ta książka musi być poruszająca, Alzheimer we wczesnym wieku to na prawdę ciężkie wydarzenie w życiu. Chętnie bym przeczytała tą książkę, ale mam pewne obawy, bo jestem strasznie emocjonalna i boję się tego, że będę płakać jak bóbr.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wszyscy mówią mi, że ta książka jest czymś dla mnie. I chyba właśnie dzięki tobie to dostrzegłam. Muszę koniecznie po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Koniecznie muszę przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  21. Narobiłaś mi ochoty! Na pewno tę książkę przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta książka jest wyjątkowa!! Przewspaniała!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie słyszałam o tej powieści ale po Twojej recenzji mam ochotę biec do księgarni!
    my-life-in-bookland.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też bardziej polubiłam obyczajówki po przeczytaniu "Bez mojej zgody", bo wcześniej nie sięgałam zbyt często po takie książki. Historia przedstawiona w "Motylu" również mnie ciekawi, więc na pewno przeczytam ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Książki nie czytałam, jednak po Twojej recenzji powinnam dodać ją do 'must read'. Natomiast "Bez mojej zgody" czytałam i bardzo mnie poruszyła ta historia. Spodobała mi się Twoja recenzja, więc na pewno sięgnę też po "Motyla" :)

    Pozdrawiam, Dakota // 97books.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tą książką na pewno kiedyś się jeszcze zapoznam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Moja mama ją czytała i mówiła,że też powinnam. Może kiedyś przeczytam, bo na razie mam Mount Everest książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Już długo ta książka stoi u mnie na półce, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać. Może w końcu się to zmieni :)

    ilmiogattonero.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam i zrobiła na mnie duże wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Chyba nawet widziałam tę książkę na wyprzedaży. Myślę, że mogłaby mi się spodobać:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam tę książkę na uwadze, ale nie wiem kiedy się za nią zabiorę :(
    Pozdrawiam ksiazko milosci moja

    OdpowiedzUsuń
  32. Czytałam tę książkę i pamiętam, że byłam pod wielkim wrażeniem tego, co ze mną zrobiła i do jakich myśli zmusiła po skończeniu ostatniej strony. Smutek chyba jest jedną z tych rzeczy, których nie da się uniknąć, czytając takie książki.
    Podoba mi się szata graficzna bloga (jest wyjątkowa), a sposób, w jaki piszesz recenzje, ma w sobie coś takiego, co mnie intryguje, więc dołączam do obserwacji bloga i postaram się często tu zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Widziałam film i chętnie przeczytam książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Czytałam "Motyla" i "Lewą stronę życia". Cudowne powieści. Poznanie pozostałych książek autorki jest dla mnie tylko kwestią czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moją opinię już znasz. :-) Cieszę się, że i Tobie "Motyl" przypadł do gustu, mimo że nie jest to Twój ulubiony kryminał. :-) Faktycznie historia Alice skłania do refleksji nad życiem. To bardzo mądra książka, dlatego mam w planie i inne Genovy. :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Bardzo wiele słyszałam na temat tej książki i jestem bardzo mocno nastawiona na jej przeczytanie. Tematyka wydaje mi się niesamowicie ważna, a skoro całość jest dobrze opisana...

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie miałam okazji jeszcze sięgnąć po żadną z książek autorki, ale mam nadzieję, że w najbliższym czasie się to zmieni ;)
    Bardzo podoba mi się Twój szablon i wygląd postów :)

    A przy okazji nominowałam Cię do tagu- zapraszam na bloga :)
    http://ruderude-czyta.blogspot.com/2015/08/celebritybooktag.html

    OdpowiedzUsuń
  38. Od dawna chcę przeczytać "Motyla", nie tylko ze względu na śliczną okładkę, ale także przez ogrom pozytywnych recenzji, na które miałam już okazję wpaść - Twoja jest jedną z nich. Poza tym, jak wiadomo, książka doczekała się dobrej ekranizacji, dlatego tytuł stał się dość popularny. Uwielbiam takie życiowe, choć często bardzo przykre historie. Angażuję się wtedy bardzo w losy bohaterów i mimo że przeżywam z nimi nieraz skrajnie nieprzyjemne emocje, zwykle po skończeniu podobnej książki mam jakąś taką nadzieję na lepsze jutro. Myślę, że "Motyl" mi się spodoba, dlatego rozejrzę się za tą książką przy najbliższej wizycie w księgarni :)
    Pozdrawiam,
    rude-pioro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Lubię książki obyczajowe jednak te z chorobą jako bardzo istotnym wątkiem, wydają mi się zbyt tragiczne. Ja jestem bardzo wrażliwym człowiekiem i wiem, że taka historia nie dawałaby mi spokoju przez bardzo długi czas.
    Pozdrawiam
    http://mylittlebigreviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award :)
    http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/08/zalege-tagi-i-liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę w końcu ją przeczytać. Oglądałam film i byłam nim zachwycona, głównie za sprawą świetnej roli Moore. ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam tę książę zrecenzować na gerontologie...:) ciekawi mnie!:)
    zapraszam na : twoimioczami.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.