„Dotyk ciemności” C.J. Roberts

To nie jest kolejna książka o perwersjach, które chcielibyście powtórzyć w zaciszu własnej sypialni. To książka o tym, czego na pewno nie chcielibyście doświadczyć. Bezwzględnie penetruje najciemniejsze zakamarki ludzkiej psychiki i stawia pytania o granicę między nienawiścią a oddaniem, między oprawcą a ofiarą.

Caleb, człowiek o tragicznej przeszłości, która pozbawiła go ludzkich odruchów, uprowadza osiemnastoletnią Livvie i szkoli ją na seksualną niewolnicę. Ma stać się narzędziem zemsty, która pozwoli Calebowi rozliczyć się z przeszłością. Mężczyzna rozpoczyna tresurę Livvie, a ona, wciągnięta w niebezpieczną grę, całkowicie podporządkowuje się swojemu oprawcy. Caleb nie przewidział jednak, że między nim a dziewczyną pojawi się uczucie. Czy jednak relacja zrodzona z przemocy ma szansę przetrwać?

(lubimyczytac.pl)

Na wstępie napiszę, że nie przepadam za erotykami. Pomijając ten cały "bum" na Greya (którego fenomenu za nic w świecie nie zrozumiem) – takie powieści często są źle napisane, wulgarne, obrzydliwe, a czasami wręcz śmieszne i infantylne. Czyli nie mające wspólnego nic z prawdziwym pożądaniem, czy erotyzmem. Jednak pierwsza rzecz, która przykuła mój wzrok to okładka - muszę przyznać, że jest jedną z lepszych, jakie widziałam. Następnie opis, recenzje innych... wszyscy i wszystko mówili, że to nie jest kolejna papka erotyczna. Więc skusiłam się.

Nie bał się. Strach jest zarezerwowany dla tych, którzy mają po co żyć.

I... nie wiem, co mam myśleć! Dotyk ciemności budzi we mnie tak sprzeczne emocje, że trudno jest mi się określić – hit czy kit? Przyznam, że na początku musiałam trochę przywyknąć do... samej fabuły. Samo wyrażenie "seksualna niewolnica" oraz zajęcie, jakim trudził się Caleb wydawały się po prostu absurdalne. Myślę, ze zajęło mi to jakieś sto stron. A później... czytanie poszło, jak z płatka. Z książką w ręku usiadłam w łóżku koło szesnastej, a odłożyłam ją o dziewiętnastej - już mając za sobą ostatnią stronę. Czyli jednak coś musiało w niej być?

Jeżeli chodzi o sam styl pisania to myślę, że C.J. Roberts nie jest w żaden sposób odkrywcza. Owszem, pisze poprawnie, ale nie jest to nic nadzwyczajnego. To raczej sama historia sprawiła, że z takim zaangażowaniem czytałam tę książkę. Podobało mi się to, że kiedy myślałam, że wątki erotyczne zdominują książkę – nagle autorka wprowadza nas w świat bardziej intymny - czyli przeszłość głównych bohaterów. Skupia się mocno zarówno na Calebie, jak i na Livvie. To, co wpłynęło na to, jakimi są ludźmi przedstawiane jest stopniowo, bez pośpiechu – równocześnie nadając temu trochę tajemniczości. Mój jedyny zarzut jest taki, że nie do końca rozumiem, skąd nagle Caleb zaczął się zajmować szkoleniem niewolnic. Chociaż jeśli zastanawiam się nad tym teraz, bardziej "na sucho" po przeczytaniu książki to chyba wiem... Być może źle zrozumiałam.

Jeśli mowa o stylu... Wiem, co napisałam wcześniej. Jest poprawnie, niezbyt porywająco. A jednak: sceny erotyczne, seksu, pieszczot czy też jakichkolwiek tortur to jest po prostu mistrzostwo. Po raz pierwszy spotkałam się z tym, że autor tak dobrze opisał takie sceny. Nie są w żaden sposób śmieszne, czy też głupie. Podejrzewam, że jest to też kwestia bardzo dobrego tłumaczenia: narządy płciowe oraz różne czynności seksualne na papierze brzmią po polsku trochę sztywno, jakby nienaturalne. A jednak C.J. Roberts opisała wszystko wręcz rewelacyjnie. 

Większość ludzi nie chce widzieć tego, co złe.

Dotyk ciemności to zdecydowanie książka inna, chociaż nie wiem, czy aż tak wyróżniająca się od innych erotyków - jak wspominałam, staram się ich unikać. Pomimo, że styl pisarki nie porywa, to historia przez nią opisana jest bardzo ciekawa. Aż się sama sobie dziwię, że przeczytałam tę książkę w ciągu jednego wieczora i po raz drugi (pierwszy raz w przypadku Igrzysk Śmierci) jestem tak ciekawa kolejnego tomu, że chyba nie wytrzymam do polskiej premiery i przeczytam go po angielsku. Przyznam, że spodziewałam się trochę więcej – nie tylko od książki ale też od tych "szokujących scen", niemniej jednak nie poleciłabym tej książki osobom jeszcze młodym i niedoświadczonym seksualnie. Nie uważam, że Dotyk ciemności jest rewelacyjny, chociaż bardzo mi się podobał. Czy ktoś miał podobnie?

7/10

Dotyk ciemności | Zapach ciemności | Smak ciemności

33 komentarze:

  1. Ja osobiście przepadam za erotykami. Tak, przyznaję się, całkowicie zostałam oczarowana tym niezbyt wymagającym gatunkiem! Powyższą pozycją jak najbardziej jestem zainteresowana, ale na dniach, gdy tylko przebrnę przez pewną książkę, zabieram się za inny opasły erotyk, więc "Dotyk ciemności" musi jeszcze trochę poczekać na swoją kolej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam o tej książce, a jej fabuła bardzo mnie zaciekawiła. Nie polecasz jej osobom młodym i teraz się nad nią zastanawiam. Nie powinno mi to przeszkadzać, ale sama nie wiem... może za jakiś czas po nią sięgnę. Na razie zapiszę sobie jej tytuł, żeby nie zapomnieć.
    truthofthunder.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Brakuje chyba zdjęć, bo u mnie pojawia się darmowy hosting, albo po prostu moja Opera mnie tak lubi, że ich nie pokazuje. Nie lubię erotyków, więc po książkę nie sięgnę, nie moja bajka i kredki...
    http://leonzabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedzę na Chrome i wszystko jest w porządku. Na Mozilli też. Ale na Operze już coś szwankuje, widocznie to jej problem.

      Usuń
    2. Ja siedzę na Firexofie i niestety zdjęć nie widać ;).

      Usuń
    3. Dziewczyny, ale widzicie zdjęcie książki? Bo jak wchodzę na inną przeglądarkę niż Chrome to wyskakuje mi "Hosting zdjęć" ale zamiast ikonek przy poście po prostu.

      Usuń
  4. Lubie czytać erotyki dla oderwania myśli od codzienności ;) ta książkę mam w planach .

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie książka oczarowała. Była fenomenalna. Całkowicie odmienna niż inne erotyki ;). Styl autorki, może faktycznie jakoś nie porywa, ale według mnie ta historia ma w sobie to "coś". Z niecierpliwością czekam na drugą część.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten erotyk kusi mnie coraz bardziej, gdyż wszędzie każdy go zachwala :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również mam mieszane uczucia co do tej książki, a jeszcze jej nie czytałam.. I nie wiem czy mam zamiar. Nie przepadam za erotykami (podobnie jak Ty). Czytam teraz Greya i jest dla mnie trochę męczący.. Chyba nie widzę po prostu sensu pisania tego typu książek.. Po co? Słyszałam nawet pozytywne opinie, Twoja również nie jest negatywna. Ale pomimo wszystko nie sądzę, abym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam na wyzwanie książkowe, myślę, że warto się skusić :)

      Usuń
  8. Na książkę jestem zdecydowanie za młoda. Ale faktycznie, skoro czytałaś powieść tylko te trzy godziny, to one o czymś świadczą :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skoro książka budzi aż tak sprzeczne emocje, to jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama nie wiem czy to książka dla mnie ;)

    k-siazkowyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. To nie moje klimaty, także raczej nie sięgnę po tę książkę ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam już o tej książce, fabuła brzmi interesująco, jestem jej bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej,
    Słyszałam o tej książce. Fabuła przypomina trochę 50 twarzy Grey'a.
    Nie wiem czy się na nią skuszę.

    Zapraszam na mojego bloga
    moda-i-ksiazki-zizi.blogspot.com

    Pozdrawiam Zizi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła w żadnym, chociażby najmniejszym stopniu nie przypomina "50 twarzy Greya" :)

      Usuń
  14. Niedawno kupiłam sobie tę książkę, ale jeszcze jej nie przeczytałam. Jestem ciekawa jak ją odbiorę

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie książka nie dla mnie. Ale może kiedyś...? :)

    Pozdrawiam, Lucy :*
    http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie te erotyki, które już przeczytałam (a było ich niewiele) były właśnie... śmieszne. Dlatego bardzo rzadko decyduję się na lekturę tego gatunku. Jednakże Twoja recenzja mnie przekonuje, mamy podobne podejście do tej literatury ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Również byłam mocno zaskoczona tą lekturą - przede wszystkim faktem, że ktoś nareszcie pokusił się o umieszczeniu w erotyku jakiejkolwiek treści. Wciąż pozostaję pod pozytywnym wrażeniem po lekturze tej książki i (sama się sobie dziwię...) chcę więcej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jakoś nie ciągnie mnie do tych perwersji...

    OdpowiedzUsuń
  19. Cały czas waham się czy ją przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  20. Obawiam się, że mi się nie spodoba...

    OdpowiedzUsuń
  21. erotyki to jeden z tych gatunków, których nigdy nie czytam. Ta książka raczej nie przypadłaby mi do gustu :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Nominowałam Cię do LBA, tutaj więcej: http://countrywithbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. myślę, że fajnie byłoby coś takiego przeczytać :)
    do tej pory raczej nie czytałam tego typu książek :)
    chwytliwy tytuł jak dla mnie :)

    http://triviaaboutme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. klimatyczna okładka, ale nie skuszę się. Nie lubię erotyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zapraszam na konkurs http://artemis-shelf.blogspot.com/2015/07/konkurs-niespodzianka-wasny-fanpage.html

    OdpowiedzUsuń
  26. Książkę czytałam i bardzo mi się podobała. Zdradzę Ci w sekrecie, że drugi tom jest o wiele lepszy od pierwszego :) Zatem jeśli nie chcesz czekać do polskiego wydania to polecam już teraz sięgnąć po angielską wersję.

    OdpowiedzUsuń
  27. Powiem Ci tak, marzę o tej książce od zapowiedzi. Do tego te wszystkie recenzje, no po prostu ach! Lubię od czasu do czasu taką literaturę poczytać, wiadomo, że nie mogę oczekiwać od niej nie wiadomo czego, bo to byłby absurd... Ale jeżeli erotyk nie jest marną podróbą Szarego, to jestem jak najbardziej na tak. A jeżeli osoba, tak jak Ty, z tego co wywnioskowałam, czytająca mało powieści erotycznych, twierdzi, że sceny są napisane po mistrzowsku...Nic tylko sięgać po nią! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Przypomina mi się "50 twarzy Greya" jak nic :-) Nie mówię nie, bo może przeczytam w przyszłości. Ale teraz w kolejce czeka jeszcze wiele innych książek. :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.