„Osobliwy dom Pani Peregrine” Ransom Riggs

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…


Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem? 

(lubimyczytac.pl)

Książkę zakupiłam spory czas temu w księgarni internetowej zaintrygowana nie tylko ciekawym tytułem oraz opisem, ale też wydaniem bogate w liczne ilustracje, jak zapewnia nas autor  zupełnie autentyczne. Otrzymałam wydanie bardzo ładnie oprawione, z naprawdę nietuzinkowymi zdjęciami oraz ciekawymi zdobieniami oznaczeń stron oraz nowych rozdziałów. O dziwo to wszystko razem wcale nie daje efektu przepychu, a wręcz przeciwnie - książkę dzięki temu czyta się niezwykle przyjemnie, pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że nigdy nie czytało mi się tak przyjemnie dzięki wizualnej oprawie.

Kurczowo czepiamy się naszych fantazji, dopóki cena wiary nie okaże się zbyt wysoka.

Dobrze, ale przejdźmy do tego, co taki ładny egzemplarz ma w środku. Zazwyczaj nie czytam zbyt dokładnie opisów książek, ponieważ wielokrotnie dzięki temu przeczytałam informacje, które jako czytelnikowi przeznaczone są (nawet!) pod koniec powieści... Więc, kiedy po naprawdę interesującym i zaskakującym wprowadzeniu po kilkudziesięciu stronach okazuje się, że książka nie jest i na pewno w kolejnych rozdziałach nie będzie w stu procentach realistyczna... przyznam, że trochę się "rozczarowałam". Tylko i wyłącznie ze względu na to, że literaturę fantastyczną oraz wszelkie światy fantastycznie omijam szerokim łukiem. O tak, po prostu preferuję naszą rzeczywistość. Wystarczyło jednak kilka, może cztery, rozdziały, aby ponownie pochłonęły mnie perypetie narratora, Jacoba. 

Jedną z największych zalet tej książki są bohaterowie oraz ich otoczenie. Tak, to element  k a ż d e j książki fabularnej, jednak tutaj autor naprawdę się postarał. Mimo, iż Osobliwy dom Pani Peregrine zawiera niecałe czterysta zapisanych stron to przez czas spędzony nad nimi zdążyłam się bardzo przywiązać do każdego nietypowego charakteru. Bohaterowie mają niezwykłe cechy, czasem dotyczące wyglądu, czasem "mocy", jednak nie są one w żadnym przypadku powszechne. A nawet jeśli to bohater zyskuje na swojej wyjątkowości dzięki równie ciekawej aparycji. A jeśli chodzi o miejsca (a dokładniej dwa) gdzie rozgrywa się akcja – przez cały czas przed oczami miałam każdy element opisany w książce. Wiadomo, że zawsze staram się wyobrażać scenerię, jaką włada autor, jednak w tym przypadku było to coś innego, magicznego.

Zdaję sobie sprawę, że nie mówię tak naprawdę nic konkretnego. Nie chciałabym jednak, abyście sięgali po tę książkę z zaserwowanymi przeze mnie spojlerami, które na pewno wpłynęłyby na Waszą ocenę. Pomimo, iż na początku zajęło mi trochę czasu, aby przestawić się na ten "inny" świat to jeśli ktoś czuje się dobrze w tego typu powieściach jestem przekonana, że się nie rozczaruje.

Kiedy ktoś nie wpuszcza Cię do środka, w końcu przestajesz pukać do drzwi.

Co jeszcze? Jest to po prostu  o s o b l i w a  książka. Inna od innych, naprawdę. Nigdy nie czytałam tak nieprawdopodobnej historii, a z drugiej strony nie przepełnionej absurdami. Nie była to książka, która pochłonęła mnie całkowicie, jednak jest na pewno jedną z tych, której długo nie zapomnę. Zdecydowanie wolę taki odpowiednik książki młodzieżowej niż to, co najczęściej widuje się na półkach pod tą kategorią.

7/10

Osobliwy dom Pani Peregrine | Miasto cieni | Dom dusz

40 komentarzy:

  1. Z Twojej recenzji wynika, że bardzo mocno odebrałaś treść tej historii. Wywołała w Tobie wiele emocji, zwłaszcza pozytywnych.
    Mam wielkie wyobrażenia co do tej książki :) Oby mnie nie zawiodła! Będę czytała już niebawem.

    http://recenzjeami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mnie nią zainteresowałaś. Lubię osobliwy klimat w książce :)
    Pozdrawiam, Artemis

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie określenie "inna od innych" jest świetną rekomendacją. ;) Nie mam nic do teksów, które są nie do końca realistyczne, a tę książkę mam na uwadze już od dłuższego czasu. Koniecznie muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja osobiście uwielbiam fantastykę, a ta książka jest od dzisiaj moim prawdziwym przyjacielem ^^ Nie wiem dlaczego, ale w trakcie czytania jej czułam coraz większą sympatię do mieszkańców Domu Pani Peregnine :D Moją ulubienicą jest Olive (jejku, jak ja ją kocham xD ♥) a jakoś nie przepadam za Emmą :/
    Bardzo miła recenzja, postaram się wpadać częściej. Pozdrawiam, Lucy.
    http://zeglujacmiedzysnami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubiłam Emmę :) Zazwyczaj jak jest wątek miłosny w książce to automatycznie "mu" kibicuję. Bardzo przyjemna książka i wyjątkowa. Czy wiedziałaś, że jest kontynuacja? Dowiedziałam się zaledwie wczoraj! Dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  5. A ja miałam właśnie wielkie wyobrażenie, a wyszło mocno przeciętnie jak dla mnie... Wątek młodzieżowy jak inne przeznaczone dla tej grupy wiekowej, no i przede wszystkim oczekiwałam horroru dla młodszego czytelnika, a wyszło... nie wyszło :\
    Pozdrawiam,
    miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Ja też oczekiwałam horroru, a nie takiej historii... Ale tak, jak napisałam - ja musiałam się "przestawić" i po kilku rozdziałach znowu się wciągnęłam.

      Usuń
  6. Super recenzja :) Wszędzie widzę te książkę, a niedlugo ekranizacja - czas przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz spotykam się z tą książką. Wydaje się, że to będzie horror, za którymi nie do końca przepadam. Z drugiej strony widzę ze wcześniejszych komentarzy, że horrorem nie jest, więc kto wie, może kiedyś po nią sięgnę ? Jak na pierwszą recenzję, jest świetnie! Oby tak dalej! :)
    Pozdrawiam,
    Victoria
    http://czytelniczemysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Nie, horrorem nie jest. Prędzej taką młodzieżową przygodówką... może?

      Usuń
  8. Bardzo ciekawią mnie te fotografie. :) Książkę mam już na czytniku, więc niedługo zabieram się za czytanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiłaś mnie swoją recenzją :) Jestem pewna, że przeczytam tą książkę.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka bardzo mnie ciekawi,ale jest aż tak bardzo przerażająca?

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zrobiłaś piękne, klimatyczne zdjęcie :)
    Co do samej książki, swego czasu miałam ochotę ją poznać, ale potem jakoś mi przeszło. Niemniej jednak jak będę w mojej bibliotece to popytam się o Osobliwy dom Pani Peregrine. Jeśli będą ją mieli to wypożyczę i przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie interesowałam się wcześniej tą książką, ale po Twojej recenzji chyba muszę się za nią zabrać :)

    http://isareadsbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Początkowo do tej książki nastawiona byłam sceptycznie, sama nie wiem dlaczego, ale teraz po Twojej recenzji bardzo chcę ją przeczytać :) Lubię "osobliwe" powieści :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wlaśnie dużo słyszałam o tej serii na zagranicznych instagramach, dlatego ucieszyłam się, gdy w Polsce też wydali ten cykl. Trzeba w końcu go przeczytać. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Natknęłam się już wcześniej na informacje o tej książce i muszę przyznać, że jestem zaintrygowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. To przed książką teraz wielkie zadanie, bo po Twojej recenzji mam co niej wielkie oczekiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. To już 3 blog na którym polecają tę książkę. Trzeba ją chyba przeczytać :D

    http://blog--ksiazkoholiczki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię takie książki całkiem inne od innych, zatem bardzo chętnie przeczytam! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ogromnie chciałabym poznać tą historię szczególnie, że zbliża się wielki finał :) Mam nadzieję, że niedługo mi się uda nadrobić zaległości :)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Byłam bardzo ciekawa tej książki,a po Twojej recenzji moje oczekiwania są naprawdę duże ! :) ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po pierwsze, masz przepiękną grafikę bloga! Czy możesz się podzielić tą wiedzą skąd ją masz i czy ten ktoś kto ją robił zrobiłby nową szatę graficzna i u mnie? ;D Po drugie, niesamowicie mnie zaintrygowałaś swoją recenzją; przyznam się, że nie słyszałam o tej książce, ale skoro jest tak nietuzinkowa i osobliwa - nie mam wyjścia - muszę ją przeczytać :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chociaż te komplementy powinny iść w stronę twórcy :) Po prawej stronie w kolumnie "Szablon" jest link do bloga, z którego mam szablon. Autorka to Eveline Dee :)

      I zachęcam do przeczytania książki :)

      Usuń
  22. Cóż o książce nie słyszałam, co wiąże się z tym, ze również jej nie czytałam i trudno jest mi się o niej wypowiedzieć. Fabuła z jednej strony wydaje się naprawdę ciekawa, ale z drugiej to w sumie taki trochę klasyk :/ mimo wszystko bardzo podoba mi się recenzja, którą napisałaś c:
    [klik]

    OdpowiedzUsuń
  23. nie slyszalam o tej ksiazce ale pewnie siegnę po nią w najblizszym czasie. pozdrawiam
    daryyl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Brzmi jak coś całkowicie dla mnie :) Postaram się jej poszukać.
    Rzeczywiście już okładka osobliwa, ale tak... pozytywnie. Przynajmniej dla mnie i chyba Ciebie.
    Opowiastki Prawdziwe (klik)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta pozycja dopiero przede mną, ale tak jak napisałaś, szykuję się na osobliwą lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę to w końcu przeczytać ; mój DKK to przerabiał, ale jakoś tak wyszło że się nie złapałam :/

    http://bookocholic.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Od dawna się zastanawiałam nad tą książką. Teraz już jestem pewna(muszę ją mieć hahha) Obserwuję. :)
    Zapraszam do mnie! :)
    http://books-filmsreviews.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak wiele już słyszałam o tej książce i strasznie chcę ją przeczytać, bo to moje klimaty ;) A nawet się przyznam, że nie tylko dla treści mam ochotę ją przeczytać, ale strasznie chcę zobaczyć fotografie :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Już od dłuższego czasu mam zamiar wreszcie zabrać się za tę pozycję. Tak, jak wcześniej Ciebie, tak i mnie bardzo interesuje wydanie wraz z mnóstwem fotografii, a także oryginalność.
    PS Dołączam do obserwatorów, a Tobie życzę powodzenia w blogowaniu! :D
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  30. A mnie okładka bardzo się podoba ;) Ale co do treści, to również nie lubię świata fantastycznego i mimo że książkę polecasz, znając ten fakt, ja się przez to na nią raczej nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja tam wręcz uwielbiam fantastykę. ;D Ta książka już od jakiegoś czasu mnie intryguje... Tym bardziej, że koleżanka ją czytała i bardzo jej się podobało. ^_^
    Te zdjęcia wydają mi się doskonałym pomysłem. Już nie mogę się doczekać, aż przeczytam! Chciałabym się przekonać jak najszybciej, na czym polega osobliwość tej pozycji. ^_^

    http://strefa-czytania-obowiazuje-wszedzie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  32. Powiem Ci, że właśnie takie historie najbardziej lubię :) Inne, absurdalne, wyróżniające się. Na tę trylogię (bo seria o pani Peregrine jest chyba trylogią) miałam ochotę od dawna (opis, okładka), a dzięki Twojej recenzji utwierdziłam się w przekonaniu, że słusznie.

    OdpowiedzUsuń
  33. Właśnie dostałam drugi tom :) Jestem ogromnie ciekawa czy autor utrzymuje poziom :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Opis brzmi ciekawie. Jakiś czas temu spotkałam się z tym tytułem i muszę przyznać, że mnie zaintrygował :) Będę wypatrywała tej pozycji na półkach w bibliotece. Skutecznie mnie zachęciłaś!
    Pozdrawiam!
    NiczymSzeherezada.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Osobliwy dom był przyjemną podróżą :) Co prawda nie zakochałam się, ale te zdjęcia.. Cudo! Poza tym, jednak spodziewałam się czegoś kompletnie innego od tej historii, inne rozwinięcie i ogólny przebieg. Mimo wszystko było bardzo dobrze, Miasto cieni co prawda patrzy się na mnie i prosi "No przeczytaj mnie wreszcie! Ile mam jeszcze czekać?", ale mam plany na drugą część przed premierą filmu (1 części oczywiście :D).. Może wytrzymam.. Choć nie jestem tego taka pewna.

    http://zapachstron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.